Łódź

Dariusz Ziemba: Platforma NIEobywatelska w Łodzi

Od końca grudnia łódzkich społeczników elektryzuje sprawa pozbawienia Rad Osiedli środków finansowych.
Przypomnijmy, 27-go grudnia na ostatniej w ubiegłym roku sesji Rady Miejskiej przedłożony został projekt uchwały przekazujący środki 25 mln. złotych, które były do dyspozycji 36 Rad Osiedli (min, z tzw. algorytmu) na wzmocnienie Budżetu Obywatelskiego oraz finansowanie Planu dla Osiedli.

Projekt został „wrzucony” bez wcześniejszej zapowiedzi i konsultacji z przedstawicielami mieszkańców !!! Taka mamy demokrację. Jak twierdzi Pani Radna Moskwa-Wodnicka: „pieniądze nie zostały radom osiedlowym zabrane, tylko przeniesione aby w inny sposób zapadała decyzja co do ich wydatkowania. Radni w sposób demokratyczny podjęli decyzję”.

1-go lutego wojewoda Zbigniew Rau uchylił niniejszą uchwałę na co Radni Miejscy z KO zapowiedzieli skierowanie tej decyzji do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

By ostudzić emocje społeczników i członków Rad Osiedli, a może by mieć „podkładkę” magistrat zlecił przeprowadzenie w drugiej połowie lutego konsultacji z sprawie finansowania jednostek pomocniczych.Wczoraj, 20 lutego odbyło się spotkanie – konsultacje w rzeczowej kwestii w małej sali UMŁ. Niestety był to raczej żenujący spektakl, a kilkoro Radnych pokazało swoją arogancję.

Wypowiedzi Pani Radnej (pierwsza kadencja) typu „a kto zna Rady Osiedli”, Radna Agnieszka Wieteska: „przez dwadzieścia lat nie potrafiliście wyrobić sobie marki (to do radnych osiedlowych). Przeszłam się po osiedlu i nikt z mieszkańców nie wie czym się zajmujecie.” lub Radnego „a czy ja Panu obiecałem 100 mln. na BO” są „argumentami” poniżej krytyki. Niestety prace UMŁ w tym Rady Miejskiej, podjęte zobowiązania, inwestycje charakteryzuje pewna ciągłość i powinna odpowiedzialność.

Padło wiele zarzutów, że radni nie znają swoich osiedli, nie pojawiają się w siedzibach Rad Osiedli, że przywłaszczają sobie zasługi – inwestycje zainicjowane przez RO. Masę pieniędzy wydaje się na promocję BO, który w większości wygrywają szkoły wykorzystujące pod presją ocen z zachowania !!! uczniów do zbierania podpisów, czy przychodnie, remizy podczas gdy przedstawiciele Rad Osiedli latami proszą o interwencję czy spotkanie z przedstawicielami władz Łodzi.

W UMŁ brak polityki promującej RO jako jednostek pomocniczych. Urzędnicy, Pani Prezydent pojawili się, ale tuż przed wyborami w ramach spacerów.

Niestety każdego metra chodnika, drobnej naprawy, dosłownie kilku miejsc parkingowych nie można umieszczać w Budżecie Obywatelskim, w którym realizacja zadania może być rozciągnięta na trzy lata. RO często realizują zadania interwencyjne, o niższym kalibrze, zgłaszane przez mieszkańców, a będące poza zasięgiem wzroku magistratu.
W tym samym czasie, w sąsiedniej dużej sali, odbywały się konsultacje BO. Urzędnicy argumentowali iż konsultacje są prowadzone równolegle bo „dotyczą zbieżnych tematów”.

Tylko jak być będąc zainteresowanym w dwóch miejscach jednocześnie?Osobiście mam masę zastrzeżeń do pracy pobliskich mi Rad Osiedli, jednak taka marginalizacja to celowe wygaszanie najniższego szczebla samorządu i separowanie władzy od mieszkańców.

Uważam, że Rady powinny być wzmacniane, a także działać przy udziale i współpracy Radnych Miejskich czy to poprzez obowiązkowe dyżury w siedzibach, czy obligatoryjny udział w pracach Rad Osiedli. Może wtedy by im bardziej zależało, a my mieszkańcy wiedzielibyśmy kogo i z czego rozliczamy przy najbliższych wyborach.

Większy wpływ na podejmowanie decyzji, widoczne efekty działań zachęciłyby również mieszkańców do szerszego zainteresowania życiem swoich osiedli i miasta.

Dariusz Ziemba Ruch Narodowy – Koło Łódź

Please follow and like us:
Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency