Publicystyka

#dobrazmiana czyli podwyżki dla przedsiębiorców?

Jako przyszły prawnik śledzę regularnie zmiany zachodzące na płaszczyźnie polskiego ustawodawstwa. Nie bywam już zaskakiwana przez coraz to „lepsze” i „ciekawsze” rozwiązania naszej władzy na pojawiające się…. nowe problemy, jednak tym razem mój wzrok zatrzymał się na zdaniu „Polska to nie jest kraj dla drobnych przedsiębiorców”.

Nie mogłam przejść obok takiego „okrzyku” obojętnie i wchodząc na stronę, zastanawiałam się co czeka mnie po jej załadowaniu. Szok. Musiałam to przeczytać dwa razy i przypomnieć sobie (zasięgając rady przyjaciół) jak sytuacja przedsiębiorców w sprawie interpretacji prawnej wyglądała do tej pory, bowiem od 1 stycznia 2017 r. uległa radykalnej reformie. Dotychczas, jeśli chodziło o ilość i komfort petentów wobec wydawania ów dokumentów, byliśmy w czołówce najbardziej sprawnie działających państw w Europie. Niestety, teraz stać nas będzie tylko na dużych przedsiębiorców, a mikroprzedsiębiorstwa mogą zniknąć na stałe, bo nie będą mogły się utrzymać na takiej płaszczyźnie prawnej.

Dawne przepisy (31 grudnia 2016 r.) przewidywały zupełnie inny sposób interpretacji indywidualnej. Przedsiębiorca udawał się do prawnika, który opisywał jego obecną działalność lub działalność, jaką chciał w przyszłości prowadzić, a on dostosowywał przepisy według których będzie spłacać podatki. W takiej formie, ów zapytanie, kierowane było do dyrektora urzędu skarbowego (pięcioro dyrektorów urzędów skarbowych uprawnionych) i w imieniu ministra finansów było wydawane na miejscu (wcześniej przed poprzednią reformą TYLKO minister mógł je wydawać). Opłata wynosiła za taką usługę wynosiła 40zł. Obecnie została ona podwyższona do 20tyś zł. Jest to bardzo złośliwa zmiana ze strony fiskusa, ponieważ pogrąży to większość małych przedsiębiorców, których zwyczajnie nie będzie stać na wyłożenie takiej opłaty. Uważam, że taka radykalna zmiana jest skandalicznym zagraniem ze strony polskich ustawodawców. Niestety wiem, z jakich przyczyn została wprowadzona na szkodę przedsiębiorców. Zaufanie obywateli państwa do organów podatkowych zostało ponownie poważnie zachwiane.

Wniosek, który obecnie przychodzi mi do głowy? Obecna władza ponownie zawodzi w sferze gospodarczej państwa. Partia rządząca podczas wyborów obiecała zająć się tymi najmniejszymi przedsiębiorstwami, a zamiast tego skupia się jedynie na socjalnych założeniach ogłaszanych podczas kampanii wyborczej. Ma to swoje dobre i złe strony, jednak w tym wypadku, szala przerzuca się bardziej w negatywnym kierunku. Jeśli nie zadbamy o mniejsze przedsiębiorstwa, nie będziemy w stanie rozwijać państwa wewnętrznie. Duże korporacje mają już wystarczającą siłę, żeby reprezentować nasze produkty na arenie międzynarodowej.

1 KOMENTARZ

  1. Nie wiem, kim jest osoba, która to pisała, ale przydałby się ktoś kompetentny w posługiwaniu się językiem polskim. Zarówno interpunkcją, jak i składnią zdania.Radzę doczytać, w jakich okolicznościach używamy słowa „ów”. Przebrnąłem przez kolejny artykuł na ten temat i stwierdzam, że powinniście się najpierw douczyć, nim przystąpicie do analizy prawnej. Klauzula, jakiej dotyczy powyższy „artykuł” została zmieniona ze względu na nagminne poszukiwanie sposobów na unikanie podatków, co w świetle prawa nie jest legalne, a w świecie wolnego rynku – pożądane. Uczciwy przedsiębiorca, który ma choć trochę oleju w głowie – nic nie straci – w przeciwieństwie do przekrętów stosowanych przez duże firmy zagraniczne. Pozdrawiam i życzę czytania ustaw ze zrozumieniem. Na koniec mały żarcik sytuacyjny: jak poznać studenta prawa? Sam Ci się przedstawi. Mam nadzieję, że autorka po prostu zaniża średnią krajową, gdyż z takimi prawnikami prościej będzie wprowadzić prawo Hammurabiego, niż wyegzekwować sprawiedliwość dla jednostki.Ernest, nie-student prawa.

Komentarze są wyłączone.

Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency