Państwo a podatki w myśli Kościoła cz. II

Społeczeństwo – Własność

Podstawowym stanowiskiem w materii relacji społecznych jest doktryna Ojców Kapadockich. W pierwszej kolejności należy podkreślić, iż byli zagorzałymi przeciwnikami niewolnictwa traktując je jako rezultat grzechu oraz zaprzeczenie miłości bliźniego. Ojcowie Kapadoccy opierali swą wizję społeczeństwa na ideale równości, jednakże istotny nacisk w ich koncepcji został położony na konieczność zgody oraz harmonii miłości między ciałami składającymi się na społeczeństwo. Odwoływali się zatem pośrednio także do idei wolności, a obraz społeczeństwa przyrównywali do Ciała Chrystusa argumentując za jego jednością[1]. Jednocześnie, wspomnieć należy, iż doktryna chrześcijańska nie miała charakteru rewolucyjnego, a krytyka niewolnictwa wynikała z dogmatyki[2]. Kwestia prawa własności pośród pierwszych chrześcijan wzbudzała żywe zainteresowanie. Krzyżowały się bowiem dwie kwestie: dychotomia ubóstwa i bogactwa oraz poglądy na własność prywatną oraz wspólną. W początkowym okresie dominował ideał ascezy, a własność traktowano jako rezultat grzechu. Bogactwo zaś uznawano wręcz za czynnik uniemożliwiający osiągnięcie zbawienia[3]. W tym kontekście wystarczające będzie przytoczenie słów Ewangelii św. Mateusza interpretowanych literalnie: „Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”[4]. Organizacja wczesnych gmin chrześcijańskich oparta była na własności wspólnej. Ostatecznie jednak uznana została koncepcja własności prywatnej. Stało się to za sprawą Klemensa z Aleksandrii, który podniósł, iż samo posiadanie rzeczy nie ma charakteru decydującego a dopiero właściwy użytek zeń czyniony będzie stanowić o dostąpieniu bożej łaski[5]. Wprawdzie jeszcze św. Augustyn pochlebnie wyrażał się o własności wspólnej uznając, iż jest to forma najmniej konfliktogenna[6], niemniej, wziąwszy pod uwagę jego pesymistyczne stanowisko względem natury ludzkiej skażonej grzechem, bardziej uprawniona wydaje się teza, iż odnosił się raczej do stanu idealnego. Dodatkowo Hipponita wskazywał, iż dopiero odpowiedni użytek z rzeczy będzie legitymizował posiadanie[7]. Ostatecznie kres relacjonowanego sporu położył św. Tomasz z Akwinu, który, kontynuując za Arystotelesem, podnosił, iż „rozporządzanie własnością pobudza przedsiębiorczość i osobistą samodzielność, a harmonijne współżycie obywateli wymaga, aby każdy zaspokajał swe potrzeby tym co posiada na własność”[8].

Zarysowane zostały zatem kolejne elementy mozaiki implikujące pogląd Kościoła na zagadnienie podatków. W pierwszej kolejności uzupełniona została kategoria społeczeństwa, które w zasadzie winno być oparte na wolności, równości, zgodzie oraz jedności. Dopełniony został, przedstawiony wcześniej, obraz roli państwa w tym sensie, że zachowanie pokoju będzie nie tylko czynnikiem hamującym negatywne zjawiska ale także elementem spajającym społeczność, by zbliżyć się ku ideału jedności oraz miłości. Owa „zgoda i jedność” implikować winna zrozumienie działań państwa na płaszczyźnie stanowienia i stosowania prawa, w tym także daninowego. Istotne znaczenie będzie miało zatem wspominane już przyjęcie wspólnej aksjologii przez panujących i poddanych. Zaznaczyć także należy, iż pojęcie równości posiada w doktrynie chrześcijańskiej podwójne znaczenie. Odnosi się do równości ontycznej oraz różnic w przypadłościach[9]. Sprawa własności zaś, bynajmniej nie kończy się tylko na uznaniu wyższości jednej formy nad drugą, a odnosić ją można do wysokości obciążeń fiskalnych. I tak, bardziej uprawnione wydaje się stanowisko zakładające, iż świadczenia nakładane na lud winny być możliwie najniższe. Zgodnie z propozycją Akwinaty, pozostawienie możliwie dużych środków w rękach ludu skutkować będzie szerszą aktualizacją potencjału weń drzemiącego. Dodatkowo premiowanie własności prywatnej implikuje oparcie ustroju gospodarczego na wzorcach, które określilibyśmy współcześnie raczej wolnorynkowymi niż socjalistycznym. Oczywiście trudno wnosić, by pisma o wiekowej tradycji wprost określały cechy najlepszego ustroju ekonomicznego, niemniej wyprowadzić można pewne interpretacje. Przykładem może być koncepcja, iż jednostka rozporządzając majątkiem indywidualnym, zgodnie z przypisaną mu rolą społeczną, w stopniu większym przyczyniać się może dla wzrostu wspólnego dobra. Po pierwsze dlatego, iż uczynione dobro wynikać będzie z powinności, a nie narzuconego obowiązku, będzie zatem stanowić dobry postępek. Po drugie, ponieważ uczynek wykonany będzie wolą jednostki, podkreślana będzie, w stosunku do osób postronnych, współodpowiedzialność obywateli za dobro państwa. Po trzecie, potencjalnie nie będzie zachodzić wzrost kompetencji państwa skutkujący zwiększeniem czynnika administracyjnego w życiu społecznym i politycznym.

W tym punkcie zaznaczyć należy, iż myśli najdawniejszych chrześcijan stanowią istotny fundament nauki Kościoła. Wystarczy wspomnieć, że przez szereg wieków były rekapitulowane i uzupełniane przez następców, a ich uniwersalna wartość jest nie do przecenienia. Na ich kanwie skonstruowane zostały takie pojęcia jak: pokój społeczny, dobro wspólne czy solidaryzm społeczny. Idea dobra wspólnego oraz solidaryzmu oparta została bowiem na postulacie jedności explicite. Innym przykładem uniwersalności może być odwołanie się przez Papieża Leona XIII w encyklice Rerum Novarum do społecznej roli prawa własności, zaprezentowanej wcześniej przez św. Augustyna.

Tomasz Sasiak i Eryk Szczepański

Pierowodruk: T. Sasiak, E. Szczepański, Państwo a podatki w myśli Kościoła od starożytności do wieków średnich – wybrane zagadnienia [w:] Z dziejów historii podatków, red. K. Banaś, R. Stasiak, Łódź 2017, s. 137 – 146.

[1] A. Sylwestrzak, Historia doktryn politycznych i prawnych, Warszawa 2013, s. 94 – 95.

[2] Wolność nie posiada w myśli chrześcijańskiej charakteru absolutnego. Łagodzona jest przez szereg powinności na rzecz Boga i bliźniego.

[3] J. Justyński, Historia doktryn polityczno-prawnych, Toruń 2009, s. 115.

[4] Mt 19, 24, słowa te odnosiły się do stereotypowych bogaczy żyjących w czasach Chrystusa, a skąpych i drwiących z nakazów Pisma.

[5] J. Justyński, Historia doktryn polityczno-prawnych, Toruń 2009, s. 115 – 116.

[6] J. Justyński, Historia doktryn polityczno-prawnych, Toruń 2009, s. 123.

[7] E. L. Fortin, Św. Augustyn [w:] L. Strauss, J. Corpsey, Historia filozofii politycznej, Warszawa 2010, s. 191.

[8] M. Pietrak, Warunki progowe narodzin społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, Studia iuridica XL III/2004, s. 168 [za:] M. Szyszkowska, Zarys filozofii prawa, Białystok 2000, s. 126.

[9]Katechizm Kościoła Katolickiego, pkt. 1934 – 1936.

Please follow and like us: