Publicystyka

List otwarty do byłego prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego

Panie prezydencie,

W artykule opublikowanym na portalu Wirtualna Polska, który dotyczy ewentualnego odebrania Janowi Grossowi Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, zacytowano pańską wypowiedź, której fragment wklejam poniżej:

Należy dyskutować, polemizować na płaszczyźnie naukowej, publicystycznej i literackiej przyjmując żelazną zasadę prawa do własnych poglądów i wolności ich wyrażania. Inaczej bieżąca polityka zabije dyskusje, badanie i spory naukowe oraz poszukiwanie prawdy.

Pańskie stanowisko sprowokowało mnie do poczynienia pewnej analogii, bo czy w świetle powyższych słów można rozumieć, że poparłby pan pośmiertne zrehabilitowanie dobrego imienia doktora Dariusza Ratajczaka przez Uniwersytet Opolski? Przypomnę, że doktor Ratajczak, będąc wykładowcą na tej uczelni, w związku z publikacją zbioru swoich esejów pt. Tematy niebezpieczne został z niej zwolniony. Jako osoba napiętnowana publicznie, głównie przez jedną z coraz mniej popularnych ogólnopolskich gazet, spotkał się z ostracyzmem w środowisku naukowym, przez co praktycznie uniemożliwiono mu znalezienie zatrudnienia w zawodzie. Zmarł 29 maja 2010 roku, a jego ciało znaleziono blisko dwa tygodnie później w samochodzie zaparkowanym pod jednym z centrów handlowych w Opolu.

Doktorowi Ratajczakowi nie pozwolono na dyskusję bądź polemikę na jakiejkolwiek płaszczyźnie. Historykowi podejmującemu temat rewizjonizmu Holokaustu państwowa uczelnia odmówiła, jak to pan ujął, żelaznej zasady prawa do własnych poglądów i wolności ich wyrażania. Zatem czy wolność prowadzenia badań naukowych i podejmowania dyskusji na temat historii najnowszej ma być przywilejem jedynie Jana Grossa i osób prezentujących jego punkt widzenia?

Moje pytanie jest raczej retoryczne, gdyż nie oczekuję, że pan odpowie (zakładając, że pan w ogóle przeczyta ten list). Reprezentuje pan klasę polityczną, która zwykła gorliwie przepraszać w imieniu Polaków, więc legitymizujące taką postawę wywody socjologa na tematy historyczne stawia pan zapewne wyżej, niż niepoprawną politycznie pracę historyka, o którym dziś mało kto pamięta. Pańska wypowiedź jest więc dla mnie jedynie pretekstem do odkurzenia tej smutnej historii, ale także do ukazania podwójnych standardów, jakie obowiązują elity III RP. Elity podnoszące wrzawę, gdy ich pupilów próbuje się pozbawić wyróżnień i milczące, gdy niewygodnym obywatelom niszczy się karierę i życie osobiste.

Panie prezydencie, proszę się jednak nie obawiać. Jan Gross z piersią pełną odznaczeń, czy też bez nich, nadal będzie mógł opowiadać o Polakach bawiących się zapałkami pod stodołą. Dariusz Ratajczak nic już więcej nie powie. Bardzo to wygodne, nieprawdaż?

Dębowy

Artykuł w Wirtualnej Polsce: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kancelaria-prezydenta-prosi-MSZ-o-opinie-ws-odebrania-prof-Grossowi-odznaczenia-panstwowego,wid,18154119,wiadomosc.html

Artykuł Dariusza Ratajczaka wchodzący w skład książki Tematy niebezpieczne, który spowodował wydalenie go z uczelni: http://www.bibula.com/?p=9698

Please follow and like us:
Animated Social Media Icons by Acurax Wordpress Development Company