Publicystyka

Filip Dzieciątkowski: Problem megalomanii i podejścia do wad narodowych

Nam narodowcom zarzuca się wiele stygmatyzujących “łatek”. Nie mówię już o zestawieniu z faszyzmem czy narodowym socjalizmem, ale przede wszystkim z postawami szowinistycznymi. Szowinizm sam w swojej istocie jest bardzo szkodliwy dla narodu. Przedstawia on nieprawdziwe mniemanie o wyższości narodu czy rasy, które nie mają żadnych podwalin naukowych. Jedną z cech podejścia szowinistycznego względem narodu jest megalomania narodowa i brak zdolności do samokrytyki. Objawia się to dzisiaj w wręcz śmiesznych czasem stwierdzeń mających na celu wywyższenie Polski jako kraj niemal idealny. W tym artykule przedstawię wady naszego narodu jako pewien wskaźnik do eliminacji wad, które nie czynią nas wcale narodem idealnym- wręcz przeciwnie. Pierwszym zjawiskiem do jakiego się odwołam będzie właśnie wyżej wymieniony problem wywyższania narodu względem innych. Poczucie, że dany naród jest najlepszy, i pozbawiony wszelkich wad. Przy tym momencie wytłumaczmy sobie pewne pojęcia cytatem z “Myśli Nowoczesnego Polaka” Romana Dmowskiego.

“Przywiązanie do narodu nie powinno osłabiać umysłu człowieka, jego zdolności do krytyki, nie powinno go zaślepiać w sądach o tym, co mu najbliższe”

Osobiście odkrywając swoje poglądy na świat i coraz bliższe przywiązanie do idei narodowo- katolickiej, nie raz spotkałem się z idealizowaniem Polaków jako narodu. Do najlepszych przykładów mogę dać stwierdzenie “Przecież Polacy sami pokonali, Turków, sami przegonili Turków z Europy i dali pokój chrześcijańskiej Europie”. Jest to pewne wyimaginowanie i przekształcenie historii co w czasie stało się utartym stereotypem. Oczywiście, nie mówię, że nie powinniśmy mówić o wielkich wygranych bitwach, z których powinniśmy być dumni jak najbardziej. Chodzi mi o pojęcie “tylko”, które ni jak odnosi się do prawdy historycznej. Zamiast takich utarć, mówmy o bohaterstwie, miłości do ojczyzny, czy o działalności na rzecz Polski. Kolejne hasło: “Polska jako ostoja konserwatyzmu, prawdziwy bastion Europy”. No niby tak, ale nie do końca… Hasło wiąże się z kryzysem imigranckim z ubiegłych lat. Słusznie kryzys przyjął się jako zaburzenie pewnych wartości bliskich cywilizacji Europejskiej. Natomiast Polska nie była jedynym krajem, który sprzeciwił się masowej imigracji. Trzeba pamiętać, że to dzięki Orbanowi, który zbudował na granicy mur, imigranci nie przybyli do Polski. Choć co by nie powiedzieć, nastroje antyimigranckie są bardzo widoczne w naszym narodzie. Uważam, że szczególnie z tymi przejawami megalomani narodowe powinniśmy walczyć. Zamiast rzucać wyjętymi z nie wiadomo skąd hasłami, lepiej wspominać polskie powstania narodowe, czcić wielkich Polaków czy wielkie wydarzenia historyczne. To tyle w temacie megalomani narodowej.

Inną z wad narodowych o której warto powiedzieć jest bierność. Bierność najczęściej objawia się brakiem jakichkolwiek działań ze strony części naszych rodaków. Nie ważne co by się działo, to każdy zrzuci winę na kogoś i ostatecznie nikt nic nie zrobi. Bierność objawia się również, wręcz karygodną postawą wobec wszelkiej maści lewicy liberalnej. Jako Polacy, zamiast walczyć z liberalizmem, to przyglądają się z telewizji dewiantom. Rzecz jasna nie mówię o wszystkich. Zawsze znajdą się osoby, które razem będą działały na rzecz narodu.

“Do wad, uważanych przez nas za nadzwyczajne zalety, należy właśnie ta nasza tradycyjna bierność, którą się w ostatnich właśnie czasach przy każdej sposobności szczycimy. Nie nazywamy jej po imieniu, bo to brzmi brzydko, ale produkujemy ją publicznie pod gładkimi imionami wspaniałomyślności, bezinteresowności, tolerancji, humanitaryzmu itd.”

Fakt faktem bierność naszemu narodowi towarzyszy od wieków. Już nasza polska szlachta wykazywała się biernością. Wtedy była to obojętność wobec żydów. Szlachta nie buntowała się, nie wykazywała żadnej uwagi nad masowymi migracjami. Miała oczywiście w tym swój interes. Nie liczyła się ojczyzna, lecz materializm. Natomiast mieszczaństwo i było słabe, i niejednolite.

Kolejną wadą narodową, o której nie lubimy mówić, jest pewna zależność. A raczej brak suwerenności. Wynika to z tego, że jakoś za bardzo lubimy, jak ktoś rządzi za nas. Chodzi mi, o brak suwerenności politycznej. Nie liczy się ojczyzna, niepodległość tylko polityka. Najlepszym przykładem obecnym jest Unia Europejska. Wielka, wspaniała wspólnota, skąd pochodzi 80% naszego prawa, ta cudowna Unia Europejska, która decyduje o naszej władzy, sądach czy poprawności. Najlepsze jest to, że kiedy nie trzeba oburzamy się Unią na lewo i prawo, ale kiedy przychodzi sondaż to jakimś cudem 60% Polaków jest za UE. Nie mówiąc już o lewackich poglądach UE. Widać tu pewną analogię…

“Jesteśmy narodem z wypaczonym sposobem politycznego myślenia.”

Celem narodu nie jest bezbronność, niewinność. Celem narodu jest pełnowymiarowe życie na różnych płaszczyznach i działalność wedle pewnych wytycznych. Chęć wzbogacania dorobku narodowego. Znamy wiele stosunkowo słabszych narodów, które ciężką pracą zyskały odpowiedni poziom moralny i życiowy.

Na koniec ostatni cytat z ponad czasowej książki Romana Dmowskiego “Myśli Nowoczesnego Polaka”, który mimo swojego wieku, wydaje się nadal ponad czasowy.

“Na głębszych podstawach oparty patriotyzm nie potrzebuje też żywić się i wspierać przekonaniem o wyższości swego narodu nad innymi, a poczucie niższości własnego narodu pod jakimkolwiek względem nie może zmniejszyć jego moralnej siły.”

Cytaty użyte z książki Romana Dmowskiego “Myśli Nowoczesnego Polaka”’

Filip Dzieciątkowski

Młodzież Wszechpolska

Plugin for Social Media by Acurax Wordpress Design Studio