Łódź

Narodowcy dziekują za pomoc dla schroniska „Brata Alberta”

W dniu 22 października działacze Ruchu Narodowego zawieźli do schroniska „Brata Alberta” w Łodzi rzeczy zebrane dzięki pomocy łodzian. Mimo pięknej pogody zima zbliża się nieubłaganie. W zbiórkę aktywnie włączyła się także Młodzież Wszechpolska Okręg Łódzki.

Obecnie w placówce Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta na Nowych Sadach przebywa około 160 mężczyzn oraz 7 kotów.

Potrzebne jest niemal wszystko począwszy od ubrań, ręczników, pościeli, butów na zimę, na karmie dla wspomnianych kotów kończąc. Niedawno zakończyła się zrzutka zorganizowana na rzecz futrzaków przynosząc 216 złotych. Plany były ambitne, choćby domki dla wolno żyjących kociaków: O dziwo panowie mieszkający w schronisku, nie zawsze nastawieni uprzejmie do siebie, otoczyli zwierzę opieką i miłością, jakiej bym się nie spodziewał. Po narodzinach kotków potrzebna była opieka weterynaryjna i jedzenie dla grupki 5 kotków i ich mamusi. I wtedy zaczął się problem. Panowie stanęli na wysokości zadania i kotom niczego nie brakowało. Maluchy zostały rozdane, a kotkę wysterylizowano. Teraz w budynku schroniska mieszka 5 kotów, a na terenie jeszcze 12. Wszystkie wysterylizowano, dzięki pomocy życzliwych ludzi. Narodowcy zbierają fundusze na domki dla kotów wolno żyjących zamieszkałych na terenie Schroniska dla Bezrobotnych Mężczyzn im. Św. Brata Alberta, opiekę weterynaryjną i rzecz jasna karmę.

Myślę, że dobrym pomysłem byłoby zbudowanie domków własnym sumptem, zaangażowanie bezrobotnych podopiecznych Towarzystwa. Trochę palet, styropian, deski „z odzysku”… może uda się coś ogarnąć. Jeżeli któryś z czytelników ma pomysł bardzo proszę o kontakt. – apeluje Dariusz Ziemba szef łódzkich struktur RN

Please follow and like us:
Plugin for Social Media by Acurax Wordpress Design Studio