Publicystyka

Forum Romanum rodem z łódzkiego – wywiad z twórcą portalu

Narodowa Łódź: Niedawno na rynku polskich portali internetowych debiut zaliczyło Forum Romanum. Skąd wziął się ten pomysł?

Hubert Kamienik: Długo myślałem nad odpowiedzią, bo ciężko jest dokładnie pokazać łańcuch inspiracji, który doprowadził do tego, że ForumRomanum.pl istnieje. Trzeba chyba zacząć od tego, że przez pierwsze 10 lat swojego życia wychowywałem się w dworku szlacheckim położonym na ziemi sieradzkiej, otoczony stylem dawnej szlachty, która przecież pełnymi garściami czerpała ze sztuki i kultury antyku. Dalej następuje historia przedwcześnie rozpolitykowanego dziecka, które szukało sensu piosenki zespołu „Ich Troje” wykonanej podczas Eurowizji 2003, pod jakże wymownym tytułem „Keine Grenzen”, pol. „Żadnych Granic”. Do tej pory zastanawiam się, jak podczas owego wieczoru musiał smakować szampan, który piły europejskie elity? Później nastąpił pierwszy kontakt z narracją liberalną oraz nacjonalistyczną, anglosaską kulturą strategiczną i praca nad oprogramowaniem open-source, i tak od rozmyślań doszło do postawienia pierwszych tez oraz wniosku, że potrzebujemy platformy internetowej, która umożliwi rozwiązywanie problemów dzięki współpracy.

: Jak Ci się udało wdrożyć pomysł w życie? Czy stała za tym jakaś grupa ludzi? Czy to przedsięwzięcie wymagało wsparcia biznesu, kapitału?

HK: Wdrażanie pomysłu finansuję z własnych środków, co pozwala na powolny, ale stabilny wzrost. Jeśli jednak mamy ambicje wykonać śmielsze ruchy, czyli zbudować platformę, która stałaby się znaczącym graczem w branży, to potrzebujemy wsparcia kapitałowego (pracy bądź pieniędzy). W zasadzie to FR jest o inicjatywie, biznesie i kapitale, bo bez tego wszystkie działania polityczne pozbawione są sensu.

To zastanawiające, że w polskiej dyskusji politycznej tak mało mówi się o handlu i produkcji. Również zastanawiające jest to, że my, Polacy, ze swoją kulturą świętowania porażek nie upamiętniamy rocznicy podpisania traktatu lizbońskiego. W mojej opinii są co najmniej dwa powody takiego stanu rzeczy. Polacy nie są narodem handlowym, stąd brak podziwu dla sukcesów biznesowych, czy zainteresowania umowami handlowymi między Polską a UE, oraz – drugi powód – i tutaj użyję słów Romana Dmowskiego: „Uważam to za rzecz bardzo pożyteczną zastanawiać się od czasu do czasu nad tym, co bym robił, gdybym był wrogiem Polski. Utrzymywałbym w Polsce na swój koszt legion ludzi, których zajęciem byłoby szerzenie zamętu pojęć, puszczanie w obieg najrozmaitszych fałszów, podsuwanie najbardziej wariackich pomysłów…W obecnej chwili wielce by mię zaniepokoiło to, że w polityce polskiej zapanowały nad wszystkim zagadnienia skarbowe i gospodarcze, że Polacy zaczynają sobie naprawdę zdawać sprawę z tego, iż dotychczas szli do ruiny finansowej i gospodarczej, a tym samym do utraty niezawisłości, że zaczynają widzieć błędy dotychczasowego sposobu rządzenia, otwarcie i śmiało do tych błędów się przyznają, chcą się z nich otrząsnąć i objawiają w tym kierunku wyraźną wolę.”

NŁ: Rozumiem, że pomysł nie jest oryginalny, i podobne fora istnieją już za granicą. Czy Twoim zdaniem jest w Polsce potrzeba tworzenia podobnych inicjatyw?

HK: Oczywiście, że istnieją. Komisja europejska już 8 lat temu dostrzegła, że może to być jeden ze skutecznych sposobów realizacji zielonej ideologii (https://edgeryders.eu/). To chyba znak, że nie możemy zrezygnować z rozgrywki na polu platform analiz obywatelskich. Na przykładzie europejskiej platformy widać, że zaraz za propagandą idą działania biznesowe. Zrozumienie tych zależności pomoże nam w prowadzeniu współczesnej polityki.

NŁ: Jak Twoim zdaniem FR może wpłynąć na kreowanie polskiej rzeczywistości? Czy to narzędzie może okazać się skutecznym środkiem na wyzwolenie kreatywności w Polakach?

HK: Kontakty i wiedza to chyba dobry przepis na kreatywność. ForumRomanum.pl stawia za cel gromadzenie wymienionych zasobów, oczywiście w duchu wartości cywilizacji łacińskiej.

NŁ: Janusz Leon Wiśniewski napisał powieść „Samotność w sieci”. Nawiązując do wątku spotkania przypadkowych osób w sieci: czy pomysły użytkowników FR spotykają się z odzewem?

HK: W jakimś sensie ja też czułem się samotny. Bardzo ciężko jest mi znaleźć w Polsce osoby, z którymi łączyłaby mnie wizja naprawy Rzeczypospolitej, oczywiście na wizji nie poprzestając. FR poniekąd rozwiązuje ten mój problem samotności w sieci.

A propos pomysłów – spotykają się one z konstruktywnymi komentarzami, a niektóre z nich już są realizowane przez społeczność FR.

NŁ: Obserwujemy obecnie technologiczny wyścig zbrojeń. W Polsce wydatków na naukę od przynajmniej 30 lat nie ma zbyt wiele. Czy projekty generowane w ramach FR, mogą mieć wpływ na gospodarkę narodową i czy taka inicjatywa może stać się inkubatorem innowacji?

HK: Nie bez powodu polska gospodarka zajmuje półperyferyjną pozycję. System finansowania edukacji wspiera duży kapitał wychowując podwykonawców, a kończy się to emigracją zarobkową, dziećmi wychowywanymi bez ojców, brakiem suwerenności. Możliwym rozwiązaniem jest praca na podstawie własnych modeli biznesowych, które dają o wiele wyższe marze.

Jeśli do kontaktów i wiedzy dodamy jeszcze kapitał, to mamy duże szanse na zbudowanie innowacyjnego przedsięwzięcia. Pewna sfera inwestycji może zostać zrealizowana wyłącznie przy pomocy państwa, to znaczy, że w ramach FR nie będziemy finansować długoterminowych badań czy budować nowego „systemu”. FR powinno ograniczyć się do działań w obrębie społeczeństwa, do budowania kultury wokół wspólnej pracy. Polacy muszą stać się narodem handlowym, bez tego nie będziemy w stanie prowadzić skutecznej polityki.

NŁ: Jak wiadomo wiedza jest towarem, w naszej rzeczywistości deficytowym, a kapitał według znanego frazesu „nie ma narodowości”. Czy jednak Twoim zdaniem technologia, zwłaszcza wypracowywana przez naród, powinna mieć swój „znak towarowy”?

HK: Rzeczywistość odpowiada na to pytanie. Zastanówmy się, jak mocno na wyobraźnię Polaków działają niemieckie samochody? Polska tożsamość ulega erozji, gdyż nie jest oparta o kulturę materialną, która wyrażałaby nasze wartości. To, że nie możemy z dumą patrzeć na produkty polskiego przemysłu utrwala w nas kompleks niższości wobec innych narodów. Chciałbym, żeby problem produkcji i koncepcji obrotu towarami na trwałe zagościł w dyskusjach politycznych, nie tylko w warstwie teoretycznej, ale również praktycznej. Z tych też powodów pracuję nad rozwojem ForumFomanum.pl.

Animated Social Media Icons by Acurax Responsive Web Designing Company