Publicystyka

Koronawirus na bis, czyli przemyślenia o obecnym rozwoju sytuacji oraz o skutkach

Od ostatniego czasu kiedy opisywaliśmy temat koronawirusa sporo się zmieniło. Wiemy o chorobie coraz więcej, mamy doświadczenie w walce z nią, a sama zaraza dotarła także do Polski, no i jej skutki zdążyliśmy już odczuć na własnej skórze. Przed przeczytaniem poniższego artykułu, zachęcamy sz. Czytelników do rzucenia okiem na wspomniany artykuł, ponieważ stanowi on ciekawą perspektywę na koronawirusa z przeszłości.

Na dzień 13.03 zakażonych jest ponad 130 tys. Wiele mediów masowych często mówi o stosunkowo wysokiej umieralności (ok. 2-3%), natomiast już rzadziej wspomina się o bardzo dużej liczbie osób, które wyzdrowiały – ponad 60 tys. Panika związana z tą zarazą, m.in. przez wspomniane media, osiąga swoje apogeum. Półki w sklepach w całej Polsce pustoszeją, a ludzie (szczególnie osoby starsze) bardzo się boją. Oczywiście ten stan rzeczy ma swoje podstawy w rzeczywistości, ponieważ śmiertelność wśród osób starszych, bądź chorych jest wyższa od ogólnej średniej. Nie oznacza to jednak, że panika jest dobrym wyjściem, tak samo zresztą, jak kompletne zignorowanie zagrożenia. Podstawą jest niedawanie „pretekstu” wirusowi, który, mimo że przez wielu nazywany jest omylnie „grypą z Wuhan”, może być w stanie spowodować nieciekawe powikłania (nawet u ludzi z lepszą odpornością), o których skali jeszcze za mało wiemy. Podstawą więc jest odizolowanie się od większych skupisk ludzi i wychodzenie z domu jedynie wtedy, gdy jest to konieczne. My, młodzi, nie chcielibyśmy przecież zła dla naszych nieco bardziej leciwych krewnych, dlatego szczególnie my musimy zachować się mądrze.

W tej całej sytuacji należy pochwalić rząd, który w całym kraju zawiesił działanie szkół i zablokował dostęp do imprez masowych, czy budynków publicznej rozrywki, np. teatrów, czy kin. Oczywiście pewni liberałowie już się oburzają, bo przecież naruszane są wolności obywatelskie. W tym przypadku nie można odmówić im racji, jednak należy powątpiewać w racjonalność ich toku myślenia. Nawet jeślibyśmy założyli, że śmiertelność koronowirusa jest za niska, by jakkolwiek zadziałać, to przecież wirusem na pewno zaraziłyby się dziesiątki, o ile nie setki tysięcy ludzi, którzy zostaliby w ten sposób wyeliminowani z życia przynajmniej na kilka tygodni, o ile nie na dłużej. Należy też spojrzeć na skutki takiego nonszalanckiego postępowania, co dobrze widać chociażby na przykładzie Włoch, które również, tak jak Polska, mają podobne, o ile nie mniejsze problemy z systemem zdrowia. W Italii zarażonych jest już kilkanaście tysięcy osób, z czego ponad tysiąc już nie żyje. Oczywiście były to w znacznej większości osoby starsze, co skłania zapewne część ludzi do myślowej postawy darwinizmu społecznego. Ci ludzie jednak nie dość, że nie wiedzą, jak to jest stracić kogoś bliskiego w wyniku tej choroby, to jeszcze są niemądrzy. Nie rozumieją oni dużej roli osób starszych, które przecież wychowują społeczeństwo, a także dzielą się swym życiowym doświadczeniem, dzięki czemu rozwija się wiele dziedzin, np. naukowych. Strata tak wielu dziadków jest z pewnością wielką traumą dla rodzin zmarłych, którzy nawet nie mogą pogrzebać swoich bliskich. Najpierw więc pomyślmy w szerszej perspektywie o danym problemie, a dopiero później wypowiadajmy się na dane tematy…

