Historia i Kultura Publicystyka

Mochnacki wrócił do Polski! Kto się cieszy a kto zgrzyta zębami?



27 listopada szczątki wielkiego polskiego niepodległościowca, znawcy literatury, myśliciela, powstańca i przede wszystkim… oficera spoczęły na cmentarzu powązkowskim w Warszawie. Maurycy Mochnacki powrócił po prawie dwóch stuleciach z ziemi francuskiej.

,,Naród wszystko może; lecz nie wie wszystkiego. W ostatniej np. wojnie nie znał sił swoich i nieprzyjacielskich. Pierwsze zbyt nisko, drugie zbyt wysoko szacował, za przykładem swych naczelników, którym tego błędu, tej niewiadomości przebaczyć nie można. Z tej jednej przyczyny wszystko opacznie się działo, od początku do końca.”

M. Mochnacki, Powstanie narodu polskiego 1830 – 1831



Mija już 191 rocznica powstania listopadowego a w głowach wielu ludzi nadal pokutują uproszczenia i antypowstańcze mity zaaplikowane przez znanych lub mniej znanych gawędziarzy.
Problem w tym, że tacy ludzie nakładają dzisiejsze definicje idei czy postaw na pojęcia z XIX wieku.
Dla nich słowo ,,powstanie” zamienia się błyskawicznie w wyobrażenie krwawych potoków pod szubienicami, w głowy królów i śmierć ,,życia narodowego”.
Pochylając się nad polską historią widzimy, że im więcej mieliśmy ucisku, im więcej nas pętano, tym większą świadomość zdobywaliśmy jako naród, tym więcej zajmowało nas układanie jak najlepszego planu dla Polski. Nasza droga do ,,poznania”, inicjacja patriotyczna dojrzewała inaczej niż u ludów zachodnioeuropejskich. Pierwszym zapalnikiem do powstawania nie były u nas niesprawiedliwe podatki czy pragnienie odegrania się prostego ludu na ,,książętach i klerze”. Lewica nie miała u nas twarzy Robespierre’a ani Dantona ani nawet Bestużewa. Prawica natomiast nie chciała zrzucić feudalnej maski i ruszyć tematu włościan, ale mając w pamięci nieśmiałe dzieła Kołłątaja i Kościuszki, popychana do działania przez radykalnego reformatora Jana Olrycha Szanieckiego, czuła na sobie presję czasów.
Książę Czartoryski – olbrzym przełomów wieku XVIII i XIX dopiero na emigracji podjął się bardziej stanowczych kroków programowych w sprawie polskiego chłopstwa choć nadal nie przejawiających głębszego zrozumienia.

Mochnacki był człowiekiem należącym w tamtym czasie do lewicy niepodległościowej, w wielu jednak kwestiach różnił się od typowego przedstawiciela Towarzystwa Patriotycznego, które na każdym kroku krytykował za niespójność działań a później za zbytni nacisk na reformy socjalne.
Nie był zwolennikiem monarchii konstytucyjnej jak chociażby Piotr Wysocki, dopiero po upadku powstania, widząc jak wielki wpływ na myślenie społeczeństwa w Polsce ma ,,głowa Emigracji” – książę Adam, postanowił przekonywać obóz konserwatywny do swojej perspektywy wyzwoleńczej.
Całym jego życiem po upadku powstania, oprócz literatury romantycznej i koncertów pianistycznych, była sprawa nowej insurekcji. Uważał, że najpierw należy ustanowić jednolity i zgodny program przyszłego rządu, czego nie zrobiono przed powstaniem listopadowym. Niestety nie wprowadził swoich pomysłów w życie, zmarł w wieku 34 lat w Auxerre we Francji, gdzie wydawał pismo kształtujące opinie polityczne na emigracji. Nastał czas Wiosny Ludów i nadzieje księcia Czartoryskiego, które stanowiły podstawę jego programu politycznego – czyli wyzyskanie sytuacji międzynarodowej (rewolucje wewnętrzne wielkich mocarstw) – nie zdały żadnego egzaminu. Powstanie Poznańskie w 48 roku, upadło mimo pozornie dobrych widoków strategicznych.

Maurycy Mochnacki był człowiekiem dążącym całą XIX-wieczną siłą ideową do polityki wyzwoleńczej, jego lewicowość oznaczała radykalizm prący nieustannie do walki o niepodległość, nie o rewolucję socjalną i przebudowę stanową w duchu anarchii! Dlaczego w internecie powtarza się brednie o ,,jednym gówniarzu”, który wzniecił powstanie?
Przytoczmy tutaj wspomnienie Niemcewicza, który również spisywał dzieje naszego Powstania w 1831 roku.

,,Przyjechał jenerał Sierawski, dowódca w twierdzy Zamość i następującą przywiózł nam wiadomość. Podsunął się generał Kreutz pod Zamość i wysłal z trębaczem adjutanta swego z listem do cara Mikołaja do komendanta. W tym liście car w najsłodszych wyrazach dobroci i ufności rozkazuje, aby komendant wpuścił do Zamościa Moskali jego i sam komendę nad nimi przyjął; adjutant przydał: Rewolucyja wasza jest dziełem szalonej młodzieży, nie może jej naród i wojsko aprobować” – ,,Szalonej młodzieży? – przerwał Sierawski, pokazując na siwe włosy swoje – nie tylko młodzież, wszyscy osiwiali przystali do niej, bo wszyscy haniebne przez W. księcia obrażeni. Pisze mi cesarz pochwały, nie zna mnie, nie wie, że za to, żem podług arbitralnych rozkazów jego nie chciał niewinnych skazywać na kary haniebne, oddalił mię od służby. Ta twierdza pełna była ofiar okrucieństw jego.”


Powstanie przerodziło się w regularną wojnę polsko – rosyjską, nie było ani wojną domową jak chciał Konstanty, ani rewolucją stanową.
Przez działania wojenne po stronie polskiej przewinęło się 150 tysięcy ludzi zdolnych do walki, większą część stanowiła doskonale wyszkolona armia Królestwa. Rosja stała u skraju bankructwa, nie odnawiano oddziałów straconych w wojnie z Turcją, armię Mikołaja dziesiątkowała cholera. Nasze początkowe, liczne zwycięstwa były niesamowicie błyskotliwe, ukazywały, że polskie wojsko odznacza się jakościową przewagą nad wojskiem rosyjskim.
Niestety… Nie wyzyskaliśmy ich, nie wyszliśmy na ziemie zabrane, czekaliśmy aż car uderzy na Warszawę i przyprze nas do muru.

Działania Mochnackiego nie miały na celu krwawej rewolucji a jedynie skuteczność i spójność tak bardzo potrzebną podczas zawieruchy wojennej. Podczas gdy trzeba było już grać w otwarte karty na polu militarnym, dyktator powstania któremu niestety błędnie zaufano (a który podczas wybuchu powstania siedział w teatrze) wypisywał przemądrzałe frazesy o ,,działaniu w zgodzie z Konstytucją i statutem miłościwie panującego cara Mikołaja”. Jeśli ktoś nie rozumie po tylu latach badań historycznych, jak wyglądała i jakie skutki za sobą pociągała podczas wojny o niepodległość z państwem ościennym taka lojalistyczna postawa, może powinien zostać przy baśniach Andersena?


Malwina Gogulska

Animated Social Media Icons by Acurax Wordpress Development Company