Łódź

Kontrowersje wokół Parady równości w Łodzi

W ubiegłą sobotę ulicami Łodzi przeszedł Marsz równości – w tym roku pod hasłem „Kobiety wszystkich płci – łączcie się”. Nie zabrakło kontrowersji wokół tego wydarzenia.

Marsz był zwieńczeniem cyklu wydarzeń, mających miejsce przez cały tydzień – głównie były to wykłady „seksedukatorki” o pseudonimie „Pink Candy”, czy „Rewolucyjne kino kobiet”, podczas którego wyświetlano filmy o transseksualistach wyobcowanych przez „tradycjonalistyczną kulturę”. Wydział Filologiczny Uniwersytetu Łódzkiego zaś użyczył sali na wydarzenie „Queerowość w grach”, organizowany przez „Koła naukowe badaczy gier UŁ”.

W sobotnim zgromadzeniu wzięło udział około 150 osób z różnych miast Polski. Wśród zgromadzonych dało się dostrzec poseł Katarzynę Lubnauer z transparentem „Konstytucja”. Pośród transparentów można było także zobaczyć slogany „Nie płeć zdobi człowieka”, „Za burtę z homofobią”, „razem w obronie równych praw” „Polska A, Polska B, Polska LGBT”, „Silny pedał wolna Polska”. Skandowano niewiele haseł, wśród których dominowała wyższa inkarnacja standardowego „Wolność równość tolerancja” – słowo „tolerancja” zastąpiono słowem „akceptacja”. O ile z definicji tolerancji można wywnioskować, że dotychczasowe parady domagały się cierpliwego znoszenia postaw uznawanych za nieodpowiednie, tak teraz „równościowcy” postulują akceptację – czyli przyjęcie jako swoich oraz afirmację określonych przekonań i postaw.

Wzdłuż trasy przemarszu spora część przechodniów reagowała z dezaprobatą i niesmakiem wobec emanujących „odmiennością” demonstrantów. Czynny opór z kolei zorganizowały środowiska nacjonalistyczne. ONR urządził pikietę „Łódź przeciw homopropagandzie” która zgromadziła kilkudziesięciu uczestników. Młodzież Wszechpolska natomiast przeprowadziła kampanię informacyjną „Dokąd naprawdę zmierza Parada równości?”, rozdając ulotki demaskujące prawdziwe cele środowisk LGBTQWERTYItd oraz zapraszając na spotkanie z Krzysztofem Karoniem „Marksizm we współczesnym świecie”.

Szczególne zaskoczenie spotkało łodzian, gdy wracając do domów mogli przeczytać komunikaty na elektronicznych tablicach na przystankach, w myśl których tramwaje i autobusy jeżdżą niezgodnie z rozkładem z powodu „Manifestacji w obronie praw człowieka”. Próbowaliśmy dodzwonić się do łódzkiego MPK oraz ZDiT z pytaniem o zaistniałą sytuację, jednak słuchawki urzędników opłacanych z pieniędzy nas wszystkich pozostały głuche.

Poza bezprecedensowym komunikatem wydanym przez miejskiego przewoźnika łodzianami wstrząsnął wpis na oficjalnym profilu facebookowym miasta, gdzie umieszczono afirmatywny wpis dotyczący parady, sugerujący, że „gender” mogłoby być jedną z czterech łódzkich kultur, które stanowią o tożsamości miasta. Warto wspomnieć, że to już kolejny taki przypadek w ostatnim czasie. Na szczęście już niedługo łodzianie będą mieć możliwość, aby przy urnie wyborczej nieco ochłodzić te gorące, zideologizowane głowy i rozwiać zasiedzianych polityków i urzędników ze swoich stanowisk.

Please follow and like us:
Animated Social Media Icons by Acurax Wordpress Development Company