Publicystyka

Filip Dzieciątkowski: Jak rodzi się bogactwo? – Inwestycje publiczne i nowoczesne technologie

Nie raz dyskutując o ekonomii napotkaliśmy temat bogactwa, inwestycji, oszczędności. Jedni powiedzą, że bogactwo rodzi się poprzez inwestycje, inni, że przez alokacje dóbr w czasie. Każdy będzie miał rację co do tego. Są różne sposoby na podwajanie swojego kapitału, jednak jak do odnosi się do ogółu dziedziny gospodarki jaką jest makroekonomia? Co powoduje długoterminowy wzrost i rozwój gospodarczy państwa, i czy państwo powinno inwestować w nowoczesne technologie?

Zacznijmy może od pojęć, które chcę już sprecyzować na początku. Czym jest wzrost, a czym jest rozwój gospodarczy. Jedni mogą powiedzieć, że to jest to samo- nie. Wzrost gospodarczy mówi nam o zwiększaniu się ilości produkowanych dóbr, czyli ilość. Wskaźnikiem, który nas o tym informuje jest Produkt Krajowy Brutto (PKB). Rozwój natomiast informuje nas o wzroście jakości produkcji, czyli że społeczeństwo efektywniej produkuje lepsze i bardziej innowacyjne produkty. W skrócie “jakość”. Gdy już mamy wyjaśnione tą kwestie możemy przejść do sedna. W 2016 roku Mateusz Morawiecki wypuścił plan gospodarczy “Strategia na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” inaczej “plan Morawieckiego”. Plan ten zakładał szereg inwestycji mających w skrócie naprawić gospodarkę. Zwrócił nam uwagę na “pułapki” z jakimi boryka się polska gospodarka tzn:

  • “Pułapka średniego dochodu” – niższe zarobki w porównaniu z krajami Europy Zachodniej
  • Większość kapitału trafiała za granicę i nie miała swojego obrotu w Polsce
  • Brak innowacji, przeciętnej jakości produkty
  • Brak wyrenomowanej marki na rynku
  • Kryzys demograficzny, który 500+ nie poprawiło

Są to swoją drogą bardzo trafne założenia, o eliminacji tych problemów, poprzez między innymi inwestycje, odpowiednią politykę społeczną i wprowadzenie nowoczesnych technologii na rynek.

Co nam da wprowadzenie serii inwestycji w gospodarce? Przede wszystkim rozwój gospodarczy. Na dodatek wygeneruje to większy popyt na pracę i konkurencję o pracowników, co natomiast spowoduje wzrost płac. Pozwoli to również zachować obrót pieniądza w kraju. Kapitał będzie w polskich rękach, co automatycznie powoduje polepszenie się sytuacji ekonomicznej. Da nam to podstawę do rozbudowy przemysłu krajowego. Jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie w przypadku globalnego kryzysu, ponieważ funkcjonuje oddzielny rynek krajowy, który niejako omija problem globalny. Z innowacjami jest trochę inny problem. Podstawowym problemem są sami ludzie. Z reguły zwykli konsumenci boją się nowych technologii i są bardziej skłonni zostania przy starszych, gorszych produktów. Najlepszym przykładem na obecną chwilę jest technologia 5G. Wystarczy niewielka grupka ludzi, którzy roześlą plotkę na temat kontroli obywateli i technologia jest wręcz bojkotowania. Ten sam problem jest z innymi innowacyjnymi projektami. Natomiast najlepszymi plusami nowoczesności jest promocja marki. Co jakby “Niemiecką technologię”, którą każdy zna dobrze, zastąpić Polską. Jako zwykli konsumenci, dla których nie liczy się, czy proszek do prania jest polski czy niemiecki są wstanie zapłacić więcej pieniędzy i być pewni mniemanej wysokiej jakości, która jest promowana na każdym kroku.

Kolejnym ważnym powodem powodzenia inwestycji jest sektor usług. Oparcie fundamentalnego sektora dla kraju na nowej, polskiej technologii bardzo ożywi rozwój gospodarczy, a także będzie pomagał budowę administracji elektronicznej. Ważnym plusem będzie także eksport świetnej jakości produktów na rynki mniej rozwinięte, mam na myśli Europę środkowo- wschodnią.

Warto wspomnieć, że inwestycje są finansowane z funduszy państwowych. Przy dobrej koniunkturze jaką mieliśmy przez 5 lat przez pandemią koronawirusa, Polska mogłaby zainwestować od 70 do ponad 100 mld PLN. Trzeba przy tym pamiętać, że inwestycje publiczne nie może przykrywać w całości prywatnych przedsiębiorców. Sektor prywatny jest też ważnym filarem gospodarki. Pieniądze można pozyskać z lokat przedsiębiorstw, Banku Gospodarstwa Krajowego i z nadpłynności systemu bankowego.

Dobrą propozycją na pierwszy rzut jest przemysł zbrojeniowy. Rocznie, Polska średnio przeznacza tylko 2% PKB na szeroko pojętą armię. Z większości tych pieniędzy zaopatrujemy wojsko z kapitału obcego. To samo między innymi czołgi, które są mocno przestarzałe i średnio wydajne na ówczesne standardy, samoloty i myśliwce. Inwestycja zbrojeniowa nie dość, że rozwinęłaby nasz rynek zbrojeniowy, to stworzyłaby nowe miejsca pracy. Również obrót pieniądza odbywałby się w kraju. Ewentualnie towary można eksportować na rynki innych krajów.

Co dają nam inwestycje publiczne?

  • Reindustrializacja, czyli tworzenie więzi partnerkisch pomiędzy “państwo- branża”
  • Rozwój Gospodarczy
  • Ekspansja gospodarcza na Europę Centralną i Wschodnią
  • Obrót kapitału na rynku krajowym

Dlaczego nie wolny rynek? Odpowiedź jest bardzo prosta. Brak korzyści. Konkurując na wolnym rynku z hegemonami gospodarczymi nigdy nie mielibyśmy szans na dobry rozwój gospodarczy. Produkty by się nie sprzedawały, byłyby średniej jakości i nie byłyby zbytnio popularne. Na wolnym rynku zwycięzcami są Ci, którzy prowadzą zrównoważony rozwój od dekad. Polska niestety nie jest państwem aż tak rozwiniętym, żeby poddać się konkurencji ze strony potęg ekonomicznych. Na dodatek wolny rynek mógłby w pewien sposób zaburzyć funkcjonowanie rynku krajowego, nie pobudzałby rozwoju gospodarczego. W razie kryzysów globalnych nasz rynek automatycznie jako ten słabiej rozwinięty cierpi najbardziej. Dlatego iście ważne jest to, żeby wpierw zadbać i pobudzić gospodarkę narodową poprzez inwestycję i technologię, a dopiero potem myśleć o konkurencyjności przedsiębiostw.

Kwestię inwestycji publicznych i nowoczesnych technologii były poruszane już w XIX wieku przez myślicieli Niemieckiej Szkoły

Filip Dzieciątkowski

Animated Social Media Icons by Acurax Wordpress Development Company