Publicystyka

Co z tą demokracją?

Demos – lud. Niby świetnie, każdy z nas chce uczestniczyć w życiu publicznym, bo każdego z nas ono dotyczy. Każdy z nas ma za sobą jakieś doświadczenia, jakieś tragedie, zwycięstwa, dobre i złe historie. Czy na tle tak burzliwych dziejów, despotycznych, czasem krwawych, kiedy korona spoczywała nie raz na szalonej głowie, albo kiedy gruby diabeł z wąsem rzucał całe państwa w ciemność masowej zagłady, demokracja nie jawi się jako doskonały ustrój? Biorąc pod uwagę jak bardzo od czasów Klejstenesa zmienił się świat, a jednak jak bardzo demokracja już w momencie jej narodzin była krytykowana przez ówczesnych filozofów, warto pochylić się nad zagadnieniem. Jesteśmy tuż po wyborach, na świeżo mamy obraz całej procedury demokratycznej.

Rządy większości już z samej definicji wydają się być podejrzane. W starożytnym świecie, który często przytaczamy, w tamtej pachnącej gajem oliwnym Likejosa kolebce demokracji odnajdziemy: rzesze niewolników, brak akceptacji ułomności, karę śmierci za krytykę systemu (Sokrates) i przegrane wyniszczające wojny (peloponeska).

Nie chodzi tu przecież o to, że ,,większość jest głupia” jak to mawia pewien klasyk z muchą, ale o szereg innych bardziej skomplikowanych ciągów przyczynowo-skutkowych.

Wraz z demokracją przyszły na świat różne wynaturzenia: między innymi demagodzy, ludzie którzy mieli rozpalać w sercach i umysłach czyn, iskrę cnoty obywatelskiej, stali się zmorą miejskich ulic, manipulując umysłami i tworząc własne polityczne kasty. Tukidydes mawiał, że demagog prowadzi lud, schlebiając jego próżności i miał sporo racji.
Nie ma co daleko szukać, taką kapsułą czasu, która pozwala nam zobaczyć czym taka demagogia od zarania była, jest plastikowe stanowisko w studio telewizji, gdzie odbywa się tzw. debata.
Może pamiętamy pierwsze telewizyjne zapisy debat np. tą Nixona i Kennedy’ego, miliony ludzi w Ameryce oglądało te popisy. Wiadomo kto wygrał i jakimi środkami, wtedy zaczęła się liczyć nie treść i nie realny projekt a wizerunek i show.
Dziś show mamy jeszcze bardziej wyśrubowane, to co mogliśmy oglądać tydzień przed wyborami wyglądało jak telegra ,,kto da więcej w jak najkrótszym czasie”. Jedynki z list miały po minucie na odpowiedź na złożone pytania dotyczące gospodarki, tego jak będą wydawać nasze pieniądze, jak ma wyglądać Ochrona Zdrowia i czy utrzymać socjale.
Jak można odpowiedzieć na tak skomplikowane pytania w sposób poważny i wyczerpujący w ciągu 60 sekund?
Jeśli ktoś idzie na wybory i głosuje na delikwenta bo ,,na debacie mu poszło” to zastanawiam się, jaki obraz ma dzisiejsza demokracja, jak w ludziach budowana jest odpowiedzialność za coś tak kruchego jak organizm narodowy? Niestety wystarczy zmyślny demagog, który potrafi grać na uczuciach mas, już nawet nie złotousty, bo dziś finezja językowa jest traktowana jako dziwactwo i staroświeckość a nie cnota. Masy kierują się emocjami, łatwo nimi manipulować. Jak mówił Ortega y Gasset słynny hiszpański umysł, sprzeciwiający się rewolucji modernistycznej:

,,człowiek masowy uważa się za uosobienie doskonałości; żąda, by pospolitość stała się prawem powszechnym; ma zestaw gotowych „myśli”, ale nie posiada umiejętności myślenia; ”

Można się sprzeczać czy system arystokratyczny sprawdziłby się na współczesnym gruncie, czy monarchia nie powielałaby tych samych błędów z przeszłości, które doprowadziły ją do sromotnego upadku. To są bardzo poważne tematy, i warto się nad nimi pochylić, wcześniej jednak należałoby rozpocząć jakiś ogólnopolski program odnowy myśli politycznej, który aktualnie w ogóle nie istnieje.
W związku z poruszeniem zagadnienia elity i poziomu intelektualnego, który dopuszcza do procedury demokratycznej przypomniała mi się sonda uliczna jednej z internetowych telewizji w której padło pytanie: ,,na kogo oddasz głos i dlaczego?”, przytłaczająca większość osób podawała argumenty: ,,bo uważam że religia nie może rządzić w państwie” ,,bo Cimoszewicz to elegancki Pan” ,,bo nie chcę faszystów”.
Niestety wystarczy porozmawiać indywidualnie z napotkanymi przypadkiem ludźmi, żeby przekonać się jak działają mechanizmy sterujące społeczeństwem. Było tak zawsze, jest i będzie, dlatego rządy przedstawicieli osób poddających się takim mechanizmom, zawsze stały w sprzeczności z wartościami najwyższymi, jakimi są: honor, mądrość, pokora, wiedza, współczucie, poczucie piękna.
Marzenie o powrocie króla, tak jak w majestatyczny i malarski sposób wykoncypował to Tolkien – arcymistrz budowania światów, nie powinno być zbywane tylko głupim uśmieszkiem. Jak pisał w listach:

