Łódź

Czy straż miejska będzie straszyć?

5 milionów złotych – tyle w 2015 roku będzie musiała „uzbierać” łódzka straż miejska. Zgodnie z projektem budżetu miasta na bieżący rok, straż będzie musiała osiągną taką kwotę wystawiając mandaty. Poprawie ma ulec „jakość” ich egzekwowania.

Pod koniec grudnia, łódzcy radni komisji „ładu i porządku społeczno-prawnego” dyskutowali o funkcjonowaniu straży miejskiej. Wpływy z mandatów za tzw. „wykroczenia przeciw porządkowi, bezpieczeństwu, zdrowiu i obyczajności” mają wynieść w tym roku 2,8 mln zł, a kwota z mandatów za naruszenie przepisów ruchu drogowego – 2,2 mln zł. W sumie 5 mln zł – tyle samo co w zeszłym roku. Norma do wykonania została ustalona, teraz pozostaje jedynie tą sumę wyegzekwować.

Mandaty mają być odtąd konsekwentnie wystawiane. Wiceprzewodniczący komisji, Maciej Rakowski w rozmowie dla „Ekspressu Ilustrowanego” podkreślił, że właściciele, którzy nie sprzątają po swoich psach są zwykle jedynie upominani, zaś spośród kierowców zarejestrowanych przez fotoradary straży miejskiej mandat otrzymuje 90 proc. Według statystyk straży tylko 50 proc. kierowców, którym założono blokady na koła za niewłaściwe parkowanie jest karanych mandatem. W tym roku ma to ulec zmianie.

– Straż miejska nie jest od zarabiania pieniędzy na mandatach. Jesteśmy dla mieszkańców i służymy mieszkańcom. (…) Będziemy edukować i informować, nie zapominając o priorytecie, czyli drożności dróg – zapewnia komendant łódzkiej straży miejskiej, Zbigniew Kuleta w wywiadzie dla Dziennika Łódzkiego.

Marta Niemczyk

Animated Social Media Icons by Acurax Responsive Web Designing Company