Publicystyka

Ateiści i modlitwa. Czyli absurdy katofobii

Kulturalnym obyczajem studenci życzą sobie powodzenia przed egzaminami. Katolicy idą o krok dalej, przekazując zapewnienie o modlitwie. W odpowiedzi zdarza im się słyszeć zrezygnowane słowa „Nie wiem, czy to pomoże ateiście”, „Ja w to nie wierzę”. Dlaczego katolik czuje się wtedy jak spoliczkowany?

Koleżanki i Koledzy ateiści zwykle nie rozumieją znaczenia modlitwy. W rzeczywistości słowa „Pomodlę się za ciebie” znaczą o wiele więcej niż „Powodzenia”. Nie jest to mechaniczny zwrot ani oddawanie pokłonów drewnianym bożkom. Nie jest to też koncert życzeń pod adresem wymyślonego bytu pomieszkującego gdzieś między ludzkim ego a jego fantazją. Wykazano w badaniach, że w czasie modlitwy mózg wykazuje podobną aktywność jak w czasie rozmowy z przyjacielem. Jest to aktywność złożona, podobnie jak doznania modlącego się, o które możesz spytać znajomych wierzących. Jeśli uważasz, że to objaw choroby psychicznej – musimy przyjąć, że ziemię zamieszkuje kilka miliardów psychopatów.

Modlitwa wstawiennicza dla katolika jest najszczerszym aktem dobrej woli. Gdy ktoś modli się za ciebie to znaczy, że przez pewną chwilę jakiś bardzo ważny pierwiastek jego świadomości cały skupia się na tym, aby ci się powiodło. Sekundy poświęcone na rozmowę z Bogiem w twojej sprawie, to szczera prośba, aby wszechświat stanął po twojej stronie, tak jak wstawia się za tobą modlący się. Dla chrześcijanina modlitwa jest najprostszym sposobem wyrażenia czystej, braterskiej miłości. Jeśli modlitwą „odgraża” cię się twój wróg – bądź pewny, że w tych słowach całkowicie odsłania swoje serce na pogańskie strzały. „Pomodlę się za ciebie” znaczy tyle, co „Może nie mam czasu lepiej cię poznać ani możliwości, by więcej dla ciebie zrobić, ale chcę dla ciebie jak najlepiej”. Nie wierzysz w moją modlitwę – nie wierzysz w moje intencje. Ja wierzę w ciebie, a ty to lekceważysz.

Jak daleko musi sięgać ateistyczna katofobia i nietolerancja, żeby na najżyczliwszy katolicki zwrot krzywić się i marudzić? Dlaczego na „powodzenia” nie odpowiadamy „nie wierzę w twoje uprzejmości”? Zgadnijcie Państwo – to niekulturalne.

Nikogo przed sprawdzianem, rozmową o pracę czy przed zawodami sportowymi nie obchodzi w co Kolega czy Koleżanka wierzy. Dlatego gdy ktoś mówi, że się za ciebie pomodli, daruj sobie swoje agnostyczno-ateistyczne wynurzenia. Na „Pomodlę się za ciebie” cywilizowany człowiek zna jedną jedyną słuszną odpowiedź: „D Z I Ę K U J Ę„!

Lilianna Korbecka

Please follow and like us:
Animated Social Media Icons by Acurax Wordpress Development Company