Łódź

Budżet obywatelski 2017/2018

Po „sukcesie” pomnika rodziny jednorożców, tym razem możemy odetchnąć z ulgą. Nie będzie „święta San Escobar” ani badania opinii publicznej pod budowę pomnika Tadeusza Mazowieckiego. W 2018 roku realizacji doczekają się 233 projekty, w tym 24 ogólnomiejskie. Smucić może przede wszystkim niska frekwencja.

W tegorocznej edycji padła rekordowa kwota przeznaczona na realizację wniosków, bo aż 40 milinów zł, z czego 10 milionów przewidziane na realizację zadań ogólnomiejskich. Tym bardziej martwi brak zaangażowania obywateli. W promocji głosowania nie pomógł nawet „kościuszkorożec” – frekwencja nie przekroczyła 100 tysięcy. Dla porównania, w pierwszej łódzkiej edycji Budżetu Obywatelskiego w 2013 roku udział wzięło 128 tys. mieszkańców, w zeszłym roku – 149 tys.

Spośród 233 wybranych projektów większość stanowią projekty osiedlowe (szczegółowy wykaz dostępny na stronie internetowej Urzędu Miasta). Dotyczą zakupu książek do bibliotek, remontów szkół, doposażenia przychodni i innych inwestycji, głównie w zakresie sportu i rekreacji, w tym nowość – budowa tężni solnych w parku Podolskim, w pasażu Abramowskiego i przy lodowisku Retkinia.

Wśród zgłoszonych wniosków dotyczących całej Łodzi przeważały pomysły rewitalizacji poszczególnych ulic, budowy miejsc parkingowych lub związane z aktywnością sportową, rekreacją i czasem wolnym. Ostatecznie zwyciężyły 24 projekty.

Łódź kocha zwierzęta. Kwotą 1,35 mln zł dofinansowane zostanie schronisko dla zwierząt i „animal patrol” straży miejskiej (ciekawe w jakich proporcjach), 360 tys. otrzyma ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt, a 420 tys. zł zostanie przeznaczone na leczenie i sterylizację dzikich kotów. Za 390 tys. zł powstanie wyspa dla kultowych lemurów wari zamieszkujących łódzkie zoo.

Pomoc otrzymają również najmłodsi. 42 tys. zł pójdzie na aktorskie spotkania z lalką terapeutyczną dla dzieci z oddziałów onkologicznych, 123 tys. – na dodatkowe opiekunki w dziecięcym hospicjum; za 9,5 tys. zł niepełnosprawne dzieci z domu przy ul. Rojnej otrzymają podnośnik. 1,6 mln zł pokryje koszty termomodernizacji domu małych dzieci przy ul. Drużynowej. Pół miliona trafi do domu dziennego pobytu przy szpitalu im. Jordana, a 1,5 mln zł przeznaczone zostaną na dodatkowe wizyty lekarzy specjalistów. Za blisko 2 mln zł powstanie wieża ze zjeżdżalniami w strefie rekreacji na Zdrowiu. 121 tys. zł wspomoże turystyczną linię tramwajową, a za 1,5 tys. zł sprawdzimy, czy woda w stawie przy ul. Przędzalnianej, gdzie powstać ma plaża miejska, nadaje się do kąpieli.

Ćwierć miliona złotych to koszt labiryntu z żywopłotu w łódzkim ogrodzie botanicznym. Powstaną też tabliczki informujące o historii nazw ulic w centrum (40 tys. zł), odnowione zostaną murale (nie, niekomunistyczne) z czasów PRL (500 tys. zł), staną poidełka z wodą (125 tys. zł) i stacje naprawy rowerów (65 tys. zł). Powstanie również „piesze metro” czyli plan pieszych połączeń między ważnymi punktami Łodzi (2 tys. zł).

Za 330 tys. złotych straż miejska otrzyma dwa dodatkowe pojazdy dla „eko patrolu” wraz z obsługą i kampanią informacyjną. Za 120 tys. zł zostanie zakupiona specjalistyczna łódź dla Oddziału Ratownictwa Wodnego łódzkiej OSP. Gdzie zacumuje, nie wiadomo.

Spośród projektów, które nie doczekają się realizacji – przynajmniej nie w 2018 roku – najbardziej żal kontynuacji programu „Wyciągamy dzieci z bram” (324 200 zł), projektu „Zdrowe zęby – piękny uśmiech – profilaktyka wykrywania próchnicy i wad zgryzu łódzkich dzieci” realizowana przez Miejskie Centrum Medyczne „Górna” oraz bardzo ciekawego pomysłu „Śmieci do kosza – stop rozlepianiu ulotek na mieście!” (70 000 zł). Zadanie miałoby polegać na wyznaczeniu przez miasto co najmniej 3 osób odpowiedzialnych za oczyszczanie miasta z ulotek na słupach, rynnach itp. miejscach wraz ze śladami po nich. Na uwagę zasługuje również projekt „Słowiańska Inspiracja” (23 000 zł) – edukacyjne gry terenowe i wycieczki śladami dawnej osady wczesnosłowiańskiej z XI wieku wpisanej do rejestru zabytków nad Nerem. Spacery z przewodnikiem przybliżyłyby historie tego miejsca, zorganizowane gry terenowe pozwoliłyby na odkrycie życia codziennego ludności (tkactwo, wikliniarstwo, gotowanie, zielarstwo), sposobu spędzania walnego czasu (gry, zabawy) oraz mitologii i tradycji naszych przodków.

Pozostaje natomiast odetchnąć z ulgą, że do kalendarza łódzkich obchodów nie wejdzie „święto San Escobar” – jedna z propozycji oszacowana na ponad pół miliona złotych. Unikniemy również badania opinii publicznej w ramach projektu „Chcemy Pomnika Tadeusza Mazowieckiego – pierwszego po 1989 roku premiera wolnej Polski”.

Dziennik Łódzki/uml.lodz.pl

MN

Social Media Icons Powered by Acurax Web Design Company