Publicystyka

Hipokryzja Schetyny ws. śmierci na wrocławskim komisariacie

Jak nazwać sytuację, w której przewodniczący największej partii opozycyjnej sugeruje, że tragiczna śmierć młodego mężczyzny jest winą partii obecnie rządzącej? Odpowiedź znajdziesz w tym artykule.

Chodzi oczywiście o Igora Stachowiaka, który zmarł od obrażeń zadanych mu przez wrocławskich policjantów. Samej sprawy nie ma co szerzej opisywać, kto chce to sobie wygoogluje. Gotuje się jednak krew, gdy sprawę obowiązkowo skomentować musi złotousty ostatnio Grzegorz Schetyna. Lider Platformy Obywatelskiej nie byłby sobą, gdyby do każdego przykrego wydarzenia nie starał się „przykleić” winy PiSu. Aż strach pomyśleć kogo wini, gdy wyleje sobie kawę na spodnie…

Wiele spraw można by zbyć milczeniem, wzruszyć ramionami i powiedzieć sobie pod nosem – ot, kolejna wojenka platformy i PiSu. Tu jednak chodzi o wycieranie sobie mordy śmiercią niewinnego mężczyzny. Grzegorz Schetyna oczywiście wprost nie powie – wina PiSu! Ale zrobi to tak, by odbiorca miał wrażenie, że to własnie działania partii rządzącej doprowadziły do tych tragicznych wydarzeń. Co dokładnie powiedział ? – „Materiał, który opublikował „Superwizjer” jest przerażający. Widać na nim, jak wyglądało zderzenie samotnego człowieka z aparatem władzy”. Dalej Polityk Platformy dodał, że śmierć Igora pokazuje, jak źle funkcjonuje państwo rządzone przez PiS i prokuratura nadzorowana przez ministra Zbigniewa Ziobrę. Na konferencji prasowej zażądał dymisji Jarosława Zielińskiego, wiceministra spraw wewnętrznych i administracji.

Warto dodać, że we Wrocławiu rządzi prezydent z nadania PO, a zmiany kadrowe w miejscowej policji po wyborach nie miały miejsca. Nikt jednak przy zdrowych zmysłach nie zasugeruje, że winnym śmierci Igora jest prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz czy lokalne władze.


Schetyna robi to w sposób subtelny, nie wprost. Nie ma dla niego świętości, każda okazja by dogryźć wrogowi jest dobra. W moim świecie takie zachowanie nazywa się kurestwem. Życzyłbym sobie, by tego typu wrzutki w przestrzeni publicznej były jasno potępione, stanowią często one jednak paliwo dla antypisowskiego ludu. Jest to przykra miara zbydlęcenia wielu ludzi przyklaskujących przewodniczącemu Platformy Obywatelskiej. 

Bartosz Strzelecki

Please follow and like us:
Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency