Publicystyka

Człowiek Motyl już nie polata

Przynajmniej nie podczas procesji Bożego Ciała w Łodzi. Paweł Hajncel – łódzki „happener” – nazywany także artystą (sic!), znany z przychodzenia na procesje w dziwnych strojach, zrezygnował z tego typu „występów”. Tę jakże smutną wiadomość przekazał niedawno swoim fanom na Fecebooku.

Człowiekmotyl„Substancje drażniące” rozdrażniły przechodniów. Człowiek Motyl nie poradził sobie z krytyką, na jaką napotkał podczas swojego ostatniego popisu. Tym razem przybył na procesję w kombinezonie chemicznym ze spryskiwaczem do roślin działkowych oraz z tablicą ze znakiem „substancja drażniąca”. Jeden z wiernych nie wytrzymał i w stanie silnego wzburzenia zaatakował „artystę” czyniąc jego happening jeszcze bardziej dramatycznym.

Na szczęście nikomu nic się nie stało. Człowiek Motyl stwierdził po wszystkim, że i tak miał to być jego ostatni występ tego typu – Uważam, że ta formuła wyczerpała się – mówi. My jednak podejrzewamy, że to nie formuła się wyczerpała, lecz cierpliwość widowni. I odwaga pana Pawła.

 Swoich fanów Człowiek Motyl uspakaja – Mam też zaproszenia z innych miast, od osób, które chciałyby „ubarwić” tamtejsze procesje. W takim razie nie pozostaje nam nic innego niż życzyć podobnie spektakularnych występów!

 

 

MN

Social Network Widget by Acurax Small Business Website Designers