Historia i Kultura Publicystyka

Czy kara śmierci jest praktyczna?

Chyba na całym świecie temat kary śmierci to niezwykle burzliwy temat. U wielu osób budzi skrajne emocje, które nieraz prowadzą dyskutujących do nierzetelnej rozmowy. Jedni argumentują, że kara śmierci na dobre eliminuje zbrodniarzy z powierzchni Ziemii, a drudzy, że zwalczanie zła złem jest niemoralne i że nie każdy wyrok musiałby zostać wydany sprawiedliwie. Aby jednak odpowiedzieć sobie na pytanie o zasadność stosowania tej kary w dzisiejszych czasach, musimy cofnąć się wstecz, aby lepiej ten temat zrozumieć.

Historyczne uwarunkowanie kary śmierci

Już od najdawniejszych czasów kara śmierci była nieodłączną częścią wszystkich kodeksów karnych, co miało też swoje uzasadnienie np. w Biblii, czy w Koranie. Oczywiście nawet bez tych ksiąg, kara śmierci i tak miała miejsce, ponieważ dla każdego władcy sprzed wielu stuleci była ona bardzo łatwą i praktyczną metodą radzenia sobie ze zdrajcami, rozbójnikami, heretykami etc. Było tak ze względu na to, że w tych czasach raczej nie utrzymywano zbyt drogich, jak na ówczesne warunki, więzień. Warto też dodać, że kiedyś dużo trudniej było złapać przestępcę, bo nie pozwalały na to chociażby ogromne, niezasiedlone przez ludzi przestrzenie, które dawały łatwą możliwość ukrycia się. M.in. z tego powodu władcy chcieli bardziej zapobiegać, niż potem musieć sobie radzić z nieopanowaną przestępczością, dlatego, aby przestraszyć „chętnych” na tego typu wykroczenia, wielu władców tak surowo karało nawet za niezbyt duże kradzieże, czy cudzołóstwo. Przy okazji cięższych przewinień starano się zadać skazańcowi jak największych cierpień, aby publiczny charakter egzekucji wybrzmiał jeszcze bardziej wśród ludzi, a tym samym odwiódł ich od popełnienia przestępstwa. Kolejnym aspektem tej sprawy był brak metod, które pozwoliłyby na skuteczny powrót do normalnego życia społecznego przez bandytów, takie, jakimi dysponujemy obecnie. Pewną zmianę w tej materii przyniosły odkrycia geograficzne, które pozwoliły na łatwą zsyłkę skazanych do kolonii, w których, nawet jeśli odbyli swoją karę, często pozostawali do końca życia. Warto też zauważyć proces bogacenia się Europy, w której zaczęto w końcu utrzymywać więzienia, które, choć karały więźniów, to pozwalały im się poprawić i ponownie wrócić w obręb społeczeństwa. Z tych powodów zakres stosowania kary śmierci był coraz bardziej zawężany, aż do dzisiaj. Jak widać, kara śmierci była niegdyś niezbędną rzeczą, która pozwalała zachować w państwie stabilność.

Ciekawym przypadkiem w historii kary śmierci, czy w ogóle sądownictwa jest Inkwizycja. Nawet ona, mimo że została otoczona tak złą sławą, miała swoje poważne uzasadnienie. Ówcześnie herezja była traktowana jako zdrada państwa i z tego powodu zdarzało się, że karano ją śmiercią. W przypadku inkwizycji kościelnej oskarżonych naprawdę rzadko oddawano w ręce ramienia świeckiego (bo duchowni nie mogli wykonywać egzekucji, choć takie przekazanie nie zawsze kończyło się śmiercią oskarżoneg0). Ktoś jednak może zapytać: „Ale po co to w ogóle było?”. Otóż po to, aby w państwie została zachowana stabilność, która mogła zostać zachwiana przez heretyckich kaznodziei, którzy nieraz jawnie nawoływali np. do nie składania żadnych, ale to żadnych przysięg (np. katarowie), co oczywiście bardzo by zachwiało ówczesnym, feudalnym porządkiem, który na przysięgach był niezwykle mocno oparty. Skutki powstawania herezji wewnątrz Kościoła widać było po działalności np. zwolenników Lutra, którzy doprowadzili do wielu konfliktów z katolikami. Oczywiście poruszony temat jest szeroki jak rzeka, ale jedno nie ulega wątpliwości: bez interwencji Inkwizycji miała miejsce, jak się później okazało, największa schizma w historii chrześcijaństwa. Niestety wiele wyroków wydawanych w ramach walki z herezją zostało wydanych nie przez organ kościelny, lecz przez inkwizycję finansowaną przez państwo, co skutkowało wieloma nieprawidłowościami.

