Województwo

Gdyby nie Ursus, gdyby nie Radom…

Za tydzień przypada 40. rocznica robotniczych strajków w Radomiu, Ursusie i Płocku. Protesty Czerwca’76 były przełomowe, władza komunistyczna po raz pierwszy ugięła się przed protestami. Przypomnijmy przyczyny, przebieg i skutki tego antykomunistycznego zrywu.

Tło wydarzeń

Lata 70. to czas gierkowskiego „cudu” gospodarczego i wielkich inwestycji. Wzrost płac nie był zrekompensowany planowanym wzrostem wydajności co zachwiało równowagę rynkową i poskutkowało koniecznością znacznego podniesienia cen. Kredyty zagraniczne trzeba było spłacić, więc tow. Gierek na zjeździe PZPR zapowiedział, że „problem struktury cenowej wymaga dalszej analizy”. Przygotowano aparat propagandy, aby oswoić Polaków z nadchodzącą drożyzną, jako argumentu używano wzrostu cen na światowych rynkach, przy czym wyrażenia „podwyżka cen” nie używano.

Przyczyny bezpośrednie

Iskrą, która podpaliła beczkę prochu było przemówienie premiera Piotra Jaroszewicza wygłoszone 24 czerwca 1976 wieczorem, transmitowane na żywo w telewizji. Podwyżki na podstawowe produkty spożywcze miały wynieść:

  • Na mięso i wędliny 70%-110%
  • Nabiał 50%
  • Cukier 100%
  • Ryż 150%
  • Warzywa 30%

Władza liczyła się z możliwością wybuchu społecznego niezadowolenia, dlatego przeprowadzono operację „Lato ‘76”, w ramach której postawiono wszystkie 49 wojewódzkich sztabów MO w stan gotowości oraz zorganizowano dodatkowe wolne miejsca w aresztach. Mimo to protesty zaskoczyły „ludową” władzę, bo wybuchły w innych miastach niż przewidywano: m.in. Radomiu, Ursusie, Płocku i (na mniejszą skalę) w kilkunastu innych.

Przebieg

O godzinie 6:30 robotnicy radomskich Zakładów Metalowych „Łucznik” stawili się do pracy, ale zamiast na stanowiska udali się pod budynek dyrekcji. Wyraziwszy swoje niezadowolenie zabrali trzy wózki akumulatorowe i wyszli na ulice Radomia w kierunku pozostałych zakładów, aby ich załogi także dołączyły do strajku. I tak w proteście wzięli udział pracownicy wszystkich państwowych fabryk w mieście, łącznie stanęło 25 zakładów w Radomiu, w tym „Radoskór”, „Termowent”, Radomska Wytwórnia Telefonów i Radomskie Zakłady Mechanizacji Budownictwa „ZREMB”.

Tłum udał się pod budynek KW PZPR przy ul. 1 maja (obecnie 25 czerwca), liczył wówczas około 5 tys. ludzi. Około godziny 11:00 zażądano rozmów z kierownictwem Partii. Lokalny sekretarz KW, Jerzy Adamczyk próbował przemawiać, ale swoim zachowaniem tylko sprowokował rozwścieczony tłum, uratowali go milicjanci w cywilu wmieszani w tłum.

O 12:30 zapowiedziano, że około 14:00 „władza zareaguje na protesty”. Gdy zapowiedziana godzina minęła, protestujący sforsowali drzwi Komitetu i kilkudziesięciu z nich wtargnęło do środka. Przez okno wyrzucono meble, dokumenty, portrety Lenina i, dość ekskluzywne wówczas, dywany. Sam budynek podpalono, a ulice dojazdowe zabarykadowano aby uniemożliwić przyjazd Straży Pożarnej. O godzinie 15 do strajku dołączyli pracownicy II zmiany i studenci, łącznie zgromadziło się około 20 tysięcy osób. Doszło do plądrowania sklepów z towarami, które miały podrożeć, lecz istnieje duże prawdopodobieństwo, że były to prowokacje mające na celu zdyskredytować strajk.

Do Radomia przybyły dodatkowe oddziały MO z Kielc, Lublina, Warszawy, Łodzi, a na radomskie lotnisko skierowano posiłki z Wyższej Szkoły Oficerskiej MO w Szczytnie. Łącznie w pacyfikacji brało udział ponad 1500 funkcjonariuszy. Używano pałek, armatek wodnych i gazu łzawiącego. Użycie broni było ostatecznością i nastąpiło dopiero po podpaleniu KW i splądrowaniu sklepów.

