Łódź

„Dokarmianie zabiedzonych słoni i viagra (…) dla wszystkich”, czyli oświadczenie Ruchu Narodowego w Łodzi w sprawie budżetu obywatelskiego 2015

Dokarmianie zabiedzonych słoni i viagra (…) dla wszystkich”.

Oświadczenie Ruchu Narodowego w Łodzi w sprawie budżetu obywatelskiego 2015

Ruch Narodowy w Łodzi pragnie pogratulować łodzianom masowego udziału w uchwalaniu budżetu obywatelskiego na rok 2015. Tak wysoka frekwencja w głosowaniu zadaje kłam twierdzeniom, że nasze miasto tkwi w marazmie, a inicjatywy obywatelskie cieszą się znikomym poparciem. Powinniśmy być dumni, że nasz Budżet Obywatelski jest największy w Polsce i popierany przez największą liczbę mieszkańców.

Niestety wielu łodzianom i mediom umyka fakt, że po przeanalizowaniu zwycięzców mamy do czynienia tylko z atrapą obywatelskości, a zwycięzcami są tak naprawdę urzędnicy.

To nie jest budżet obywatelski tylko budżet urzędasów.

Po opublikowaniu wyników okazało się, że głównymi beneficjentami dotacji nie są obywatele, ale jednostki samorządu terytorialnego. W obecnej formule, finansowanie z budżetu obywatelskiego szpitali, szkół, zoo, przychodni itp. jest faktycznym przekierowaniem pieniędzy publicznych, nie na inicjatywy obywatelskie, ale ukryte wspieranie podstawowych zadań miasta pod płaszczykiem niby obywatelskości.

Liczby mówią same za siebie:

Bałuty – na 4 zakwalifikowane projekty 2 to instytucje podległe samorządowi

Górna – na 14 zakwalifikowanych projektów 11 to instytucje podległe samorządowi

Polesie – na 13 zakwalifikowanych projektów 7 to instytucje podległe samorządowi

Śródmieście – na 4 zakwalifikowane projekty żaden nie podlega instytucji samorządowej

Widzew – na 6 zakwalifikowanych projektów 5 podlega instytucja samorządowej

W przyjętym budżecie obywatelskim na rok 2015 z 41 projektów dzielnicowych, aż 25 ma być realizowane przez instytucje podlegające samorządowi. Budżet obywatelski nie jest od remontu toalet w gimnazjum, zakupów książek do bibliotek publicznych, czy nabywania sprzętu medycznego dla przychodni rejonowych. Pomysłodawcy i realizatorzy koncepcji BO najwyraźniej nie rozumieją tej prostej zasady.

Nasze zaniepokojenie budzi dodatkowo całkowicie nieodpowiedzialne wysuwanie projektów tak zwanych woonerfów, bez konsultowania tego ze specjalistami od urbanistyki, mieszkańcami ulic skazanych na to rozwiązanie, czy też opinii kilkudziesięciu tysięcy łódzkich kierowców. Poparcie dla tych projektów przez odpowiednio 2049 i 1857 osoby, to komedia i skandal, który utrudni życie wielu innym dziesiątkom tysięcy mieszkańców Łodzi, zwłaszcza, że nadal posiadamy kilkadziesiąt niewyremontowanych podwórek na samej ulicy Piotrkowskiej.

Oddzielnym problemem jest budżet obywatelski w zakresie zadań ogólnomiejskich, gdzie na plan pierwszy wysuwa się łódzkie ZOO powszechnie znane w Polsce ze zdychających ze stresu żyraf, a ostatnio prawd ujawnionych przez jego byłego pracownika. Instytucja ta wymaga radykalnej reformy, i nie może być docelowo tak, że Magistrat jest nie tylko największym kamienicznikiem, ale również największym hodowcą zwierząt egzotycznych!

W związku z powyższym Ruch Narodowy Łódź postuluje dwa proste rozwiązania:

  1. Zakaz udziału w konkursie na budżet obywatelski instytucji podległych władzom samorządowym lub państwowym

  2. Wprowadzenie zasady oddawania głosów również na „nie” dla proponowanych projektów

Niewprowadzenie powyższych rozwiązań może skutkować tym, że w następnym budżecie obywatelskim znajdą się projekty dokarmiania słoni bananami lub darmowego rozdawnictwa viagry dla wszystkich łodzian powyżej czterdziestki.

Nie doprowadźmy tak szczytnej i słusznej inicjatywy do absurdu.

W imieniu Ruchu Narodowego- Łódź

Adam Małecki

Maciej Migus

Social Network Integration by Acurax Social Media Branding Company