Historia i Kultura Publicystyka

Jak pogoda odmieniła losy II wojny światowej?

Losy największego konfliktu jakiego znamy potoczyły się wynikiem bitew, starć wrogich wobec siebie formacji zbrojnych, które często bywały punktami zwrotnymi całego konfliktu. Wynik tych starć determinowany był siłą bojową jednostek, na które wpływ miały; wyposażenie, stan liczebny oraz dowództwo. Bywało też tak, że pojawiał się jeszcze jeden czynnik, który sobie dzisiaj omówimy.

W myśl produkcji autorstwa Erika Durschmieda: „Jak pogoda zmieniała losy wojen i świata”, zapoznamy się z pięcioma wydarzeniami, które odmieniły losy II wojny światowej.

Tydzień, w którym zamarzły czołgi

5 grudnia 1941 roku

Nasz sierżant powiedział, że nadchodzi zima. Ale kto by pomyślał, że będzie aż tak źle? – z listu niemieckiego żołnierza z frontu wschodniego, grudzień 1941 roku.

O 1:00 w nocy, podczas pełni księżyca, temperatura spadła do minus 46 °C. Ludzie zakładali na siebie wszystko co mieli pod ręką, zdzierali odzienie z zabitych wrogów. Niemiecka armia stacjonowało na odległość „rzutu kamieniem” do Moskwy. Co z tego, skoro była kompletnie nieprzygotowana do panujących warunków. Niedożywiona, z odzieżą i bronią nieprzystosowaną do rosyjskiej zimy. Żołnierze brnęli w śniegu po pas, z oddechem zamarzającym po wyjściu z ich ust. „Generał zima” znów powstrzymał najeźdźcę, 5 dni w grudniu 1941 roku stały się punktem zwrotnym całej II wojny światowej.

Wojska niemieckie na przedpolach Moskwy

6 grudnia Armia Czerwona rzuciła wszystkie swoje siły do kontrofensywy, która ostatecznie zatrzymała niemieckie formacje wojskowe. Dzień później Japonia zaatakowała Stany Zjednoczone w Pearl Harbor, a Hitler stanął w obliczu klęski pod Moskwą, oraz wojny na dwóch frontach, której chciał uniknąć za wszelką cenę.

Wojska radzieckie w Moskwie

Nieoczekiwany zwrot sytuacji

6 czerwca 1944

Długie przeciągłe tony jesiennych skrzypiec…
Paul Verlaine (1844-1896)
A także sygnał radia BBC (5 czerwca 1944)

6 czerwca 1944 r. amerykańskie oddziały desantowe lądują na plaży Omaha

4 czerwca o 21:30 podpułkownik James N. Stagg, główny meteorolog Królewskich Sił Powietrznych przedstawił głównodowodzącym operacji „Overlord” najnowszą prognozę pogody. Wykryto front atmosferyczny, błyskawicznie przemieszczający się w kierunku kanału La Manche. Za tym frontem miała pojawić się luka, która miała oznaczać poprawę pogody, której kulminacja miała nastąpić rankiem 6 czerwca, czyli czyste niebo oraz osłabienie wiatru.

Sytuacja baryczna, która mogła wystąpić w czerwcu 1944 r.
Przekrój przez fronty, które zmieniały pogodę w dniach 4-6 czerwca, wyraźna poprawa pogody za frontem chłodnym

Zagrożeni na morzu

18 grudnia 1944

Ojcze przedwieczny, zdolny zbawić,
Którego dłoń ucisza niespokojne fale,
Który rozkazujesz głębiom oceanu,
Aby trzymały się wyznaczonych granic.
Wysłuchaj nas, którzy do Ciebie wołamy.
Wysłuchaj tych, co zagrożeni na morzu.
Tradycyjny hymn marynarzy

Sto trzydzieści dwa okręty 3. Floty USA, znajdującej się na 14°59’ szerokości północnej i 130°08’ długości wschodniej, czyli jakieś 480 kilometrów na wschód od Luzonu w archipelagu Filipin, szły kursem kolizyjnym z jednym z najpotężniejszych tajfunów w historii. Gromada, która miała wspierać lądowanie generała Macarthura na głównej wyspie Filipin – Luzonie stanęła przed wyborem, czy w obliczu zbliżającej się tragedii, flotę należy zawrócić, czy jednak płynąć ku Filipinom i realizować wcześniejsze założenia, gdzie zsynchronizowano natarcie wojsk lądowych ze wsparciem z wody i powietrza. Wybrano drugą opcje. Niestety „czarne” prognozy pogody, niczym niebo podczas tajfunu pojawiły się zbyt późno, aby móc znaleźć „złoty środek” w tej patowej sytuacji. Do dziś prognozy pogody w dłuższym terminie są nie pewne, zwłaszcza w przypadku tajfunów, których trasa ulega częstym zmianom, w stosunku do prognoz.

