Historia i Kultura Publicystyka

Dlaczego musimy za wszystko przepraszać?

W ostatnim czasie mamy do czynienia z wieloma dyskusjami, a nawet z zamieszkami w pewnych zakątkach świata. Sprawa George’a Floyd’a obiła się tak głośnym echem na całym świecie, że już od jakiegoś czasu ludzie są tak bardzo zmanipulowani i oderwani od swoich wartości, że rzucają się w wir nieprzemyślanych. masowych wystąpień wręcz o ekspiacyjnym charakterze.

W związku z tą sprawą lewicowe ośrodki wpływu i różne media chcą wymusić to poczucie winy już nawet nie tylko na narodach kolonizatorskich, ale nawet na całej rasie. Pytanie jak mają odkupić swoje „winy” potomkowie dawnych kolonizatorów i czy takowe „odkupienie” byłoby moralne i odpowiednie? Niestety tak jak ideologia lewicowo-liberalna zwykle stawia na skrajny indywidualizm, tak tu już wymusza odpowiedzialność zbiorową na ogromnej rzeszy ludzi. Osoby wyznające ten światopogląd nie rozróżniają jednak pewnych rzeczy i do 2 różnych kwestii przykładają tą samą miarę. Chodzi o to, że dzisiaj niewolnictwo (bo to ten „grzech” wypomina się właściwie tylko białym) jest oczywiście kompletnie nie do zaakceptowania, natomiast jeszcze kilkaset lat temu było to normalne, podobnie jak np. teoria geocentryczna. Na zmianę tego trzeba było poczekać niezwykle długo właśnie dlatego, że kiedyś było to po prostu zyskowne i akceptowalne. Nie chcę tu oczywiście wybielać kolonizatorów, którzy nawet jak na ówczesne standardy dopuszczali się wielu zbrodni, natomiast takie też były czasy. Czy gdyby, hipotetycznie zakładając, to murzyni mieliby możliwość kolonizowania Europy, nie handlowaliby białymi niewolnikami? Przypuszczam, że handlowaliby, zwłaszcza, że afrykańscy monarchowie sprzedawali własnych ludzi w zamian za odpowiednie dobra Europejczykom. Pamiętajmy, że wtedy panował feudalizm i nie każdego człowieka uważano za równego, a zwłaszcza w Afryce. Warto po prostu nie rozmawiać na ten temat emocjonalnie, ale na gruncie faktów i rzetelnie przedstawionych realiów historycznych.

Czy i jak starać się „naprawić” czasy kolonializmu?
Na to pytanie oczywiście nie mogą odpowiadać sobie Polacy, ale do tego jeszcze przejdziemy. Przez te setki lat murzyni doświadczali wielu dyskryminacyjnych praktyk (oczywiście za tę rasę można podstawić np. białych, czy Azjatów, choć różne będą liczby pokrzywdzonych) przez co gorzej rozwijali się pod względem intelektualnym, czy kulturowym. Było tak, ponieważ takie czynniki, jak gorsze warunki materialne, utrudniony dostęp do nauki, a później życie w gettach, które stanowią swoiste perpetuum mobile dla patologii, pogarszają rozwój intelektualny, a nawet go uniemożliwiają. Oczywiście wszystkie te powody, przez które duża część osób rasy czarnej w pewien sposób cierpi nie są efektem jedynie działalności kolonizatorów, czy „białych suprematystów”, ale także samej społeczności murzyńskiej (np. w USA), która, eufemistycznie mówiąc, sama sobie nie pomaga w wyjściu na „dobre tory”. W tym miejscu postawmy sobie pytanie: czy więc należy stosować politykę tzw. „pozytywnej dyskryminacji”? Według mnie odpowiedź na to pytanie brzmi: „nie” i jest tak z kilku powodów. Po pierwsze: taka polityka realnie nie pomoże danej grupie, która, uogólniając, będzie mniej zmotywowana np. do nauki, ze względu na różne przywileje. Po drugie, w wyniku takiej dyskryminacji cierpi wiele niewinnych osób, którym, chociażby w wyniku narzuconych odgórnie parytetów, zostanie praktycznie odebrana ich życiowa pasja, jedynie ze względu na ich wrodzone cechy. Idąc dalej, utrzymywanie takiej polityki może spowodować niekończące się „rekompensaty” dla coraz to nowszych grup, bo np. czy mało realna jest „pomoc” dla zwiększającej się liczby mniejszości seksualnych? Wręcz przeciwnie – ona już w pewnym zakresie obowiązuje, np. dzięki wszechobecnej poprawności politycznej. Podsumowując: Twoje cierpienie nie uzasadnia kreowania mojego cierpienia. Niby proste, a jednak nie dla wszystkich…

Mea culpa, mea culpa…
Tutaj dochodzimy do kwestii, która zainspirowała mnie do poruszenia tego tematu, a mianowicie do tych licznych, ekspiacyjnych wystąpień, które mają miejsce nie tylko w USA, ale też i w Polsce! Ten absurd zaszedł już tak daleko, że w polskim internecie, poza pogardliwymi wypowiedziami o własnej rasie, możemy spotkać się m.in. z protestami przeciwko brutalności policji w USA, dewastacją pomnika, czy nawet z postulatem o uczczenie pamięci George’a Floyd’a za pomocą… nadania nazwy ulicy na jego cześć. Przy okazji tej zmasowanej akcji możemy dość jasno i wyraźnie zauważyć, że to całe poruszenie jest spowodowana tylko i wyłącznie tym, że nabrała ona tak wielkiego rozgłosu. Niestety wśród pewnych środowisk ojkofobia zaszła już tak daleko, że kiedy trudno jest się „doczepić” do danej kwestii w Polsce, to trzeba iść na „ratunek” innym krajom. Warto tu przytoczyć słynne zdanie z równie słynnego dzieła pewnych niemieckich ideologów: „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się”. Oczywiście nieco tutaj przesadzam z moim wywodem, ale myślę, że coś w tym jednak jest. Przechodząc dalej, należy zadać sobie pytanie: co w sprawie pewnych patologii, które mają miejsce w Stanach Zjednoczonych, może zrobić grupka protestujących osób, czy nawet cały nasz naród? Raczej niewiele. Inaczej taka postawa wyglądałaby w Polsce, na której to losy protestujący mogliby mieć realny wpływ, jednak nie byłoby to najwidoczniej takie modne. Można tu wymienić chociażby złe działania policji względem uczestników Marszu Niepodległości, czy środowisk kibicowskich, które to niejednokrotnie doświadczały brutalności ze strony tychże służb. Ale trudno się dziwić, skoro właściwie przy okazji każdego rozchwytywanego tematu media i różne ośrodki wpływów dążą do odwrócenia uwagi opinii publicznej od spraw ważnych i przekierowywują tę uwagę do tych (z perspektywy Polski) nieistotnych. Taką ważną sprawą jest chociażby informacja z dzisiaj o umorzeniu sprawy śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie policji. Ja w tym temacie czynię choć ten jeden mały krok, informując o tej bulwersującej sprawie sz. Czytelników.

Pozdrawiam i z Panem Bogiem!

Rafał Bartosiewicz

Źródło:

zdjęcie – wykop.pl

Animated Social Media Icons by Acurax Responsive Web Designing Company