W rozmyślaniu o całej epidemii koronawirusa ciekawe są również rozważania o przyszłości. Nie chodzi mi tu nawet o rozwój sytuacji pod względem zarażeń, ale o tym co będzie po poradzeniu sobie z tym problemem. Jako fana piłki nożnej dla mnie szczególnie ciekawy jest temat przyszłości piłki, a nawet sportu w ogóle. W tej sytuacji pojawia się dylemat odnośnie rozgrywek, które właśnie na przełomie zimy i wiosny wchodzą w decydującą fazę. Z powodu zarazy już wiele lig piłkarskich, (np. Serie A, La Liga, Premier League) koszykarskich (np. NBA), czy hokejowych (np. Polska Hokej Liga) podjęły decyzję o zawieszeniu, czy nawet odwołaniu całych rozgrywek. W tej sytuacji rodzą się pytanie o losy wielu drużyn w następnym sezonie – czy dane ekipy spadną z ligi/awansują, kto będzie grał w europejskich pucharach, co z wynagrodzeniami dla drużyn i zawodników za grę w sezonie? UEFA ma też ogłosić przeniesienie mistrzostw Europy w piłce nożnej – Euro 2020 – na następny rok. Z tej polityki anty-wirusowej wyłamuje się jednak nasza rodzima Ekstraklasa, której zarząd postanowił nie przełożyć meczów, ani nie odwoływać tego sezonu. Mecze będą rozgrywane zgodnie z ustalonym terminem, z tym że z zamkniętymi dla kibiców trybunami. Można się jednak spodziewać, że prędzej czy później i tak liga będzie musiała zostać zawieszona, jako że np. mecze Ligi Mistrzów, mimo że też częściowo rozgrywane przy pustych trybunach, przyciągają kibiców. Gromadzą się oni po prostu pod stadionami i kibicują swoim ulubieńcom. Takie nieodpowiedzialne zachowanie może skłonić ostatecznie prezesów lig, czy nawet krajowych ministrów sportu do zawieszenia wszystkich rozgrywek, aż do odwołania. Poza dużymi stratami dla klubów, telewizji, a nawet państw, z całej tej sytuacji wypłynie jednak pewien wielki pozytyw. Następny sezon w każdej dyscyplinie sportowej powinien być przełomowy i niezwykle ciekawy, ponieważ zawodnicy będą wypoczęci, niemalże jak nigdy. Podobnie sytuacja może wyglądać z trenerami, którzy będą mieli mnóstwo czasu na treningi z zespołami, opracowywanie taktyki oraz rzecz jasna na odpoczynek. Przeszkodą we wspomnianych treningach mogą być jednak informacje o przypadkach zarażeń wśród zawodników, pracowników klubowych, czy nawet trenerów pewnych drużyn. Z tego powodu np. w Juventusie Turyn została zarządzona kwarantanna, której poddawany jest także polski bramkarz – Wojciech Szczęsny. Co prawda sportowcom śmierć z powodu choroby raczej nie grozi dzięki ich wytrzymałym organizmom, ale, jak już wspominałem, nie do końca wiemy czy wystąpią po przejściu choroby nie wystąpią jakieś powikłania.

Koronawirus może też ciekawie wpłynąć na świat polityki, co już teraz dobrze widać. Właściwie wszyscy politycy często i chętnie wypowiadają się w tym temacie, który jest teraz szczególnie „gorący”. Oczywiście taka sytuacja w ustroju w jakim żyjemy nie może dziwić, jednak jak w każdym temacie trzeba zwracać uwagę na słowa polityków, których skrupulatnie zaplanowane wypowiedzi, czy wywiady mają na celu uderzyć w odpowiednie „struny”, co ma zachęcić do późniejszego oddania głosu na reprezentowaną przez nich opcję polityczną. Warto jednak śledzić te zmagania, ponieważ nigdy nie wiadomo gdzie zapragną dosięgnąć ręce władzy, szczególnie biorąc pod uwagę niedawno uchwaloną specustawą w sprawie koronawirusa, która, według posłów Konfederacji, zawiera liczne błędy wymagające poprawy. Z pewnością na całym zamieszaniu będzie można „zbić” duży kapitał polityczny, który pozwoliłby np. partii rządzącej na wzmocnienie swej władzy, a najlepszym na to sposobem jest podtrzymywanie strachu (niekoniecznie paniki) wśród społeczeństwa oraz dokonywanie skrajnych działań, które pokażą i jeszcze bardziej ulegitymizują używanie siły przez rząd.

Kolejny ciekawy aspekt dotyczy ekonomii. Już teraz wiemy o dużych spadkach giełdowych, a nic nie zapowiada, żeby to miało się wkrótce skończyć. Czy oznacza to kryzys? Tego nie wiemy. Jak na razie różnego rodzaju sklepy, centra handlowe, czy inne usługi działają raczej bez zmian. Z tego powodu musimy utrzymać zarówno w Polsce, jak i na świecie stan masowej kwarantanny, który zminimalizuje występowanie przypadków tejże zarazy, a więc i umożliwi dalszy handel, bez którego światowa ekonomia mocno ucierpi. Tutaj też dochodzimy do rozmyślań o tym kto zarobi na tym całym zamieszaniu związanym z epidemią. Na pewno obronną, a wręcz zwycięską ręką wyjdą z tego właśnie właściciele hipermarketów, ale i lokalny handel również powinien na tym nieźle zarobić. Czas nam jednak pokaże jak zachowają się rynki, które są z pewnością gorzej zaopatrywane w produkty przez Fabrykę Świata – Chiny.

Jako krótkie podsumowanie podam, że należy być bardzo ostrożnym, uważnie obserwować sytuację i zachować spokój oraz zdrowy rozsądek. Polećmy też w naszych modlitwach wszystkich chorych, lekarzy, pielęgniarki, zmarłych, jak i te osoby, które już wyzdrowiały. Pozdrawiam sz. Czytelników, z Panem Bogiem!

Rafał Bartosiewicz

Źródła: https://gisanddata.maps.arcgis.com/apps/opsdashboard/index.html?fbclid=IwAR0kzcKnghqF-jeGcaf2PxkZJ4bhVe68m8fVhxeg3wGmi6H8FbhfvlMhmec#/bda7594740fd40299423467b48e9ecf6

Floating Social Media Icons by Acurax Wordpress Designers