Marines na Pacyfiku

Centrum tajfunu przeszło 48 kilometrów na północ od floty w południe 18. Flota mocno ucierpiała. „Tabberer” donosi, że „Hull” wywrócił się o 10:30. Przeżyło tylko 10 rozbitków. Los wielu innych nieznany. „Mataco” holuje uszkodzony „Jicarilla” do Ulithi. „Monterey”, „Cowpens”, „San Jacinto” odesłane do Ulithi na naprawę. „Dyson”, „Laws”, „Benham”, „Hickox”, „ Alwyn”, „Dewey”, „Tabberer” z uszkodzeniami odpłynęły z rannymi… Admirał nie wiedział jeszcze o utracie „Monaghana” i „Spence’a”, wiele inny jednostek potrzebowało natychmiastowej naprawy. Żaden z nich nie mógł wziąć udziału w bitwie o Filipiny. Zycie straciło 790 amerykańskich marynarzy. Ci którzy przeżyli tajfun, uważają to za cud.

Potop ognia

24 grudnia 1944

Wszechmogący, najlitościwszy Ojcze, pokornie Cię błagamy,
Abyś w swej wielkiej dobroci powstrzymał te niepohamowane deszcze,
z którymi musimy się borykać.
Daj nam dobrą pogodę do walki.
Modlitwa Pattona, kapelan armii James O’Neill,
22 grudnia 1944

Bitwa w Ardenach była wynikiem planu Hitlera, który zakładał „ostateczną i decydującą ofensywę”. Z punktu widzenia Niemiec, najbardziej niepokojąca była ogromna armada alianckich sił powietrznych, która wynosiła 4700 myśliwców, 4000 samolotów rozpoznawczych 6000 tysięcy średnich i ciężkich bombowców. Jedynym sposobem na zneutralizowanie zagrożenia była pogoda. Niemieccy meteorolodzy pod kierownictwem dr. Schustera zabrali się do roboty. Przestudiowawszy warunki klimatyczne w okresie wielu lat, zalecili rozpoczęcie ofensywy w początkach grudnia. Wielokrotnie pogoda wpływa na działania wojenne, które odbywały się w okresie już listopada. 3 Armia rusza nad Ren, oddziały Gen. Eddy’ego zaatakowały 8 listopada, gdzie czołgi dowódcy utknęły w błocie i na polach minowych. Inny cel operacji; miasto Metz broniło się do 22 listopada. Dżdżysta pogoda paraliżowała sprzęt ciężki, natomiast ograniczenie widoczności po przez zachmurzenie i zamglenia, znacząco zneutralizowała alianckie lotnictwo. To wszystko dawało Niemcom czas na zorganizowanie operacji.

Oddziały amerykańskie na pozycjach obronnych w Ardenach

Feldmarszałek Gerd von Rundstedt 16 grudnia – Wasza godzina wybiła. Wszystko albo nic.

Pasmo niemieckich sukcesów zostało przerwane po południu, 22 grudnia, kiedy to pierwszy raz od dłuższego czasu, pogoda uległa poprawie. Samoloty nadleciały z zachodu i były one sporym zaskoczeniem dla niemieckich wojsk, mamionych przez dowództwo o osłonie luftwaffe, które wtedy praktycznie nie istniało. Zdecydowana poprawa pogody, prognozowana przez alianckie służby meteorologiczne pojawiła się rankiem 24 grudnia. To wydarzenie było punktem zwrotnym całej operacji. 3 stycznia 1945 roku alianci przystąpili do szerokiej ofensywy, która 16 stycznia o godzinie 9:05 zakończyła się całkowitym zwycięstwem spotykających się 1. I 3. Armii USA w okolicach Houffalize.

Wiatr przesądził o losie miasta

1945 r.

  • Opowieść jest jak wiatr – powiedział mieszkaniec buszu.
  • Przybywa z odległych miejsc, a my go czujemy.

Laurens van der Post A Story Like the Wind

Pilot superfortecy B-29 dostał rozkaz, który nakazał zrzucenie pierwszej, specjalnej bomby po 3 sierpnia 1945 r. na jeden z celów: Kokura, Niigata, Hiroszima, Nagasaki, gdy tylko pogoda to umożliwi.

Położenie Hiroshimy i Nagasaki

6 sierpnia przyszedł raport meteorologiczny. O 7:00 meteorolog obserwujący pogodę z samolotu na Kokurą donosił o silnym zachmurzeniu, inny meldunek z nad Niigatty brzmiał podobnie. O 7:15 pojawił się meldunek z nad Hiroszimy, którzy brzmiał jak wyrok. Pokrywa chmur dwie dziesiąte na małej wysokości i dwie dziesiąte na wysokości 4500 metrów. Mamy cel! – oznajmił pułkownik Paul Tibbets. „Little Boy” wybuchł o 8:16:02 (czasu Hiroszima).

Grzyb atomowy po wybuchu bomby atomowej nad Hiroszimą 6 sierpnia 1945 r.


Powyższy tekst został opublikowany rówżnież na stronie Grupy Rekonstrukcji Historycznej im. 10. Batalionu Saperów w ramach akcji: „Dziennik kryzysowy” #zostańwdomu

Zachęcamy do zapoznania się z całym cyklem.

BIBLIOGRAFIA:
E. Durschmied, Jak pogoda zmieniała losy wojen i świata, Warszawa 2017, s.175-290;

Floating Social Media Icons by Acurax Wordpress Designers