Łódź Publicystyka

Hit, czy Kicz? Otwarcie Dworca Fabrycznego w Łodzi.

Po ponad 5 latach budowy w najbliższą niedzielę zostanie otwarty długo wyczekiwany Dworzec Łódź Fabryczna. W mediach od kilku tygodni trwa intensywne budowanie pozytywnego PR wokół tej inwestycji.  Jest ona przedstawiana, jako sukces obecnie panującej frakcji politycznej w Łodzi. Tylko, czy ten dworzec jest faktycznie symbolem sukcesu? A może wręcz przeciwnie? Pokrótce postaram się przedstawić obiektywnie ocenę tej inwestycji.  Dogłębna analiza całego procesu budowy Fabrycznego to świetny materiał na książkę lub kilka prac magisterskich.

Zacznijmy od samego początku, czyli idei budowy wielkiego węzła multimodalnego (punkt zbiorczy dla kilku gałęzi transportu) oraz Nowego Centrum Łodzi. Budowa nowej dzielnicy, serca Łodzi nie byłaby możliwa bez rozpoczęcia inwestycji dworcowej. Uwolnienie 100 ha w samym środku miasta to niewątpliwie wielka szansa do przeprojektowania miasta na nowo. Sam projekt niewątpliwie przeprowadzony z wielkim rozmachem i dość wizjonerski. Za kilkanaście lat przekonamy się, jak zostanie spożytkowany ten potencjał. Pracę związane z budową węzła rozpoczęły się w październiku 2011 roku. Pierwotny koszt inwestycji był zakładany na poziomie 1,75 mld zł, a termin ukończenia planowany na koniec lutego 2015 roku. Niestety plany zostały tylko planami, kolejny termin oddania inwestycji to koniec września 2015. I ten termin nie został dotrzymany. Chciałoby się powiedzieć „do trzech razy sztuka”, jednak nie tym razem. Trzecia data ukończenia budowy przypadła na koniec września 2016….. W wielkich bólach dworzec zostanie otwarty 11 grudnia 2016, nie jest to jednak data ostatecznego zakończenia inwestycji, ta przypada na koniec roku 2017. Dworzec uzyskał tymczasowe pozwolenie na użytkowanie, czas pokaże, jakie będą tego skutki.

Półtora roku opóźnienia kluczowej inwestycji dla Łodzi, dlaczego? Pierwszą z oficjalnych przeszkód była tzw. soczewka wodna, która spowodowała zmianę projektu i opóźnienia. Kolejną z przeszkód było zamieszanie związane z firmą Enkev, która nie chciała opuścić swojej posiadłości, przez którą prowadzić ma jedna z dróg dojazdowych do dworca.  Spór trwał kilka lat, miasto postanowiło wywłaszczyć teren, ale na skutek zaniedbań urzędników próba ta była nieudana. Teren udało się przejąć dopiero 4 czerwca 2015 roku, co znacznie opóźniło całą inwestycję. To nie był jednak koniec zawirowań związanych z budową. Bieżącego roku konsorcjum Torpol budujące dworzec Łódź Fabryczna pozwało miasto Łódź, PKP SA i PKP PLK na kwotę 90 milionów złotych! Ostatecznie wykonawca uzyskał dopłatę 63,3 mln zł.

Głównym zarzutem wobec nowego dworca jest jego wielkość, według ustaleń może on obsłużyć nawet 200 tys. pasażerów w ciągu doby! Na ten moment oczywiście takiego potoku ludzi nie spodziewa się nikt, jednak w przyszłości jest to niewykluczone. Pamiętajmy o tym, iż docelowo dworzec zostanie połączony tunelem średnicowym z Dworcem Łódź Kaliska i Łódź Żabieniec, co pozwoli stworzyć nową sieć połączeń, która może spopularyzować transport kolejowy w regionie. W dalekiej perspektywie pojawia się również KDP (Kolej Dużych Prędkości), która może połączyć Łódź z największymi miastami w kraju i docelowo w Europie.

Projekt Nowego Dworca Fabrycznego i Nowego Centrum Łodzi niewątpliwie rozbudza wyobraźnie mieszkańców Łodzi. Sama decyzja o realizacji tych projektów jest dobra, stanowi wielką szansę na powstanie z kolan upadłego postindustrialnego miasta leżącego w centrum Polski. Niestety obawiam się, że skończy się wyłącznie na pięknej idei, a Łodzianie zamiast hitu otrzymają kicz. Być może moja ocena jest zbyt pochopna, ale pierwszy etap wielkiego projektu zawiódł przez braki kompetencyjne władz miasta.

Podsumowują inwestycje:

  • Półtora roku spóźnienia (3 krotne przesunięcie terminu);
  • Nieukończenie systemu dróg wokół dworca, część z nich nie powstała w całości lub nie zaczęła się ich budowa. Wszystkie zostaną oddane do użytku po pierwotnym terminie (min. Nowotargowa, Nowowęglowa, Knychalskiego);
  • Brak skomercjalizowania przestrzeni handlowej dworca;
  • Dopłata do inwestycji dla konsorcjum Torpol;
  • Urzędniczy blamaż związany z przenosinami firmy Enkev;
  • „Problem soczewkowy”, jako wyzwanie XXI wieku;

Medialny balonik skutecznie pompowany od kilku tygodni jest tylko odwróceniem uwagi od smutnej prawdy. Władze miasta robią dobrą minę do złej gry powtarzając wszędzie, iż inwestycja zakończyła się wielkim sukcesem, a sam dworzec jest „naj” we wszystkich możliwych kategoriach i kryteriach. Oczywiście jest on piękny wizualnie, nie da się tego ukryć, ale co z tego? Całą sytuacje otwarcia i budowy dworca podsumowuje chocholi taniec polityczny w wykonaniu polityków PO i PiS. Kto ma otworzyć dworzec? To było najważniej pytanie ostatniego tygodnia, ostatecznie do tej pory nie znamy oficjalnej informacji. Dla osłodzenia życia władze Łodzi zapewniają nam imprezę Sylwestrową przed dworcem. Tak właśnie w Łodzi zamiata się tematy trudne pod propagandowy dywan.

R.G

Social Network Integration by Acurax Social Media Branding Company