Prezesi zadłużonych łódzkich spółek miejskich zarabiają krocie

Radni z koalicji PO-SLD sprezentowali trzem najbardziej zadłużonym miejskim spółkom: Lublinkowi, Atlas Arenie oraz Technoparkowi  kolejny duży zastrzyk dofinansowania. Czy Łódź stać na ciągłe dopłacanie do tego interesu?

Największy worek bez dna, czyli Port Lotniczy im. Władysława Reymonta, przynoszący co roku ponad 30 mln zł długu dostał 8 mln zł, Miejska Arena Kultury i Sportu i Łódzki Park Naukowo-Technologiczny – po 2 mln.

Pomimo tragicznych wyników finansowych, prezesi ww. spółek nie mogą narzekać na niedostatek. Prezes lotniska Anna Midera zarabia miesięcznie 22 tys. zł brutto, Krzysztof Maciaszczyk, prezes Atlas Areny – 26 tys. zł brutto, a prezes Technoparku Marek Cieślak – 13 tys. zł brutto. Czy Łódź stać na płacenie tak dużych pensji prezesom łódzkich spółek od lat przynoszących ogromne straty?

JS

Źródło: niezalezna.pl

Please follow and like us:

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*