Publicystyka

Uciśniona Ewa Wójciak

Ewa Wójciak – znana i (nie)lubiana „jedynka” z łódzkiej listy Twojego Ruchu w minionych eurowyborach – została niedawno odwołana z funkcji dyrektora Teatru Ósmego Dnia w Poznaniu. Z odsieczą popędziła Gazeta Wyborcza ze swoim dodatkiem Wysokie Obcasykreując ją na ofiarę represji ze strony władz. Była pani dyrektor twierdzi, że decyzja o jej odwołaniu jest stricte polityczna.

O odwołaniu zadecydował prezydent Poznania Ryszard Grobelny. Jego zdaniem powodów jest kilka: „wyniki przeprowadzonej w teatrze kontroli, przegrany proces o prawa autorskie, pani dyrektor przestała też uznawać, że podlega prezydentowi” – tłumaczył Paweł Marciniak, rzecznik prezydenta. Grobelny, przed podjęciem decyzji, wysłał pisma z zapytaniem o opinie w sprawie Ewy Wójciak. Trafiły one do ministra kultury, Stowarzyszenie Dyrektorów Teatrów, Związku Artystów Scen Polskich oraz związku zawodowego przy Teatrze Ósmego Dnia.

„Po uzyskaniu stosownych opinii przewidzianych przepisami prawa prezydent Poznania odwołał Ewę Wójciak ze stanowiska Dyrektora Teatru Ósmego Dnia w Poznaniu. Decyzję tę podjął po wyczerpaniu wszelkich możliwości porozumienia z Panią Dyrektor” – powiedział Marciniak.

Prezydent zapewnił, że „kontestacyjny charakter twórczości Teatru nie jest powodem jakichkolwiek działań władz miasta, które zmierzałyby do wymuszenia na zespole zmiany wizji artystycznej”.

Inaczej sprawę widzi była pani dyrektor – ów kontestacyjny charakter miał być powodem decyzji prezydenta, wskazane przez niego argumenty to według niej „pretekst” by ją usunąć ze stanowiska. Nie bez znaczenia miała być sprawa odwołania spektaklu Rodrigo Garcii „Golgota Picnic”. Prezydent Grobelny, na fali społecznych protestów, zapowiedział, że spektaklu nie obejrzy.

Zarzutem wobec Wójciak jest również przegrany proces o naruszenie praw autorskich. Roman Radomski – reżyser znanej sztuki „Piołun” – pozwał Teatr twierdząc, że był współautorem przedstawienia. Zaprzeczała temu Ewa Wójciak, ale fakt udziału Radomskiego w tworzeniu sztuki potwierdził reżyser i twórca Teatru Ósmego Dnia, Lech Raczak. Sąd zadecydował, że Teatr jest winny złamania praw autorskich i nakazał władzom „Ósemek” opublikowanie w prasie stosownych przeprosin oraz wypłatę zadośćuczynienia w wysokości 5 tys. złotych.

Ponadto rzecznik prasowy Urzędu Miasta Poznania dodał, że Ewa Wójciak udzielała sobie sama urlopów i bez zgody wyjeżdżała na delegacje. Zdaniem Wójciak nie chodzi wcale o zarzuty – To decyzja, u podstawy której leży polityczna niechęć. 

Poznań – Łódź – Poznań

O Wójciak zrobiło się głośno w mediach w 2013 roku, gdy po wyborze papieża Franciszka, na swoim profilu na Facebooku napisała: „No i wybrali ch…, który donosił wojskowym na lewicujących księży”. Tego samego roku dyrektor festiwalu Łódź Czterech Kultur zaprosił Teatr Ósmego Dnia do zrealizowania spektaklu o mieszkańcach podwórka przy ul. Zgierskiej 38. Tuż przed premierą odbyła się pikieta przeciw obecności Ewy Wójciak, współorganizowana przez łódzkich narodowców. Jak pisali w swym stanowisku organizatorzy, „Pani Wójciak stała się osobą znaną nie z racji swoich dokonań w dziedzinie kultury, lecz z powodu wulgarnej wypowiedzi na temat papieża Franciszka.”

W 2014 roku kandydowała do Europarlamentu z listy Twojego Ruchu. Z marnym skutkiem. „Ewa jest urodzoną łodzianką moim zdaniem.(…) ona się tu, na łódzkim kamieniu rodziła mimo, że w Poznaniu. Ewa musi wygrać wybory w Łodzi” – zapewniała wówczas partyjna koleżanka, Anna Grodzka. Do przedwyborczego aktywizmu Wójciak można zaliczyć namalowanie prostokąta w barwach tęczy na obdrapanej ścianie budynku przy rogu ulic Zielonej i Wólczańskiej.

Show must go on

Po odwołaniu Ewy Wójciak ma zostać rozpisany konkurs na jej następcę. Była dyrektor jednak bojowo deklaruje chęć do dalszej walki: „Jestem dyrektorem z woli zespołu, z którym jeździmy, dajemy spektakle. Każdy, kto przyjdzie, będzie obcy i zostanie przez nas wyrzucony.” – zapowiedziała w wywiadzie dla Wysokich Obcasów „Dopuszczam możliwość rozwinięcia tego w przedłużający się happening.”

Możliwość pojawiła się bardzo szybko. Na początku sierpnia w Poznaniu, pod Urzędem Miasta odbyło się grupowe… golenie wąsów. Miał to być sprzeciw wobec polityki prezydenta Poznania i„konserwatywnego myślenia urzędników”. Organizatorem happeningu była grupa Circus Ferus. –Mamy nadzieję, że wąs mentalny, który porasta miasto Poznań zostanie zgolony. Wąsy fizyczne, które będziemy dzisiaj golić są pewną metaforą – powiedział przedstawiciel organizatorów. Wśród uczestników pojawiła się także Ewa Wójciak – Jako poznaniacy mamy wiele problemów, nie tylko ten, który jest związany ze mną i Teatrem Ósmego Dnia, ale również inne, chociażby próby zniszczenia klinów zieleni – powiedziała polityk, również goląc swoje sztuczne wąsy.

Kolejnego „przedstawienia” z Ewą Wójciak w roli głównej możemy spodziewać się na przełomie października – właśnie wtedy ma się rozpocząć tzw. „Festiwal Okupacyjny”. Happening ma być odpowiedzią na jej zwolnienie i rzekome „motywowane politycznie decyzje władz Poznania dotyczące kultury”. W ramach Festiwalu mają zjechać się osobistości znane w świcie sztuki (sic!), jak choćby niepopularny w Łodzi Paweł Hajncel. Przewidywane są spektakle, czytania performatywne oraz performanse. – „Zorganizujemy dyskusje dotyczące kultury i jej relacji z władzą, sposobów jej finansowania, praw pracowniczych w instytucjach kultury, związków zawodowych, ubezpieczeń artystów.” 

W obronie kogo?

Pojawia się pytanie, czy organizatorzy poruszą także kwestię praw łódzkiego artysty Marka Cichuckiego? Przypomnijmy: artysta został zwolniony z pacy w Teatrze Nowym w Łodzi, po tym jak w czerwcu tego roku odmówił udziału w czytaniu sztuki „Golgota Picnic” stwierdzając, że ów spektakl to „bełkot, który nie nadaje się do teatru”. W sierpniu otrzymał od władz Teatru Nowego wypowiedzenie.

Dyrektor Jaskuła powiedział mi, że drugi dr Chazan w teatrze nie jest potrzebny i wręczył mi wypowiedzenie – powiedział aktor, dodając, że „rozpoczyna się tworzenie teatrów ideologicznych”.

Z argumentacją artysty nie zgadza się dyrektor Teatru, który uznał zachowanie Marka Cichuckiego za „nieprofesjonalne i niekoleżeńskie”, ponieważ rezygnując z przedstawienia postawił on kolegów z zespołu „w bardzo trudnej sytuacji”. Sam aktor zapowiedział złożenie odwołania do sądu pracy.

 

Marta Niemczyk 

fot. Łukasz Ogrodowczyk

Animated Social Media Icons by Acurax Responsive Web Designing Company