Publicystyka

Marta Niemczyk: To nie jest czarno-biały problem

The white liberal is the worst enemy to America, and the worst enemy to the black man.

Malcolm X (1963)

Na fali wydarzeń za oceanem, zaangażowanie naszych rodzimych wrażliwców społecznych sprowadza się w sadzie do tego, by przepraszać za segregację rasową w USA, apartheid w RPA i rasizm „W pustyni i w puszczy”. Gdy potępiło się już kolonializm, z czystym sumieniem można skorzystać z usług hinduskiego kuriera Uber Eats, zamówić nowe, tęczowe trampki Converse z wietnamskiej fabryki i rozliczać rodaków zatrudnionych w Amazonie z ich „białego przywileju”.

W trzy tygodnie od wydarzeń w Minneapolis, status socjoekonomiczny czarnoskórych mieszkańców USA być może nie uległ zmianie, ale za to miasto pozbyło się departamentu policji1, a HBO Max pozbyło się „Przeminęło z wiatrem”. Ci, którzy rok temu stali z bananem w ustach pod Ministerstwem Kultury zdążyli już zapomnieć, na czym polega cenzura. Z rasizmem walczy dziś nawet Pornhub obiecując dotacje dla antyrasistowskich inicjatyw, choć na swój sposób, pozostaje bastionem segregacji rasowej. W USA, gdzie zupełnie poważnie mówi się, że zbiory bibliotek2 czy muzyka klasyczna są zbyt białe3, wreszcie nadarza się okazja, by to zmienić. W Europie Środkowej, istnej awangardzie kolonializmu, nie upieczemy już niewinnego murzynka, „Biała armia” Bajmu już nigdy nie zabrzmi tak samo, a „Bambo” Tuwima trafi na czarną listę, tuż obok Pippi Långstrump4, Stasia i Nel5.

Wrażliwych moralistów oraz młodych, internetowych aktywistek nie było na ulicach polskich miast po śmierci Igora Stachowiaka. Jeśli były, to w cywilu, zniesmaczone widokiem pogardzanych Sebiksów. Nikt nie wskazał im palcem, czym należy się oburzać w sezonie wiosna/lato 2016, zabrakło więc dedykowanych hashtagów. Teraz, gdy prokuratura po raz drugi umorzyła śledztwo w sprawie śmierci na wrocławskiej komendzie, tłum uprawiający planking pod amerykańską ambasadą odpoczywa po trudach walki o sprawiedliwość w USA. Gdy po Marszu Niepodległości, uczestników, uczestniczki zresztą też, profilaktycznie kładziono na ziemi przed wejściem do przeszukiwanych autokarów, liberalne elity kibicowały dzielnym mundurowym. Marsz Niepodległości łamie prawo, jak co roku. Nacjonaliści czują się bezkarni. – załamywano ręce6. Ludzie bici na ulicach amerykańskich miast pod pretekstem walki z czyjąkolwiek brutalnością to nic w porównaniu z kostką brukową na ulicach Warszawy. Gdy w 2015 roku, w Knurowie policja użyła broni raniąc śmiertelnie kibica, w pacyfikacji zamieszek wielkomiejska elita zapewniała doping nieustraszonej prewencji. Śledztwo umorzono. Zmarły Dawid D. pracował i wychowywał samotnie 6-letniego syna, ale w języku wrażliwie-liberalnym, kibice to synonim hołoty. Tylko wybrani są uciskani.

