Łódź Publicystyka

Droga jest, ale gdzie parkować?

Problemy z parkowaniem w centrum miasta to temat poruszany już od dawna, z którym boryka się nie tylko nasze miasto. W Łodzi coraz częstszym problemem jest brak miejsc do pozostawienia samochodów na osiedlach. Wynika to z tego, że bloki budowane kilkanaście i kilkadziesiąt lat temu nie posiadały „prywatnych” parkingów jak budowane obecnie, co z kolei spowodowane jest systematycznym likwidowaniem parkingów strzeżonych, których mieszkańcy pozostawiali swoje pojazdy.

Dokładnie taki sam problem występuje na moim osiedlu na Zarzewie. Kiedyś w okolicy były 3 parkingi,  z czego jeden duży, obecnie został jeden, średniej wielkości oddalony o 100-200 metrów od najbliższego bloku, lecz także on ma być zlikwidowany, ponieważ na jego miejscu ma przebiegać trasa Nowokonstytucyjna. Największy został zlikwidowany kilka lat temu, a obecnie na jego miejscu stoi nowe osiedle „Majowe” (oczywiście z własnym ogrodzonym parkingiem oraz parkingami podziemnymi w każdym bloku), a trzeci parking właśnie został rozebrany, ponieważ miasto sprzedało teren na którym się znajdował. Dodatkowo i tak już utrudnioną sytuację potęgują działkowcy, którzy przyjeżdżają w ciepłe dni na swoje posesje znajdujące się bezpośrednio przy osiedlu. Problem polega na tym, że od strony osiedla przy działkach nie ma parkingu i ludzie zostawiają auta na ulicy blokując miejsca mieszkańcom osiedla. Nie pomagają apele, że miejsca postojowe przeznaczone dla działkowiczów są od strony ulicy Dąbrowskiego (dwa duże parkingi) oraz przy osiedlu „Dąbrowa” (duży gruntowy teren), ponieważ niektórzy mają dużo bliżej jeśli zaparkują na osiedlu.

Napisałem w tej sprawie pismo do Zarządu Dróg i Transportu z prośbą o postawienie zakazu parkowania na osiedlu z wyłączeniem mieszkańców. Dostałem odpowiedź, że wskazana przeze mnie droga nie jest … drogą osiedlową, tylko drogą ogólnego użytku i postawienie tam zakazu parkowania stanowiłoby „niebezpieczny precedens”. Wiem też, że Rada Osiedla podejmowała próby, aby miasto wykupiło nieużywany teren zarośnięty krzakami i chwastami przy osiedlu „Majowym”, na którym już i tak niektórzy są zmuszeni parkować, i na nim wybudowało miejsca parkingowe. Niestety, okazuje się, że sprawa z tym terenem jest skomplikowana prawnie i finansowo. Dodatkowo na otwarciu drogi dojazdowej Nurta Kaszyńskiego pani prezydent stwierdziła, że powstało kilkanaście nowych miejsc postojowych. Wszystko pięknie, tylko po pierwsze wcześniej zlikwidowano ich ponad sto, a po drugie jest to na drodze dojazdowej do osiedla, oddalonej o spory kawałek od niektórych bloków, gdzie właściciele nie będą mogli „mieć oka” na swoje samochody.

Dlatego też postanowiłem zwrócić się o pomoc do radnego Marcina Zalewskiego, który zainteresował się tematem i w krótkim czasie napisał interpelację do pani prezydent miasta Łodzi. Co ciekawe została ona … zgubiona, co zdarzyło się pierwszy raz w historii. Na szczęście pan radny od razu złożył pismo ponownie i po pewnym czasie uzyskał odpowiedź, że nie zarezerwowano środków na budowę nowych miejsc parkingowych, ale pismo zostanie przekazane do Polskiego Związku Działkowców.

Od otrzymania pisma minął prawie miesiąc i pan Marcin nie otrzymał żadnej odpowiedzi od w/w organu, natomiast sytuacja na osiedlu znacznie się pogorszyła po zlikwidowaniu parkingu, o czym pisałem w 1 akapicie. Dodatkowo mieszkańcy wracają z urlopów a działkowicze dalej odwiedzają swoje posesje. Mogę mieć jedynie nadzieję, że po wakacjach zarząd działek podejmie odpowiednie kroki mające na celu odciążenie miejsc parkingowych na osiedlu oraz za jakiś czas znajdą się pieniądze na porządny parking, żeby nie trzeba było parkować na trawnikach.

Przemysław Kicowski

Please follow and like us:
Social Network Widget by Acurax Small Business Website Designers