Około godziny 20:00 rząd wycofał się z planowanych podwyżek, a godzinę później ulice Radomia uspokoiły się.

Strajki w Ursusie oparły się na robotnikach fabryki traktorów „Ursus”. Manifestanci zablokowali tory kolejowe relacji Berlin-Moskwa.

W Płocku na ulicę wyszli robotnicy Petrochemii i Fabryki Maszyn Żniwnych.

Łącznie zastrajkowało około 80 000 osób z 112 zakładów w 12 województwach.

Represje

Władza „ludowa” odpowiedziała organizacją wieców, masówek poparcia dla polityki Partii, największe 29 czerwca na Stadionie Dziesięciolecia i dzień później w Radomiu na stadionie RKS Radomiak. Strajkujących nazwano „warchołami” i „wichrzycielami”.

W samym tylko Radomiu zatrzymano 634 osoby, 939 natychmiastowo zwolniono z pracy, a 25 uznano za „prowodyrów” i skazano ich na karę więzienia od 2 do 10 lat. Ponadto 170 osób skazały przez kolegia ds. wykroczeń. Stosowano „ścieżki zdrowia” (szpalery milicjantów z pałkami, którymi bili przepuszczanych pomiędzy nimi „przesłuchiwanych”) oraz „wilcze bilety” (zmowę nieprzyjmowania do pracy konkretnych ludzi). Gazeta „Polityka” napisała paszkwil pt. „Płakały ale broniły” o kobietach broniących sklepów przed „chuliganerią” i „warcholstwem”.

W zamieszkach rannych zostało 198 osób, a zginęły 4. Byli to: Jan Łabęcki i Tadeusz Ząbecki, którzy zostali przygnieceni przyczepą ciągnika z betonowymi płytami, którą próbowali rozpędzić w kierunku nadciągających oddziałów ZOMO; Jan Brożyna został pobity na śmierć przez funkcjonariuszy MO oraz ks. Roman Kotlarz.

Kapłan męczennik

Ks. Kotlarz znany był z patriotycznych kazań i inwigilowany przez tajnych współpracowników SB. W dniu strajku pobłogosławił protestującym, a 29 czerwca odprawił Mszę św. za aresztowanych i represjonowanych. Za swoją działalność został kilkukrotnie brutalnie pobity podczas „przesłuchań”, 15 sierpnia zasłabł podczas odprawiania nabożeństwa, zmarł 3 dni później.

Skutki

Wydarzenia Czerwca ’76 były przełomowym momentem PRL. Władza komunistyczna po raz pierwszy uległa. Powstał Komitet Obrony Robotników, który żądał przyjęcia zwolnionych osób do pracy, amnestii dla skazanych, osądzenia winnych represji, a także organizował pomoc dla rodzin poszkodowanych. Postulaty KOR-u zostały spełnione w lipcu 1977 roku, w latach późniejszych ta organizacja służyła rozwojowi opozycji. Ponadto wystosowano „List czternastu” będący protestem środowiska prawniczego przeciw działaniom władzy komunistycznej wobec strajkujących.

Po 1989 oskarżono w sprawie wydarzeń 76. roku czterech funkcjonariuszy SB i MO. Dwóch zostało uniewinnionych, a kolejne dwie sprawy umorzono. Radom stał się „miastem z wyrokiem”, zakłady poupadały, a miasto pozostało niedoinwestowane.

Pamięć

Co roku 25 czerwca odbywają się obchody rocznicowe tych wydarzeń, a w tym roku przypada ich okrągła, 40. rocznica. Marsz pamięci rozpocznie się o 11:00 na rondzie im. ks. Kotlarza w Radomiu i przejdzie pod Pomnik Czynu Robotniczego. Organizatorami będą Stowarzyszenie „Młodzi dla Czerwca ‘76”, Młodzież Wszechpolska i Obóz Narodowo-Radykalny. Dołącz do wydarzenia: Marsz Czerwca’76 w Radomiu.

„Gdyby nie Ursus, gdyby nie Radom…!”

Piotr Kołacki

Animated Social Media Icons by Acurax Responsive Web Designing Company