Łódź

Kto będzie utrzymywać Dworzec Łódź Fabryczna?

Łodzianie oczekują go z utęsknieniem, władze miasta wiążą z nim wielkie nadzieje. Zdecydowanie największa inwestycja miejska, która od kilku lat spędza sen z powiek łódzkich urzędników. Czy tak gigantyczne przedsięwzięcie, jakim jest budowa Dworca Łódź Fabryczna ma szanse powieść się w naszym mieście?

Roboty budowlane nad konstrukcją rozpoczęły się 1 listopada 2011 r. O pierwotnie planowanym terminie ich zakończenia – 27 lutego 2015 r. – dawno już zapomniano. Aktualnie wykonawca podaje za przypuszczalną datę sfinalizowania projektu wrzesień 2016 r. Patrząc na dotychczasowe problemy występujące w trakcie jego wznoszenia można mieć jednak uzasadnione obawy o przyszłość najważniejszego dworca w Łodzi.
Zaczęło się od braku przyzwoitych badań geologicznych na całej trasie robót.
W wyniku przetargu w systemie „Zaprojektuj i wybuduj” na zwycięzcę spadły wszystkie obowiązki z koniecznością wykonania wierceń geologicznych na czele. W wyniku tego już na pierwszym etapie wystąpił problem z podziemną soczewką wodną, którego ominięcie wymusiło pierwsze zmiany w projekcie i budowie.
Do sierpnia 2014 r. ciągnął się konflikt pomiędzy miastem a firmą Enkev, której siedziba i zakład produkcyjny mieściły się przy Targowej 2, czyli na terenie, na którym przebiega ulica Nowotargowa – najważniejsza arteria rozprowadzająca ruch z dworca Łódź Fabryczna. Enkev nie zgadzało się na realizację inwestycji na jego terenie. Wszelkie próby dogadania się długo były nieskuteczne, a strony wzajemnie oskarżały się o brak woli współpracy. Ostatecznie firma przeniosła produkcję z ulicy Targowej.
We wrześniu 2014 r. Torpol, konsorcjum budujące dworzec Łódź Fabryczna poinformowało, że nie wyrobi się z pracami do końca września 2015 r. i zażądało wyznaczenia nowego terminu zakończenia inwestycji oraz przeznaczenia na ten cel większej ilości pieniędzy. Winą za to obarczało miasto, które na czas nie przygotowało terenów pod inwestycje.
Dzisiaj pojawia się kolejny problem, który powinien być rozważony jeszcze zanim podjęto decyzję o budowie Dworca Łódź Fabryczna: czy tak duży obiekt będzie w stanie sam się utrzymać? W ubiegłym roku polskie dworce przyniosły 42 mln zł strat. Ujemne wyniki miały m.in.: Poznań (prawie 2 mln zł straty) i Bydgoszcz Główna (ponad 400 tys. zł strat). Czy do nierentownych inwestycji dołączy łódzki dworzec?

Jak planowane jest rozłożenie kosztów utrzymania Łodzi Fabrycznej? Częścią stacyjną dworca będą zarządzały PKP Polskie Linie Kolejowe, natomiast za obszar komercyjny obiektu odpowiedzialne będzie PKP SA, które chce czerpać zyski z wynajmu przestrzeni komercyjnej. Tak dzieje się na dworcu Warszawa Zachodnia, gdzie pierwsze lokale były wynajęte już niemal rok przed jego planowanym otwarciem. Problem w tym, że na dworcu Łódź Fabryczna pod cele komercyjne przeznaczone jest zaledwie 20 procent powierzchni. Przychody z tytułu jej wynajmu nie będą w stanie utrzymać pozostałych 80 procent, a to spowoduje, że rocznie dworzec będzie przynosił około 2 mln zł straty. PKP PLK nie podaje szacowanych kosztów utrzymania dworca, zapewnia jednak, że ani PKP PLK SA, ani PKP SA nie przewidują możliwości przynoszenia przez dworzec strat.
Miejmy nadzieję, że historia dworca, który powinien łączyć Łódź z innymi miastami Polski i być przy tym jej wizytówką zakończy się w (przynajmniej) zaplanowanym terminie happy endem.
JS

Floating Social Media Icons by Acurax Wordpress Designers