Zasadność kary śmierci w krajach cywilizacji zachodniej

Aby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy kara śmierci jest potrzebna w tzw. „cywilizowanym” świecie, należy najpierw odpowiedzieć sobie na kilka pytań, takich jak: czy wymiar sprawiedliwości w danym państwie jest na dostatecznym poziomie, czy ta osoba może przydać się w społeczeństwie i jak ją do niego przywrócić? Wspomniane sądownictwo, jeśli ma być w nim dopuszczony wyrok śmierci, musi być naprawdę dobrze zorganizowanie i jak najbardziej wyzbyte z patologii, bo bez tego może mieć miejsce śmierć niewinnego człowieka. Ponadto moim zdaniem w cywilizacji zachodniej każdy skazany może być przydatny w społeczeństwie, nawet jeśli np. jego psychiczne spaczenie nie pozwoli mu na w pełni normalne życie wśród innych ludzi. Nawet jeśli spełnilibyśmy te wymagania, to jednak według mnie wprowadzenie kary śmierci nie będzie dobrym wyjściem, chociażby z przyczyn politycznych. “Stety” bądź niestety kraje, które zezwalają na wydawanie wyroków śmierci są za to mocno krytykowane. Osobiście uważam też, że po prostu należy dać tym ludziom szansę na poprawę. Jeśli oczywiście sami z siebie tej poprawy nie zechcą dokonać, to trzeba na takich osobach choć trochę to wymusić. Myślę, że przy dobrych warunkach prawie każdy więzień jest w stanie na stałe wrócić do normalnego życia, a nawet jeśli nie, to przynajmniej zapracować na spłatę swojego utrzymania.

Jak dobrze zorganizować więzienia?

W polskim więziennictwie, tak jak i w wielu innych dziedzinach, występują różne problemy. Jednym z podstawowych jest fakt, że aż 80% osób, które znalazły się w zakładzie karnym po wyjściu ponownie do niego wróci. Oczywiście także i koszty utrzymania więźnia nie są małe, choć i tak w porównaniu do krajów zachodnioeuropejskich są niezbyt wysokie. Mimo to utrzymanie wszystkich więźniów w Polsce zabiera z budżetu państwa corocznie 3 mld zł, co przekłada się na miesięczny koszt przypadający na jednego więźnia w wysokości ok. 3150 zł. Jak więc zmniejszyć te koszty, a zarazem polepszyć resocjalizację? Odpowiedzią jest praca. Obecnie więźniowie znajdują prace głównie w fundacjach, czy państwowych zakładach przywięziennych. Niestety pracy nie wystarcza dla wszystkich, dlatego należałoby w tej sytuacji zwiększyć zasięg pracodawców, którzy mogliby zatrudniać więźniów. W Polsce jedynie ok. 54% więźniów pracuje, a np. już w Niemczech, czy nawet na Słowacji pracuje kolejno po 85% i 80% więźniów. Mimo wszystko i tak jest to niezły wynik, bo jeszcze kilka lat temu statystyka ta nie przekraczała nawet 40%. Na pewno warto by pozwolić więźniom, którzy już są bliscy wyjścia z więzienia, a także tym, którzy zostali skazani za drobne przestępstwa, na przedwczesne wyjście pod warunkiem czynnej pracy na wolności. Choć nawet dla “gorszych” bandytów warto by zapewnić jakieś zajęcie, ponieważ praca jest najlepszą metodą resocjalizacji. Może warto by zachęcić tych więźniów do tych aktywności np. po przez różnego rodzaju dodatki, np. więcej spotkań z rodziną, czy lepsze warunki odbywania kary. Dla większości jednak nie potrzeba tego wszystkiego, bo więźniowie sami się do tej pracy garną. Potwierdza to fakt, że większość z obecnie pracujących więźniów pracuje za darmo, np. dla jakiejś fundacji. Warto też dodać, że kara sam proces, skutkujący wydaniem kary śmierci, jest duży droższy, niż zwykłe postępowania. Przykładowo w USA w stanie Kansas koszt takiego procesu wynosi ok. 400 tys. $, a zwykły kosztuje 4-razy mniej. Nie wspominam tu już o kosztach samej egzekucji, apelacji do sądu wyższej instancji, ewentualnych kosztach obrony sądowej etc.

Podsumowanie

Na zakończenie, myślę, że obecnym kierunkiem, w jakim powinien iść obecny stan prawny oraz więzienia jest ten, aby jak najwięcej uzyskiwać dla państwa z pracy więźniów, w tym również możliwą resocjalizację. Już teraz da się spotkać pewne programy (także w Polsce), które przynoszą wymierne efekty, takie jak większy procent osób, które już nie wracają do zakładu karnego, czy mniejsze koszty utrzymania skazanych. Myślę, że trzeba iść tą drogą, że należy dawać tym ludziom szansę, którą, jeśli nie wykorzystają, to przydadzą się społeczeństwu, nawet jeśli w nim nie żyją. Pamiętajmy też o tym, że dla wielu ludzi egzekucja byłaby nagrodą, a nie prawdziwą, upokarzającą karą.

Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i z Panem Bogiem!

Rafał Bartosiewicz

Źródła:

https://www.sw.gov.pl/strona/ministerialny-program-pracy-wiezniow

https://forsal.pl/artykuly/1403200,ile-kosztuje-utrzymanie-jednego-wieznia-w-polsce.html

https://forsal.pl/artykuly/944306,tak-wyglada-rynek-pracy-wiezniow-w-polsce-kto-ich-zatrudnia-i-ile-zarabiaja.html

https://magnifier.pl/ile-kosztuje-kara-smierci/

Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency