Łódź

Kompromitacji na trasie W-Z ciąg dalszy

Od zakończenia jednej z największych inwestycji w Łodzi po 89 roku, czyli od otwarcia nowej trasy W-Z minęły już ponad dwa miesiące. Początkowa euforia związana z zakończeniem remontów w mieście opadała z dnia na dzień, kiedy na jaw wychodziły liczne usterki związane z tą trasą.

Jednymi z ostatnich, którzy bronili sensowności tej trasy oraz chwalili jej wykonanie byli motorniczowie tramwajów. Jednak ostatnio i oni narzekają na „fuszerki”, ponieważ na widzewskim odcinku … popękały tory od mrozów w pięciu (!) miejscach, przez co trzeba zmniejszać prędkość tramwajów i zachowywać szczególną ostrożność. Teoretycznie tory posiadają gwarancję, dlatego logicznym wydawałoby się zgłoszenie usterki z żądaniem natychmiastowej naprawy, ale jak podkreśla Tomasz Andrzejewski z biura prasowego ZDiT : „ (…)nie wiemy jeszcze, czy zlecimy ich wykonawcy naprawę. Musimy najpierw ustalić, czy do spękań torów przyczyniła się również technologia prac, zastosowana przez Mosty Infrastruktura czy może pęknięcia spowodowały wyłącznie czynniki zewnętrzne”. Z tego wynika, że doraźnie szyny zostaną naprawione przez zakład torów MPK (z budżetu miasta), ale czy trwała naprawa nastąpi? Tego nie wiadomo.

Innym niedziałającym poprawnie elementem trasy W-Z jest system sterowania ruchem, o którym pisałem jakiś czas temu. Problemem obecnie jest jednak to, że tablice informacyjne na przystankach tramwajowych i autobusowych zakupione za kilkadziesiąt tysięcy złotych w wielu przypadkach wprowadzają w błąd lub po prostu nie działają. Dla przykładu w Święto Trzech Króli wyświetlały rozkład z dnia powszedniego zamiast święta, przez co wiele osób, głównie starszych nie mających dostępu do Internetu (gdzie były informacje o zmieniony rozkładzie) gubiło się. Na niektórych przystankach tablice wyświetlają niewłaściwe linie (nie kursujące po danej trasie np. na przystanku Kościuszki-Struga tablica wyświetla rozkład dla linii nr 15 i 46) lub pokazują … odwrotny kierunek (np. na przystanku Piotrkowska Centrum w stronę Retkini tablice pokazują rozkład w kierunku Olechowa). Na całej długości ulicy Przybyszewskiego tablice zamontowane jeszcze przed remontem trasy W-Z, przy okazji remontu Przybyszewskiego nie działają. Oczywiście Zarząd Dróg i Transportu twierdzi, że system ciągle się dostraja i winą obarcza jego wykonawcę, który z kolei twierdzi, że w umowie ma zapisane kilka miesięcy po otwarciu trasy na dostrojenie systemu. Winnych nie ma, a dyrektor ZDiT Grzegorz Nita z uśmiechem na twarzy we wszystkich wywiadach mówi, że wszystko działa prawidłowo. Może czas wyjść z wygodnego biura i pojeździć komunikacją miejską?

Przemysław Kicowski

Please follow and like us:
Animated Social Media Icons by Acurax Responsive Web Designing Company