Publicystyka

Love story w łódzkim więzieniu

Na początku kwietnia całą Polską wstrząsnęła informacja o głośnej seksaferze z naszego łódzkiego podwórka. Główny akt tego niechlubnego dramatu rozegrał się w Zakładzie Karnym nr 1 przy ul. Beskidzkiej w Łodzi, a jego pierwszoplanowymi aktorami okazali się funkcjonariusz tamtejszego zakładu i Katarzyna P., małżonka Marcina P., słynnego twórcy Amber Gold.

Przypomnijmy: pan P. pozbawił oszczędności życia dziesiątek tysięcy Polaków na kwotę blisko 900 milionów złotych na skutek zastosowania piramidy finansowej związanej z niewłaściwym obrotem lokat terminowych. Środki z nich uzyskane inwestował w rozwój tanich linii lotniczych OLT Express, w których pracował wówczas syn byłego premiera, Donalda Tuska (Michał Tusk był w tym samym czasie pracownikiem gdańskiego lotniska). Efektem tegoż skandalu obyczajowego było zajście w ciążę przez Katarzynę P. wskutek kontaktów seksualnych z funkcjonariuszem i zwolnienie dyrektora Zakładu Karnego.

Opisane wydarzenia są niestety kolejnym dobitnym przykładem degrengolady obecnego państwa polskiego. Mamy tu bowiem do czynienia z upadkiem służby więziennej, od której wymagana jest niezłomna postawa moralna i obywatelska w działaniu. Przypadek seksafery w łódzkim więzieniu jest tylko wierzchołkiem góry lodowej różnorakich nieprawidłowości w służbach wewnętrznych, które do tej pory nie spotkały się z bardziej zdecydowaną reakcją samego MSWiA. Czy obecny rząd i minister spraw wewnętrznych wyciągną wnioski z tej bolesnej i wstydliwej lekcji, czy też jak dotychczas będą pozwalać na dalsze obniżanie się standardów funkcjonowania służb porządkowych w imię własnych, doraźnych i krótkotrwałych interesów i układów?

     

MM

Please follow and like us:
Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency