Publicystyka

Kilka przemyśleń o konwencji PiSu…

Obejrzałem nagranie z sobotniej konwencji PiS w Lublinie. Postanowiłem, że podzielę się z Wami swoimi kilkoma przemyśleniami na jej temat.


Rodzina Piskorzów na konwencji PiS/fot. Twitter Prawo i Sprawiedliwość

Na początek przemówił przedstawiciel „typowej polskiej rodziny”, która miała być symbolem pozytywnej polityki socjalnej PiSu. Okazało się, że ojcem rodziny jest wiceprezes banku w Otwocku – Robert Piskorz. Z przekazu mediów można dowiedzieć się też, że premier Mateusz Morawiecki odwiedził rodzinę Piskorzów podczas wizyty w tym mieście. Zaiste jest to bardzo typowa polska rodzina!

Wreszcie przyszła pora na przemówienie samego prezesa partii rządzącej. Gdy Jarosław Kaczyński wspomniał o ochronie przed ideologią, która podważa wartość ludzkiego życia m.in. przez propagowanie eutanazji i aborcji „na życzenie”, od razu przypomniała mi się sprawa z ochroną życia nienarodzonego. W strachu przed lewicą PiS nie zaostrzył ustawy antyaborcyjnej, przez co dalej w Polsce legalnie mordowane są nienarodzone dzieci, które np. są chore.

Lecimy dalej. Kolejną sprawą, która przykuła moją uwagę, jest brak konkretnego zadeklarowania przez PiS postawienia oporu ruchowi LGBT. Jak wszyscy wiemy, partia rządząca w swojej narracji sprzeciwia się temu ruchowi, ale poza słowami nie widać czynów. To pod rządami PiSu w polskich szkołach odbyły się tęczowe piątki i ma miejsce coraz więcej tzw. parad równości. W mojej opinii PiS „tęczowej propagandy” nie zatrzyma, ponieważ w ich partykularnym interesie jest to, by zmobilizować jak największy elektorat, który będzie głosował „w strachu przed” (w tym przypadku przed ekspansją ruchu LGBT w Polsce). Podobna zagrywka miała miejsce w wyborach do Parlamentu Europejskiego, w którym dużo osób, które rozważały nad zagłosowaniem na Konfederację, ostatecznie zagłosowało na PiS „w strachu przed” tym, że zagłosowanie na Konfederację doprowadzi do rozdrobnienia głosów, przez co PO wygra wybory. Wyniki wyborów do europarlamentu pokazały, że nie było na to szans nawet w sytuacji, gdy Konfederacja przekroczyłaby próg wyborczy.

Jarosław Kaczyński powiedział też trochę „ciepłych” słów na temat Platformy Obywatelskiej. Jak wiemy, rozliczenie poprzedniej ekipy idzie partii rządzącej bardzo powoli. Zastanawiam się, czy ostatecznie dojdzie do realnego rozliczenia PO.

Pora na ekonomię. Prezes PiS zadeklarował, że na koniec 2020 roku minimalna pensja będzie wynosić 3000, a w 2023 4000 złotych. Padła też deklaracja, że w 2021 ogromna większość emerytów otrzyma nie jedną, a dwie trzynaste emerytury, natomiast rolnicy mają otrzymać dopłaty na pełnym „europejskim poziomie”. I tutaj zastanawiałem się, jak Prawo i Sprawiedliwość chce znaleźć na dwa ostatnie postulaty pieniądze.


Myślę, że w tym momencie warto się zatrzymać, ponieważ tych przemyśleń jest znacznie więcej i można na ten temat pisać godzinami.

Please follow and like us:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Animated Social Media Icons by Acurax Responsive Web Designing Company