,,Demokracja równa się rząd światowej finansjery. Głównym wyznacznikiem współczesnych rządów jest to, że nie wiemy kto rządzi. Widzimy polityków, ale nie tych, którzy za nimi stoją, jeszcze mniej tych, którzy stoją za nimi, a co najważniejsze, bankierów stojących za tymi ostatnimi. „

Jest wiele argumentów przeciw koncepcji monarchicznej w dzisiejszym świecie w którym niektóre procesy zaszły już zbyt daleko by móc mówić o jakimś przywróceniu stricte starego porządku, chodzi raczej o przywracanie poczucia odpowiedzialności za własną przestrzeń: domową, publiczną i narodową. Dziś tej odpowiedzialności nie mamy, jest to wina edukacji, telewizji i przede wszystkim… polityków. Politycy przyzwyczaili nas do cynizmu, cynizm to kategoria, którą posługuje się dziś ludzkość.

Władza szydzi z narodu, rozbudowuje aparat państwowy aby mieć zaplecze wyborcze przekupując pieniędzmi, których nie ma. Afery zbywa wzruszeniem ramion ,,przecież to zgodne z prawem” albo z uśmiechem jokera dodaje ,,oni byli gorsi”.
Kiedyś król stawał z bronią na polu bitewnym, pochylał się nad mapą ze swoimi urzędnikami, którzy jeździli z nim na wyprawy, posłując i narażając się na utratę życia dla kraju za który czuli odpowiedzialność. Dziś poseł zapytany co zrobił przez kadencję w sejmie nie potrafi spojrzeć w kamerę i mruczy pod nosem. Nie wspominając o braku szacunku dla głowy państwa wynikającego z pauperyzacji najwyższych urzędów. Nie lekceważmy tego tematu, zastanówmy się nad tym, w jaki sposób zmieniły się pojęcia, jak bardzo zrelatywizowany został świat wartości, że dziś uważamy słowo ,,majestat” w odniesieniu do władzy, jedynie za dobry żart.

Najgorszy wniosek jednak jest taki, że społeczeństwo dalej głosuje na cyników, którzy przekupują, swoim oponentom blokują jawnie głos w mediach, nie dopuszczają do komisji sejmowych i nie mają z tym żadnego moralnego problemu. Nie chodzi o to, żeby kogoś pusto skrytykować, chodzi o to by każdy z nas przed sobą przyznał się, dlaczego do tego doszło, czy można zatrzymać tą karawanę pogardy dla wartości, które budują schody do wspólnego celu.
Życie publiczne w Polsce jak pokazały ostatnie skandaliczne jakościowo wybory opiera się na kłamstwie, cynizmie, demagogii i złodziejstwie, i nawet jeśli zmiana jest prawie niemożliwa do przeprowadzenia, trzeba podjąć próby, a zacząć od drobiazgów np. od zlikwidowania na uczelniach kierunków nie mających nic wspólnego z nauką a skupiających się na ideologii. Trzeba przywrócić godność uniwersytetom, ich podstawową rolę, dać studentom możliwość rozwijania umiejętności ściśle naukowych, związanych z przyszłą przydatnością społeczną a nie z użalaniem się nad sobą i tworzeniem problemów (albo nowej fleksji) które w normalnym świecie nie istnieją.
Popularyzujmy historię, bądźmy twórcami kultury a nie jej burzycielami, uczmy dzieci obowiązkowości, ale nie wrzucajmy im na barki niepotrzebnych bonusów. Nie bądźmy egoistami, ale też nie przesadzajmy z emocjonalnym odbieraniem wszystkiego wokół, znajdźmy siebie we wspólnocie i zastanówmy się jak jej pomóc, żeby podnieść nam jakość życia. Miejmy idee i bądźmy gotowi ich bronić, nie bądźmy ,,wierszem idioty odbitym na powielaczu” jak pisał Witkacy.
I ostatnie pytanie, które powinno wybrzmieć: jaką chcemy Polskę? Czy jest ktoś na scenie politycznej, nawet wśród partii mających duże dziedzictwo intelektualne, kto wie jaki kształt, jaką ideę powinno się zaszczepić w Narodzie żeby do czegoś dążył? Czy mamy jakiś cel? Odpowiedzmy sobie na to pytanie, nie hasłowo a poważnie.

Malwina Gogulska

Please follow and like us:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency