Publicystyka

Łuczak: „Jestem otwarty na współpracę z każdym, komu przyświeca hasło Bóg, Honor, Ojczyzna”

Rozmowa z Szymonem Łuczakiem, nowym prezesem Łódzkiego Okręgu Młodzieży Wszechpolskiej i kandydatem do Rady Miejskiej Zduńskiej Woli w zbliżających się wyborach uzupełniających o planach na najbliższy rok związanych z działalnością MW na ziemi łódzkiej oraz pomysłach na Zduńską Wolę.

NŁ: Minął pierwszy miesiąc od obrania przez Ciebie funkcji prezesa Młodzieży Wszechpolskiej Okręgu Łódzkiego. Czy ciężko było Ci się do niej przyzwyczaić? Czy coś w przeciągu tego miesiąca zaskoczyło Cię w sprawowaniu nowych obowiązków?

SzŁ: Nie, raczej nie. W Młodzieży Wszechpolskiej jestem od 2013 roku. Tak naprawdę od samego początku przyglądałem się działalności Adama Małeckiego, a przez ostatni rok byłem przy każdej podejmowanej decyzji oddziałującej na działalność stowarzyszenia w województwie łódzkim, ponieważ pełniłem funkcję wiceprezesa Okręgu Łódzkiego.

NŁ: W swoim expose przedstawiłeś wiele pomysłów na działalność i kierunki rozwoju łódzkiej MW. Mógłbyś przypomnieć i rozwinąć je? Czy któreś z nich są już w realizacji, a jeśli tak, to na jakim etapie?

SzŁ: W swoim pierwszym wystąpieniu jako prezes Młodzieży Wszechpolskiej w województwie łódzkim zapowiedziałem, że będę razem z zarządem prowadził działania, aby znaleźć kapelana, czyli duchowego opiekuna dla naszych działaczy, aby w dzisiejszych trudnych czasach była to osoba, która będzie nas prowadzić w kierunku Boga. Razem z koleżanką wiceprezes Justyną Sobczak znaleźliśmy już księdza, który wstępnie zgodził się z nami współpracować, nie chcę jednak w tym momencie zdradzać nazwiska tego kapłana, ponieważ chcemy dograć wszystkie szczegóły. Drugim głównym projektem jaki zapowiedziałem jest produkcja kwartalnika „Łódzki Wszechpolak”, który opisywać ma działalność naszej organizacji a także podejmować problemy lokalnej społeczności. Po spotkaniu z zarządem zdecydowaliśmy, że czasopismo będzie miało nazwę Narodowa Łódź. W projekt zaangażowała się także redakcja portalu narodowalodz.pl.

NŁ: Wstępowałeś do Młodzieży Wszechpolskiej kilka lat temu, w 2013 r. Jak wtedy prezentowała się łódzka MW i jakie zmiany, zarówno pozytywne, jak i te negatywne dostrzegasz?

SzŁ: W 2013 roku działalność Młodzieży Wszechpolskiej wyglądała trochę inaczej niż teraz. Działaliśmy wtedy bardzo silnie razem z Obozem Narodowo – Radykalnym pod szyldem stowarzyszenia Narodowa Łódź, które wspólnie tworzyliśmy. Jeżeli zaś chodzi o samą MW to było wtedy więcej działaczy starszych wiekiem niż w obecnie. Wtedy Młodzież Wszechpolską tworzyli głównie studenci, a obecnie mamy dużo licealistów. Z perspektywy czasu dostrzegam zatem, że udało się doprowadzić do rozrostu kół terenowych w naszym województwie. Kiedy wstępowałem, w Łódzkiem działały cztery terenowe  Koła. Obecnie mamy ich prawie dwa razy więcej.

NŁ: Jakiś czas temu głośno było o rozłamie w świetnie funkcjonującym do tego czasu stowarzyszeniu Narodowa Łódź, w skład którego wchodziła m. in. łódzka Młodzież Wszechpolska. Przewidujesz odnowienie bądź nawiązanie współpracy z innymi łódzkimi środowiskami narodowymi? Z którymi?

SzŁ: Po rozłamie w Narodowej Łodzi nadal utrzymywaliśmy kontakty ze środowiskiem ludzi, którzy aktualnie tworzą w Łodzi partię Ruch Narodowy. Nasze stosunki były i są co najmniej dobre, choć nie zawsze zgadzaliśmy się, jeśli chodzi o kierunek polityczny środowiska narodowego na terenie naszego miasta. Jeśli chodzi zaś o Obóz Narodowo – Radykalny to nasze stosunki ostatnimi czasy bardzo się poprawiły i będę się starał, aby tak pozostało. Z ONR-em współorganizowaliśmy ostatnio dużą łódzką imprezę pt. „Idzie Antykomuna”, a także Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Łodzi. Uczestniczyliśmy także w ich pierwszomajowej pikiecie na Placu Schillera #PolExit. Jestem otwarty na współpracę z każdą organizacją, której przyświecają hasła takie jak: Bóg, Honor, Ojczyzna.

NŁ: Objąłeś stanowisko po wieloletnim prezesie Adamie Małeckim, który odbudowywał struktury w Łodzi  od 2009 r. Czy jego długa kadencja będzie dla Ciebie wzorem do naśladowania, wyzwaniem, zobowiązaniem czy też może obciążeniem?

SzŁ: Tak naprawdę, gdyby nie osoba Adama Małeckiego, to być może nie znalazłbym się w szeregach Młodzieży Wszechpolskiej. To on osobiście zachęcał mnie do rozpoczęcia działalności narodowej. Do teraz jesteśmy w koleżeńskich stosunkach i bardzo często rozmawiamy na temat przyszłości MW oraz środowiska politycznego związanego z Wszechpolakami. Tak jak mówiłem na zjeździe okręgu, funkcja prezesa okręgu łódzkiego jest dla mnie wielkim zaszczytem, ale jest dla mnie to bardzo duża odpowiedzialność. Nie mogę powiedzieć, że kadencja Małeckiego nie będzie dla mnie również lekkim obciążeniem, ponieważ zmiana po tak długim czasie nie jest łatwa. Wszyscy zawsze będą mnie do niego porównywali, jestem jednak pozytywnie do tego nastawiony, ponieważ lubię wyzwania, a poza tym chcę działać w rytm hasła „Wszechpolak uczy się na błędach, ale nie swoich a starszych stażem kolegów”, czyli będę się radzić kolegi Adama w podejmowaniu przeze mnie decyzji, które będą newralgiczne jeśli chodzi o przyszłość naszego środowiska. Poza tym mam nadzieję, że w przyszłości spotkamy się tworząc jakieś środowisko polityczne, które będzie się liczyło na lokalnej jak i centralnej scenie politycznej.

NŁ: W Twoim rodzinnym mieście odbywają się przedwczesne wybory uzupełniające do Rady Miasta Zduńska Wola, w których jesteś kandydatem. Co skłoniło Cię do wystartowania w walce o mandat radnego?

SzŁ: Tutaj ponownie muszę wrócić do osoby kolegi Małeckiego. To on najbardziej namawiał mnie do wystartowania w wyborach. Pamiętam, że rozmawiając przez telefon powiedział takie oto słowa: „Szymon, dla Polski nie ma nie, dla Zduńskiej Woli też nie może być nie. Jak nie Ty to radnym może zostać jakaś niezwykle niekompetentna osoba, a Ty naprawdę możesz wnieść nową jakość”. Później namawiali mnie do tego posłowie Tomasz Rzymkowski oraz Adam Andruszkiewicz, którzy wyrazili dla moich działań swoje wsparcie, za co bardzo im dziękuję.

NŁ: Jak obecnie postrzegasz swoje miasto, a jaką widzisz Zduńską Wolę pod koniec swojej potencjalnej kadencji? Jaką masz wizję i pomysły dla tego miasta?

SzŁ: Aktualnie Zduńska Wola jest postrzegana jako miasto bez strategii i pomysłu na przyszłość. Miasto, które nie zna priorytetów, a według mnie powinna nim być praca i przyciąganie nowych inwestorów i przedsiębiorców. Ściągając nowych inwestorów do Zduńskiej Woli, miasto będzie miało nowe wpływy do budżetu. Każdy przedsiębiorca, który płaci podatek CIT zostawi w budżecie miasta 6,71% tego podatku. Mało tego, przedsiębiorcy dają przecież nowe miejsca pracy. Zmniejszy się współczynnik bezrobocia, wzrośnie również kwota budżetu miasta, ponieważ każdy pracujący mieszkaniec będzie płacił podatek PIT, z którego na konto miasta będzie spływało prawie 40% tej daniny dla sektora publicznego.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia w realizacji celów!

Animated Social Media Icons by Acurax Responsive Web Designing Company