Publicystyka

Co się stało z RAZem – czyli jaki jest problem z obrazem środowisk narodowych w niby prawicowych mediach?

Media w Polsce mają kilka błędów systemu – niektóre z nich to bylejakość, mainstreamowość i pseudoideowość. Weźmy pierwszy przykład z ostatniego numeru Do Rzeczy w którym znany nam dobrze publicysta wysmarował obszerną analizę politycznej sceny przedwyborczej.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego w odniesieniu do trzech błędów systemu medialnego, które wymieniłam powyżej, gdyby ów pan nie określał się mianem ,,endeka” i nie napisał publicystycznej książki na temat cieni marszałka Piłsudskiego. Co się stało z niepokornymi dziennikarzami w Polsce? Dlaczego Salonik Polityczny wygląda i brzmi jakby siedziały w nim przemądrzałe kokoty i rozprawiały o kroplach na globusa? Coś pękło, coś się przechyliło w światku, na którym do niedawna można było polegać, wiedziało się, gdzie zajrzeć, żeby wyrobić sobie opinię jak najbliższą prawdzie, a teraz? Jakieś dziwne resentymenty, niefortunne próby bycia ,,anty” i jakby ulegnięcie pustemu hasłu o obiektywności. Główny grzech to jednak pierdołowatość. Przepraszam z góry za tak kolokwialne słowo ale ono oddaje najlepiej charakter dzisiejszych publicystów, od dawna opowiadających się za prawą stroną mocy.

Większa dyskusja wokół środowisk narodowych, wtedy jeszcze nie upolitycznionych, rozgorzała po mocno zmanipulowanym i kłamliwym artykule Waldemara Łysiaka, który powstał w odpowiedzi na książkę RAZa pod tytułem ,,Myśli nowoczesnego endeka”. Pierwsza ważniejsza, współczesna laudacja na cześć programu Narodowej Demokracji u jej zarania to właśnie zdaniem wielu osób, publikacja Ziemkiewicza z 2012 roku. Tam padło wiele trafnych, barwnych i cytatotwórczych zdań, choćby to, że podstawą Endecji w latach jej powstania była głównie ,,budowa polskiej klasy średniej”, a dziś RAZ zarzuca brak tej idei w Konfederacji pisząc: ,,zamiast jak dawna UPR – mówić o podatkach i odwoływać się do zdrowego rozsądku, postanowiła być ,,PISem na sterydach”, partią ultra – Polaków i ultra – katolików, zdominowaną przez narodowców. Niestety nie przez tych narodowćów od Dmowskiego, Sejdy i Rybarskiego, z ich szerokim programem aktywizacji i awansu społecznego oraz budowy republikańskich struktur, tylko przez takich, których zachwyciła tradycja grupek narodowo – radykalnych z lat 30., zupełnie dziś martwa i jałowa intelektualnie”

Zarzuty są lekko mówiąc krzywdzące, niezgodne z rzeczywistością i pachnie od nich na kilometr dziwnym, nieutulonym żalem. Może za niewykorzystaną szansą w 2015 roku, kiedy środowisko narodowo-wolnościowe proponowało Ziemkiewiczowi start w wyborach prezydenckich? Za nieudanym projektem społecznym ,,Endecja”, który miał działać od podstaw, od korzeni, by móc roznosić światło aktywności republikańskiej po samorządach? Nie udało się? No cóż, cisną się słowa z baśniowego, młodopolskiego dramatu – ,,Miałeś chamie złoty róg”. Ruch Narodowy był od początku budowany przez społeczeństwo; oddolny, powstały po kilku latach strasznych, mafijnych rządów Platformy Obywatelskiej. Był w stu procentach odpowiedzią na nastroje ludzi, którym na sercu leżała najwyższa wartość naszego narodu – suwerenność.

Zaczynaliśmy rzeczywiście od tych grupek skupionych w organizacjach tj. Młodzież Wszechpolska i ONR, które działają z powodzeniem do dziś i wyciągają młodych ludzi z blokowisk, z ciemnych spraw trudnego życia i pchają w stronę doniosłych idei. Lepiej chyba ze sztandarem stanąć w szpalerze na mszy świętej i posłuchać Ewangelii niż pod sklepem śledzić bąbelki uciekające po butelce z brązowego szkła? Czy to nie jest awans społeczny o którym tak rozpisuje się Pierwszy Endek Ziemkiewicz? Czy nie awansem społecznym jest wciąganie ludzi w inicjatywy Pro-life, inicjatywy Stop447, organizowanie wykładów o historii Podziemia, pobudzanie do odpowiedzialności za wybory w Polsce – tworzenie ekip komisji wyborczych?

Czy to nie Roty Niepodległości powstały z inicjatywy współczesnych krzewicieli ,,dmowskiego programu pozytywistycznego”? Czy to nie Ruch Narodowy zorganizował akcję uświadamiającą rosyjskojęzyczną mniejszość do oddawania krwi w naszym kraju, czy to nie patrioci organizują sprzątanie osiedli i nagłaśnianie złych warunków mieszkaniowych w różnych zakątkach Polski? Czy to nie działacze RN i MW pomagają co roku Polakom na Wileńszczyźnie i dzieciom z Domu Dziecka? Ruch Narodowy w ciągu kilku lat stał się realną siłą polityczną, ma bardzo liczne struktury i jest jedyną mniejszą partią z własnym, określonym i spisanym programem .

Czego nie ma w programie Ruchu Narodowego o czym nie napisał Roman Rybarski w swoich pracach? Historyzm połączony ze zdrowym wolnorynkowym podejściem, rozsądek w określaniu granic władzy gospodarczej państwa i własności prywatnej, odejście od filozofii kredytów międzynarodowych, wsparcie rodzin poprzez projekty ulg podatkowych, nauki o samorządności Feliksa Konecznego. Czego tutaj nie ma i co się nie zgadza? Sądzę, że Rafał Ziemkiewicz zaplątał się w potrzebie ciągłego bycia Ziemkiewiczem od Polactwa, tego wiecznie zgryźliwego i jedynie endeckiego, naczelnego ironisty prawicy. Szkoda tylko, że zamiast podać pomocną dłoń, skoro ma się tyle pomysłów na rozkręcenie ,,interesu narodowego” – wysiaduje się niebieskie fotele w papierowym Saloniku i miele jęzorem dyrdymały, w które uwierzą i tak już nie do uratowania, wyborcy PIS-u. Niech zamieni się w donośne echo argument, że my trwamy nadal, a projekt Ziemkiewicza pt. Endecja – dawno się rozpadł.

Malwina Gogulska

Please follow and like us:
Animated Social Media Icons by Acurax Wordpress Development Company