Publicystyka

Filip Dzieciątkowski: Interwencjonizm – historia, założenia, praktyka

Interwencjonizm państwowy jest kolejnym z mechanizmów, które powinniśmy uwzględniać prowadząc odpowiednią politykę gospodarczą. Jednak jest to za ogólne pojęcie, które nie mówi nam praktycznie nic szerszego o tej formie stosunków państwo- rynek. Czym jest interwencjonizm gospodarczy, na czym polega i jaki powinien być zakres kompetencji państwa wobec rynku?

Głównym twórcą założeń interwencjonizmu państwowego był John Maynard Keynes. Był on angielskim ekonomistą, synem brytyjskiego ekonomisty Johna Neville’a Keynesa. Na początku studiował matematykę i historię, lecz potem wziął się za ekonomię na Uniwersytecie w Cambridge. Ogólnie swoją przygodę z gospodarką i logicznym kalkulowaniem sytuacji, i podważaniem teorii ówcześnie obowiązujących systemów polityczno- gospodarczych zajął się na początku drugiej dekady XX wieku. Świetnie jednak czuł też politykę. Podczas I wojny światowej Keynes był doradcą rządu Lloyda George’a. Wraz z obecnym premierem Brytanii uczestniczył w konferencji Wersalskiej, na której stało się o nim głośnio. Był zagorzałym przeciwnikiem nałożenia sankcji wojennych na Niemcy, tłumacząc to tym, że to pogrąży Niemcy i wkrótce się zrewanżują za ten ruch. Podczas konferencji Wersalskiej najzwyczajniej w świecie opuścił sale obrad. W roku 1929 roku rozpoczął się tzw. Wielki kryzys. Polegał on na drastycznym spadku cen aukcji. Do dziś jest uznawany za największy kryzys w historii gospodarki kapitalistycznej. “Wielki Kryzys” doprowadził w rezultacie do wzrostu zadłużenia, wielkiego bezrobocia, a także do zmniejszenia czynników produkcji. Keynes zareagował na panujący kryzys i w 1935 roku wydał książkę pt. “Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza”, która była punktem krytycznym do klasycznej myśli ekonomicznej. Teorie Keynesa były kluczowe do ustabilizowania sytuacji gospodarczej w krajach Europy. Zakładał on opanowanie sytuacji za pomocą podejścia popytowego. Jako przyczynę kryzysu podał stan nierównowagi pomiędzy poziomem oszczędności konsumentów a poziomem inwestycji. Trafnie zauważył, że jeżeli człowiek dostanie podwyżkę w pracy, to nie wyda wszystkiego, tylko część zaoszczędzi lub zalokuje. Keynes nazwał to “krańcową skłonnością do konsumpcji”. W efekcie rosną dochody, ale nie wzrasta konsumpcja, co było kluczowe do znalezienia sposobów mających na celu ustabilizowanie sytuacji. Według niego całkowicie wolny rynek, będzie zawsze prowadził do nierównowagi i kryzysu. Teorie Keynesa w prowadzeniu swojej polityki gospodarczej wykorzystało ówcześnie wiele mocarstw. Przykładowo gospodarka III Rzeszy bazowała na Teoriach Keynesowskich, czy USA, którzy tych praktyk zaprzestali po 1945 roku. Na Wielkim kryzysie można powiedzieć, że ukształtowała się Szkoła Keynesowska. Teorie Keynesa były jeszcze długo powszechne po jego śmierci w roku 1946 roku. Szkoła ta miała również wielu oponentów. Jednymi z nich była szkoła austriacka, która również słusznie zakładała, że nadmierna ingerencja państwa w rynek może doprowadzić do wzrostu inflacji i powiększenia długu publicznego, o czym jeszcze później.

Założenia.

Interwencjonizm gospodarczy zakłada bezpośrednią interwencję w rynek. Jednak pod postacią interwencjonizmu przybiera różne formy. Do najbardziej powszechnych należą:

  • Odgórne ustalenie płacy minimalnej
  • Ratowanie upadających przedsiębiorstw, poprzez kredyty, oddłużanie lub w konieczności przejmowanie upadłych przedsiębiorstw na własność państwową
  • Dotacje dla bankrutujących przedsiębiorstw
  • kontrola cen wszystkich towarów
  • bezpośrednia interwencja państwa w rynek walutowy

I wiele innych.

Do głównych narzędzi interwencjonizmu państwowego należą między innymi polityka pieniężna, fiskalna, czy protekcjonizm na handel zagraniczny.

Oczywiście, nie powinniśmy w całości czerpać z założeń interwencjonizmu gospodarczego. Jest to system na dłuższą metę, przy dużej ingerencji państwa w rynek szkodliwy. Zwolennicy Austriackiej Szkoły Ekonomii, zwrócili uwagę na te problemy, których Keynes nie uwzględnił w swoich teoriach. Mówili między o nieefektywności państwa względem wolnego rynku, a także podważali teorię o budowaniu gospodarki napędzaną wyłącznie wzrastającym popytem.

Analizując założenia obu stron, można wyznaczyć pewną równowagę, kiedy państwo jest zmuszone do bezpośredniej interwencji w rynek. Powiem już na wstępie, że powinno odbywać się to rzadko, i musi być bardzo dobrze przemyślane przez rząd, żeby w pewnym odstępie czasowym nie zaszkodzić sytuacji gospodarczej kraju. Przykładem stosowania interwencjonizmu, jest prowadzenie mądrej polityki protekcjonistycznej państwa, polegająca na nakładaniu ceł na produkty, które są w stanie wyprodukować rodzime prywatne przedsiębiorstwa. Również ważna jest obrona krajowych przedsiębiorstw przed całkowicie wolnym rynkiem i hegemonami gospodarczymi w branżach, w których nasze przedsiębiorstwa są z góry skazane na przegraną konkurencję. Trzeba dać początkowo szanse przedsiębiorstwom i konkurencji na rynku krajowym, lub potencjalnych rynkach słabszych partnerów, z którymi mamy szansę konkurować i czerpać przy tym zyski.

Naturalną kwestią jest, że obecnie każde państwo praktykuje interwencjonizm gospodarczy w mniejszym lub większym stopniu. Sprowadza się to do podstawowych kwestii takich jak ustalanie płacy minimalnej, przydzielania zasiłków socjalnych najbardziej potrzebującym, czy zwalczanie bezrobocia. Państwa zwłaszcza te bardziej rozwinięte, stosują również sprawdzający się system protekcjonistyczny przykładowo Unia Europejska (która nie jest akurat państwem) prowadzi politykę celną na towary importowane z Afryki, przez co niszczy ich rynek czy Stany Zjednoczone, które również wprowadzają cła na dobra, w których Amerykańskie firmy się rozwijają. Ważna jest jedynie kwestia, którą powtarzam, żeby nie “przegiąć” prowadząc tak ową politykę, ponieważ może mieć to tragiczne skutki. Co do zasiłków socjalnych jestem zdania, żeby mocno ograniczyć rozdawnictwo państwa. Prowadzi to w konsekwencji do powiększenia deficytu budżetowego i w chwili kryzysu do kompletnej zapaści gospodarczej.

Obecnie panująca epidemia może właśnie w konsekwencji doprowadzić do zachwiania gospodarczego. W tym czasie, państwo powinno podjąć się interwencji w gospodarkę, uproszczając system podatkowy, żeby nieco pomóc przedsiębiorstwom i nie doprowadzić do ich upadku. Także powinno zwrócić uwagę na kryzys bezrobocia, który może nieoczekiwanie nadejść, a także po to, pomóc obywatelom najbardziej potrzebującym (czyt. Emerytom, rencistom, przedsiębiorcom).

Analizując dokładniej formy interwencjonizmu, możemy dojść do wniosku, że są sytuacje, kiedy państwo powinno się wtrącić w rynek, żeby uratować sytuację gospodarczą i nie doprowadzić do całkowitego pogrążenia państwa. Jednak takie ruchy muszą być starannie przemyślane i trzeba wziąć przy tej okazji pod uwagę wszystkie koszty alternatywne, a przede wszystkim dobro narodu.

Filip Dzieciątkowski

Młodzież Wszechpolska

Social Network Integration by Acurax Social Media Branding Company