Dziś, zawstydzone swoim kolorem skóry i kolonizatorską przeszłością Słowianki w protest-koszulkach z azjatyckich fabryk odpowiedziały na wezwanie i stanęły do walki z rasizmem. Szkoda, że śmierć Elin Krantz (2010), Alexandry Mezher (2016), Marii Ladenburger (2016), Ebby Åkerlund (2017), Mii Valentin (2017), Sophii Lösche (2018), Susanny Feldmann (2018) nie wyprowadziła choć połowy z nich na ulice, ani nawet Facebooka. Phyllis Chesler, niegdyś ważna figura amerykańskiego feminizmu drugiej fali, zauważyła niedawno ze smutkiem, że współczesny ruch feministyczny, bardziej niż na kobietach, koncentruje się na walce z transfobią, islamofobią i brutalnością policji wobec czarnych mężczyzn7. Dzień Kobiet dawno za nami, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by pogrzebać siostrzeństwo i rozliczać inne kobiety z ich rzekomego przywileju. Pewna młoda lekarka z niezamożnej rodziny dowiedziała się od »społecznie zaangażowanej« i – rzecz dziwna – znacznie lepiej sytuowanej koleżanki, że to nie wynik matury, lecz kolor skóry, zapewnił tej pierwszej możliwość studiów medycznych. Białoruska babuszka może i nie ma dostępu do bieżącej wody, ale przynajmniej ma swój „biały przywilej”.

O tym, na ile w tym wszystkim faktycznie chodzi o rasę niech świadczy fakt, że David Dorn, czarnoskóra ofiara zamieszek towarzyszącym protestom w obronie „czarnego życia”, nie doczekał się własnego muralu, nie było fotorelacji z pogrzebu w „National Geographic”, Kanye West nie sfinansuje studiów jego wnukom. Podczas, gdy biały sojusznik wynosi zestaw Lego ze splądrowanego sklepu, uzbrojeni Koreańczycy siedzą na dachu swoich restauracji, a Latynos z piłą mechaniczną w ręku odgania grupę białych demonstrantów:

Ruch przeciwko białej dominacji zaczyna być coraz bardziej zdominowany przez białych. Tymczasem, zachodnie korporacje, na co dzień wysługujące się tanią, wschodnioeuropejską siłą roboczą, chwalą się donacją dla Black Lives Matter. Kolonializm trwa w najlepsze, choć nie zna już podziałów rasowych.

Naśladowanie każdego gestu zachodnich liberałów daje naszym własnym niepowtarzalną okazję, by mogli się wreszcie poczuć integralną częścią świata, a nie tylko enklawą „postępu” na znienawidzonym zadupiu. Stąd więcej w nich zrozumienia dla czarnoskórej ofiary policjanta za oceanem, niż dla roszczeniowej, wielodzietnej patologii, agresywnego kibola czy mieszkańca Podlasia, które przecież tylko spowalnia progres. Wystarczy się przejść do złej dzielnicy, wystarczy wyjechać za miasto, by zobaczyć ten mityczny „przywilej” w całej okazałości. Nie wiem, czy mieszkanka popegeerowskiej wsi ma większe szanse na awans społeczny niż mieszkaniec czarnej dzielnicy amerykańskiej metropolii, ale wiem, że w walce o uwagę polskiej opinii publicznej, przegrywa z kretesem.

Marta Niemczyk

1https://www.nytimes.com/2020/06/07/us/minneapolis-police-abolish.html [dost. 15.06.2020]

2https://sleung.wordpress.com/2019/04/15/whiteness-as-collections/ [dost. 14.06.2020]

3http://bobbiejanegardner.com/why-is-my-classical-music-curriculum-so-white/ [dost. 14.06.2020]

4https://pjmedia.com/news-and-politics/bruce-bawer-2/2017/07/12/burning-books-in-sweden-n52520 [dost. 15.06.2020]

5https://wyborcza.pl/7,75410,26002769,kali-ma-twarz-george-a-floyda-dlaczego-bibliotekarka-z-sochaczewa.html [dost. 16.06.2020]

6https://oko.press/marsz-niepodleglosci-lamie-prawo-jak-co-roku-nacjonalisci-czuja-sie-bezkarni/

7Phyllis Chesler, A Politically Incorrect Feminist: Creating a Movement with Bitches, Lunatics, Dykes, Prodigies, Warriors, and Wonder Women, St. Martin’s Press 2018.

Social Media Integration by Acurax Wordpress Developers