Łódź

Dramatyczne pytania brata zamordowanej Pauliny

Brat zamordowanej przez Gruzina Pauliny w Łodzi, żali się na portalu społecznościowym opieszłością i bezradnością polskich organów ścigania.


Blisko przez pół roku nikt nie jest w stanie doprowadzić przed polski wymiar sprawiedliwości, zatrzymanego na Ukrainie podejrzanego.
Łukasz Dynkowski zwraca uwagę, że oprócz chwalenia się przez obecne władze „zatrzymaniem” obcokrajowca, nadal nic nie zrobiono aby mógł odpowiedzieć za swoje czyny.

Ma żal do polskich władz, które hojnie politycznie i finansowo wspierają Ukrainę, a nie potrafią wystarczająco wywrzeć nacisku na jej władze, aby wreszcie rozpoczął się proces oskrżonego o bestialskie morderstwo.
Na końcu swojej wypowiedzi stawia dramatyczne pytania, które same nasuwają się, widząc co obecnie wyprawiają polskie instytucje odpowiedzialne, za „ściągnięcie” Gruzina do Polski.

Pełny cytat:
„Minęło ponad pół roku od bestialskiego zamordowania mojej siostry Pauliny, od zatrzymania domniemanego mordercy, rozdania medali i chwalenia się przez polityków filmem z zatrzymania na swoich Twitterowych kontach. Niestety Gruzina w dalszym ciągu nie udało się ‚ściągnąć’ do Polski, a czas gra na jego korzyść.
Dotąd, ufając instytucjom zajmującym się sprawą wierzyliśmy, że cisza z naszej strony jest wskazana. Okazuje się jednak, że ta cisza jest przyklaskiem dla nieporadności naszego Ministerstwa i opieszałości strony ukraińskiej. Wpusciliśmy do kraju 2mln obywateli Ukrainy, nasz rząd niejednokrotnie udzialał Ukrainie różnych form pomocy, dlatego nie wierzę, że nie mamy żadnej karty przetargowej w rozmowach z tym państwem.
Czy mając świadomość, że cudzoziemcy popelniający tu przestępstwo nie odpowiadają za nie przed polskim wymiarem sprawiedliwości możemy czuć się w Polsce bezpiecznie? „
– pisze na fb

W.B, źródło FB

Please follow and like us:

1 KOMENTARZ

Komentarze są wyłączone.

Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency