dsds

Kajetan Goss: Rokosz Lubomirskiego, czy wina leży jedynie po stronie opozycji?

Wydarzenie nazywane w historiografii Rokoszem Lubomirskiego miało miejsce kilka lat po „potopie” szwedzkim. W roku 1665 ze strony opozycji szlacheckiej zawiązała się konfederacja wojskowa przeciw dworowi z królem Janem Kazimierzem Wazą. Spór, który zaistniał w obozie szlacheckim początkowo spowodowany był polityką reform dworu. Dwór królewski wraz z żoną króla Ludwiką Marią chciał wprowadzić reformę elekcji, vivente rege, czyli elekcję i koronację króla za życia poprzedniego króla.

Polityka dworska była profrancuska ze względu na francuskie pochodzenie Ludwiki Marii, której kandydatem na tron Rzeczpospolitej miał być Henryk Juliusz Bourbon, Książe d’Enghien. Dla Francji umieszczenie na tronie francuza było bardzo korzystne. Wciągnięcie Rzeczpospolitej w obóz francuski spowodowałoby, że Francja mogłaby osaczyć z dwóch stron swojego odwiecznego wroga, Austrię.

Na czele obozu szlacheckiego stanął hetman polny koronny Jerzy Lubomirski, zasłynął on jako świetny dowódca ze względu na doświadczenie jakie zyskał w okresie „potopu” oraz w wygranych bitwach pod Cudnowem i Słobodyszczem. Lubomirski był obrońcą „złotej wolności” szlacheckiej, podburzał sejmiki aby nie opowiadały się za próbą reformy elekcji vivente rege. Zachowanie marszałka Lubomirskiego zdenerwowało króla Jana Kazimierza, który chciał doprowadzić do osądu Lubomirskiego. Hetman wielki koronny stał się trzecią postacią w państwie zaraz po królu i królowej, dlatego rozprawienie się z nim mogłoby skazywać na upadek opozycji szlacheckiej. Na sejmie 26 listopada 1664 roku, gdzie dwór miał dużą przewagę nad opozycją skazano Lubomirskiego na karę śmierci, pozbawienie wszystkich godności i utratę dóbr. Był to wielki błąd ze strony dworu, który wyrokiem spowodował jeszcze większe wzburzenie u szlachty. Sam hetman zbiegł poza granice Rzeczypospolitej na Śląsk.

            Po wyroku sejmowym wiadomo było, że dojdzie do rozprawy zbrojeniowej. Prywatne wojska byłego marszałka miały stanąć z wojskami królewskimi. Ludwika Maria, która wątpiła w zwycięstwo nad rokoszanami namawiała męża aby pojednał się z Lubomirskim i odwołał się od próby wprowadzenia reform. Król jednak z uporem dążył za wszelką cenę do rozprawy z buntownikami pomimo tego, że nie miał pieniędzy na wojsko. Król dla uzyskania budżetu zastawił swoją koronę i klejnoty. Dzięki takim zabiegom król wraz z pomocą Francji zebrał 15 tysięcy wojska. Lubomirskiemu natomiast udało się zgromadzić 5 tysięcy (przede wszystkim jazdy).

            Do pierwszej rozprawy doszło 4 września 1665 roku gdzie wojska rokoszan pokonały część wojsk królewskich. Jerzy Sebastian Lubomirski jako doświadczony wódz stosował tzw. „taniec goniony”. Polegał on na szukaniu dogodnych miejsc do walki z przeciwnikiem. Wojska Lubomirskiego stanowiła przede wszystkim jazda, która nie miałaby szans w otwartym polu z wojskami królewskimi. Po tym wydarzeniu próbowano prowadzić układy z rokoszanami jednak skończyły się one fiaskiem. Obie strony zdawały sobie sprawę z nadchodzącej walnej rozprawy.

            Po burzliwym sejmie z 17 marca 1666 roku Lubomirski powrócił z Wrocławia do Polski, gdzie na Kujawach zaczął gromadzić swoje wojska. Strona dworska usiłowała zdobyć pomoc Francuzów pisząc błagalny list do Ludwika XIV. Francja uznała prośbę za zbyt ryzykowną.

Do głównej rozprawy doszło pod Mątwami 13 lipca 1666 roku. Wojska królewskie liczyły 20 tysięcy żołnierzy, natomiast rokoszanie liczyli około 15 tysięcy wojsk. Obie armie oddzielała bagnista Noteć. Z rozkazu Jana Kazimierza wojska królewskie bezładnie przechodziły przez rzekę co wykorzystał doświadczony Lubomirski. Bitwa trwała według Podhorodeckiego od 7 do 15 minut. Na polu bitwy padło około 2700 wojsk królewskich. Ta brutalna rozprawa wstrząsnęła wszystkimi Polakami, którzy zrozumieli, że w trakcie wojny z Rosją trzeba pójść na kompromis.

            Król zrezygnował z vivente rege oraz obiecał amnestię dla rokoszan. Lubomirski zobowiązał się do uroczystych przeprosin, które miały miejsce 8 sierpnia 1666 roku pod Jaroszynem. Lubomirski uzyskał przebaczenie i prawo zwrotu do łask i majątków, z którego nie skorzystał i udał się na wygnanie do Wrocławia.

            Dochodząc do oceny, po której stronie była racja tego ciężkiego wydarzenia jakim był Rokosz Lubomirskiego należy mieć na uwadze, że nie była to tylko i wyłącznie wina opozycji. Sam król, który wydał kuriozalny wyrok na Lubomirskiego podburzył całą opozycję, która skłonna była do wojny. Jan Kazimierz doskonale wiedział jak doświadczonym hetmanem był Lubomirski, dlatego powinien odrzucić próbę reformy vivente rege, która wybierała na tron francuskiego władcę (z historii wiemy jak żałośnie skończył się okres panowania Henryka Walezego na tronie Rzeczpospolitej). W każdym wypadku żadna ze stron nie kierowała się dobrem kraju.

To ponure wydarzenie w historii ukazuje w jak słabym położeniu była XVII wieczna Rzeczpospolita z deformującą się opozycją szlachecką. Zapowiadał się iście barokowy kres dla Rzeczpospolitej.

Bibliografia:

L. Podhorodecki „Wazowie w Polsce”

B. Fabiani „Warszawski dwór Ludwiki Marii”

S. Płaza „Rokosz Lubomirskiego”

Social Media Integration by Acurax Wordpress Developers