Publicystyka

O nową myśl i czyn!

Środowiska narodowe i patriotyczne, działające w XXI wieku, odwoływują się często do tradycji politycznych i ideowych związanych z polskim nacjonalizmem z Narodową Demokracją, zwaną też potocznie Endecją, obejmującą nurt zarówno pozytywistyczny, jak i katolicki, chrześcijański. W swej argumentacji przedstawiciele nowej fali odradzającego się niezwykle żmudnie polskiego nacjonalizmu nierzadko w dyskusjach z politycznymi oponentami lub przyjaciółmi stosują, albo też i proponują jako metody i środki rozwiązania problemów współczesnych Polaków powrót, względnie nawiązanie do koncepcji lansowanych na przełomie XIX/XX wieku i w międzywojennej II RP przez Dmowskiego, Balickiego, Mosdorfa, Gluzińskiego i wielu innych, wybitnych przedstawicieli obozu narodowego. Idee te, z racji swej natury ciekawe dla nas, narodowców, oraz wszelkiej maści politologów, socjologów i historyków, ze względu na dzielący je od nas, Polaków żyjących na początku nowego tysiąclecia, w odmiennych warunkach społecznych, politycznych i ekonomicznych, czas, są w dużej mierze widmem przeszłości, dlatego powinniśmy z nich wyciągać jedynie ogólne założenia, które stanowić będą podstawę i wskazówkę do dalszego działania. Dlaczego? Z jednego prostego powodu – inaczej My, Narodowcy, popadniemy w obłęd niepotrzebnego doktrynerstwa, który nie pozwoli nam na trzeźwą ocenę bieżącej sytuacji i rozdzielać Nas będzie od zwykłych, prostych ludzi, od tego, na czym zależy nam najbardziej, społecznego, oddolnego działania, opartego na pragmatyzmie, codziennym, powolnym czynieniu życia Polaków odrobinę normalniejszym przez szereg długich lat.

Pierwsze, co musimy zrobić, to zrezygnować, odrzucić wręcz, stary, klasyczny podział na lewicę – centrum – prawicę wywodzący się jeszcze z okresu Rewolucji Francuskiej 1789 roku. W dzisiejszej Europie, czy nam to się podoba czy nie, nie mamy partii, stronnictw albo organizacji społeczno – politycznych spełniających zasadniczo wyżej wymienionego kryterium, dlatego współcześnie żadnego normalnego, trzeźwo, bez emocji patrzącego na świat człowieka, nie dziwi to, iż np. w Wielkiej Brytanii Conservative Party popiera związki homoseksualne, zaś w leżącej nieopodal nas Słowacji lewicowy, socjaldemokratyczny SMER wprowadza zapis do słowackiej konstytucji mówiący o nierozerwalności małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny w porozumieniu z tamtejszymi chadekami. Musimy po prostu wybierać dla naszego narodu w danej chwili lub w najbliższej przyszłości rozwiązania najodpowiedniejsze, niezależnie od przypisywanego im klucza politycznego podziału.

Obowiązkiem naszym jest wsłuchiwać się w potrzeby i dążenia zwykłych Polaków, i na tej podstawie budować program działania, zwłaszcza, że nie mamy obecnie możliwości większego oddziaływania na politykę wewnętrzną naszego państwa, przy czym możliwość ta nieprędko się pojawi. Nie przekona bowiem Polaków mówienie o zorganizowanym narodzie, jeżeli skupiamy swoją uwagę na wybranych tylko aspektach działalności, jeżeli nie będziemy tworzyć stowarzyszeń, kół, organizacji ściśle związanych z codziennym życiem, jeśli nie uczynimy tego kroku jakim jest codziennie wychodzenie do ludzi, rozumiane nawet jako banalne rozmowy przy piwie lub kolacji, a nie tylko od święta, historycznej rocznicy albo będącego tematem nagłówek polskiej prasy jakieś wydarzenie polityczne, społeczne. Nie przekona Polaków idea narodowego solidaryzmu, rozumianego jako budowa własnego, narodowego kapitału zdolnego konkurować na rynkach światowych i europejskich, jeżeli oprócz rozdawania ulotek i organizowania okresowych, cyklicznych akcji w myśl patriotyzmu konsumenckiego nie zaczniemy prowadzić akcji informacyjnych i dawania prostych przykładów polegających m.in. na promowaniu, zakładaniu i wspieraniu polskich firm, nie tylko tych największych, ale i tych małych, często jedno- lub kilkuosobowych. Koniecznością jest wypracowanie konkretnych propozycji refom podatkowych, administracyjnych, dotyczących opieki socjalnej, zamiast tracić czas na jałowe i nic nie wnoszące dyskusje o tym, który system ekonomiczny jest lepszy i wydajniejszy, tylko
w oparciu o lokalne warunki, tworzyć jednocześnie program uniwersalny i odpowiedni dla każdego Polaka, posuwając się nawet do czerpania z różnorakich rozwiązań gospodarczych.

Polacy nie zrozumieją idei budowy państwa opartego na wartościach chrześcijańskich, katolickich, jeśli nie przedstawimy tego w postaci jasnych, klarownych założeń, mówiących
o tym na czym to polega, jezeli nie uwzględnimy zarazem osób niewierzących lub przedstawicieli innych wyznań chrześcijańskich zakorzenionych w naszej tradycji i historii,
a co gorsza, będziemy stali na zasadach iście zero – jedynkowych, opartych na bezwarunkowym przyjęciu lub odrzuceniu tegoż pomysłu, bez jego gruntownego przeanalizowania i unowocześnienia. Nie udowodnimy przeciętnemu Kowalskiemu bądź Nowakowi słuszności naszego działania, jeżeli będziemy obywać się tylko w pewnych, zamkniętych, subkulturowych często kręgach, zamknięci na wciąż to tworzące się procesy i uwarunkowania z racji czysto ideologicznych, doktrynalnych, jeżeli nie będziemy dążyć do poszerzania swej wiedzy, umiejętności, rozwijania ich, zdobywania nowych oraz nabywania życiowego doświadczenia poprzez studia, pracę, działalność społeczną.

Oprócz kwestii obyczajowo – tradycjonalistycznych, które są podstawą tożsamości
i rozwoju duchowego naszego narodu, musimy być otwarci i gotowi na coraz to pojawiające się rozwiązania i kwestie ekonomiczne, społeczne i geopolityczne. Musi nas narodowców cechować bezwględnie elastyczność w działaniu, a zarazem cierpliwość, wytrwałość
i konsekwencja w nim, polegająca na niezrażaniu się i rozpamiętywaniu niepowodzeń,
lecz przyjmowaniu ich do wiadomości i wyciąganiu konstruktywnych wniosków, które będą fundamentem przyszłych sukcesów na niwie pracy społecznej i narodowej, nawet jeśli niepowodzenia te będą powtarzać się dosyć często, a na efekty danej pracy będzie nam czekać wiele długich lat. Musimy być otwarci na nowe prądy i sposoby myślenia, próbować tworzyć nowe koncepcje, a także wykazywać się krytycyzmem i umiejętnością szukania rozwiązań problemów w przyczynach a nie skutkach. Albowiem dobrego obywatela cechuje nie przede wszystkim regularne płacenie podatków i gotowość obrony swojego państwa przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi, lecz gotowość do jego usprawniania, modernizowania, uzupełniania, zgodnie z duchem współczesnego mu czasu, brania za nie odpowiedzialności,w tym odpowiedzialności za samego siebie i najbliższe otoczenie, a także kreowania nowych pomysłów i idei, które mogłyby państwu i narodowi pozytywnie służyć.

Maniek

Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency