Publicystyka

70. rocznica śmierci Tadeusza Łabędzkiego

W związku z przypadającą dziś 70. rocznicą śmierci Tadeusza Łabędzkiego przypominamy życiorys tego związanego z Łodzią przedwojennego działacza Młodzieży Wszechpolskiej i Stronnictwa Narodowego, postać niezwykle ważną dla całego środowiska narodowego.

Tadeusz Łabędzki urodził się 23 grudnia 1917 roku w Filadelfii w USA. Tam właśnie wyemigrował jego ojciec, Bronisław, po ucieczce z Sybiru, na który został zesłany za zorganizowanie strajku szkolnego w 1905 roku. Łabędzcy wrócili do Wolnej Polski w 1919 roku. Tadeusz ukończył szkołę średnią w Łodzi, gdzie w znanym gimnazjum im. M. Kopernika otrzymał maturę w 1936 r., po czym rozpoczął studia w wydziale prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Od bardzo wczesnych lat związany był ze Stronnictwem Narodowym, działał w Narodowej Organizacji Gimnazjalnej, a podczas studiów brał udział w wielu akcjach i manifestacjach młodzieży narodowej, głównie na terenie Warszawy. Podczas jednej z nich został zatrzymany przez policję i groziła mu relegacja z uczelni.

W latach 1937-1939 był redaktorem naczelnym „Wszechpolaka”, pisma organizacji Młodzież Wszechpolska – Związek Akademicki. Pismo to wznawiane było podczas okupacji hitlerowskiej i po wojnie, przestało się ukazywać po aresztowaniu Łabędzkiego. Do konspiracji włączył się natychmiast jesienią 1939 roku, jako współorganizator i jeden z przywódców Narodowo-Ludowej Organizacji Wojskowej będącej odłamem Stronnictwa Narodowego. Pod pseudonimami „Jacek” i „Jacek Białynia” pisał teksty i pracował nad koncepcjami programowymi.

W 1941 roku powrócił wraz z całą NLOW do organizacji Stronnictwa, a po rozmowach prowadzonych w 1943 roku z Januszem Kornasem, Władysławem Furką, Zygmuntem Zagórowskim i Januszem Goryczkowskim utworzona zostaje jednolita organizacja Młodzieży Wszechpolskej. Tadeusz staje na czele najsilniejszej i najbardziej znaczącej Chorągwi Warszawskiej. Terenem działania MW są przede wszystkim ośrodki tajnego nauczania, a programem przygotowanie młodzieży do stawiania czoła obcej, importowanej ze Wschodu ideologii. Dla ruchu narodowego nie ma wątpliwości, że Hitler wojnę przegrał, a głównym wrogiem pozostaje w tej sytuacji jego niedawny sojusznik – Stalin. W tym samym czasie, kiedy Tadeusz Łabędzki kolportował „Wszechpolaka”, trwało mordowanie narodowców. Komuniści, zarówno ci przywiezieni z ZSRR jak i „krajowcy”, uznali likwidację ruchu narodowego za zadanie najważniejsze, wiedząc, że w nim mają najbardziej zdeterminowanych, świadomych, konsekwentnych przeciwników. W rozkazie z dnia 15 lutego 1945 roku generał Bolesław Kieniewicz, dowódca KBW nakazywał: „Atak kierować przede wszystkim przeciwko członkom NSZ”. Dla wielu ludzi wychowanych w miłości ojczyzny Polska Lubelska nie była ich ojczyzną. W walce o swoje ideały poświęcali życie. Jednym z nich był Tadeusz Łabędzki.

7 kwietnia 1946 roku został aresztowany w „kotle”, czyli w mieszkaniu Leszka Roszkowskiego przy ulicy Gdańskiej. Został przewieziony do MBP w Warszawie i tam – podczas trwania śledztwa – zamordowany 9 czerwca 1946. Ciało zakopano w nieznanym miejscu. Grób symboliczny znajduje się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie w Kwaterze „Na Łączce”. Jego przyjaciele i współoskarżeni – aplikant adwokacki Leszek Roszkowski oraz studenci Tadeusz Zawodziński i Jan Morawiec – zostali skazani na śmierć i wyroki wykonano. Nie wiadomo, czy Łabędzki był torturowany już w Łodzi przez oprawców Moczara, czy też całe śledztwo przeprowadziła Warszawa. Właśnie w Warszawie w areszcie śledczym przy ulicy Chałubińskiego jeden z uratowanych znajomych Tadeusza Łabędzkiego twierdził, że widział jego ciało przenoszone korytarzem. Ktoś inny widział porzucone ciało Łabędzkiego obok prosektorium Akademii Medycznej przy ulicy Oczki. Być może, a istniało bardzo wiele poszlak na to wskazujących, ciała swych ofiar komuniści przekazywali Akademiom Medycznym dla celów sekcji. Ciało Tadeusza Łabędzkiego służyć więc mogło studentom do lekcji anatomii. Nie wiemy jak umierał Tadeusz Łabędzki. W śledztwie, sadząc na podstawie przebiegu procesu jego kolegów i ich późniejszych relacji, nie powiedział nic.

W Łodzi znajdują się dwie tablice pamiątkowe poświęcone Tadeuszowi Łabędzkiemu: jedna przy ulicy Kilińskiego 86, na domu, w którym mieszkał, druga w I Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika, w galerii wybitnych absolwentów. Jego nazwiskiem została nazwana także jedna z ulic dzielnicy Łódź-Górna.

TŁ

Źródło: http://narodowalodz.blogspot.com/

Social Network Integration by Acurax Social Media Branding Company