Publicystyka

„Julka” młodzieżowym słowem roku 2020!

Słowo „julka” otrzymało najwięcej zgłoszeń w plebiscycie PWN na młodzieżowe słowo roku 2020.

Konkurs na „Młodzieżowe słowo roku”, prowadzony przez Wydawnictwo Naukowe PWN polega na zgłaszaniu popularnych wśród młodzieży w danym roku słów i zwrotów. Kandydatura zgłaszana najczęściej otrzymuje miano „młodzieżowego słowa roku”, kilka innych otrzymuje od jury wyróżnienie.

Tegoroczny plebiscyt zbliżał się do zakończenia, gdy jury wydało oświadczenie, że najwięcej zgłoszeń otrzymało słowo „julka”, jednak zostało wykluczone z plebiscytu, ponieważ „stało się bronią w walce politycznej i w wojnie płci”.

Co oznacza „julka”? Zdaniem PWN jest to „Określenie młodej kobiety zafascynowanej amerykańską kulturą i ruchami lewicowymi. Zazwyczaj używane w kontekście naiwnych acz wyrazistych wpisów na Twitterze”. Bardziej precyzyjną definicję podaje Młodzież Wszechpolska: „Lewicujące nastolatki udające turboprogresywistki z otwartymi głowami a nie akceptujące krytyki, innych poglądów, białych, mężczyzn, osób religijnych itd. zwykle wyrażające swoje poglądy w bardzo agresywny i nietolerancyjny sposób. Miłują nad życie osądzanie innych i pouczanie ludzi. Bardzo często uważają się również mądrzejsze i lepsze od reszty „zacofanego” społeczeństwa. Cechuje je również brak zrozumienia tematów o których się wypowiadają i czerpanie wiedzy z przekłamanych artykułów i stronek na fb. Wobec tak zdobytej wiedzy są również bardzo często bezkrytyczne.”

Po wykluczeniu „julki” z konkursu nowe głosy na tę kandydaturę zatem nie wpływały, za to internauci zgłosili do konkursu koleje słowo – „spewuenić” (przestraszyć się konsekwencji społecznych, tym samym nie uznać demokratycznych wyników własnego konkursu). Kapituła w podsumowaniu plebiscytu potwierdziła, że oba zwroty znalazły się w ścisłej czołówce liczby zgłoszeń, jednak konkurs pozostaje nierozstrzygnięty, ponieważ – jak twierdzą jurorzy – „słowa, które znalazły się na pięciu pierwszych miejscach są wulgarne, obraźliwe, nawołujące do nietolerancji, odnoszące się do konkretnych osób„.

Czy aby jednak „julka” wyróżni się negatywnie w „galerii młodzieżowych słów roku„? Znajdujemy tam takie określenia jak cebula, Janusz, kuc, odjaniepawlać, p0lka, stulejarz. Śmiało można powiedzieć, że wszystkie z nich są stosowane w pejoratywnym kontekście i obraźliwe. Mimo to, znalazły miejsce w galerii.

Powody takich decyzji lepiej można zrozumieć przyglądając się składowi kapituły plebiscytu, w której zasiadają m. in. Marek Łaziński (Rada Języka Polskiego – zasłynął kuriozalną opinią, jakoby słowo „Murzyn” było samo w sobie obraźliwe) oraz „Bartek” Chaciński (publicysta tygodnika „Polityka”, członek Rady Języka Polskiego, otwarcie popierający „strajk kobiet”, pomimo języka, jakim „strajk” się posługuje), który w „julce” dopatrywał się „języka wojny płci”, nie zauważając, że określenie nie dotyczy wszystkich młodych kobiet, a jedynie tych zachowujących się w określony sposób. Jeżeli zatem słowo „julka” piętnuje, to nie płeć, a zachowanie, czego pan „Bartek” widocznie nie chce zauważyć.

PWN definuje plebiscyt jako „głosowanie czytelników, słuchaczy lub widzów na osobę lub rzecz, która ich zdaniem jest najlepsza pod jakimś względem” i zgodnie z tą definicją „julka” zwyciężyła plebiscyt na „młodzieżowe słowo roku” 2020.

Pomysłodawcom i wszystkim internautom, którzy wzięli udział w plebiscycie serdecznie gratulujemy!

Floating Social Media Icons by Acurax Wordpress Designers