Historia i Kultura Województwo

Odsłonięcie Kamienia Pamięci poświęconego Antoniemu Chowańskiemu ,,Kubie” niedaleko Sieradza

W niedzielę 16 sierpnia, jako przedstawiciele sieradzkich struktur Ruchu Narodowego mieliśmy okazję uczestniczyć w odsłonięciu i poświęceniu pomnika jednego z Bohaterów Wyklętych naszego regionu.

Tadeusz Chowański, bratanek porucznika ,,Kuby” i inicjator upamiętnienia naszego bohatera, od wielu lat zajmuje się organizacją uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w powiecie sieradzkim. Był również przewodniczącym Komitetu Budowy Pomnika Żołnierzy Wyklętych Ziemi Sieradzkiej w 2016 roku.

W ceremonii udział wzięli przedstawiciele sieradzkiego samorządu, reprezentanci Ruchu Narodowego, dr Ksawery Jasiak z opolskiej delegatury IPN oraz rodzina Chowańskich.

Pomimo słabej promocji wydarzenia, stawiło się liczne grono zainteresowanych.
Dr Ksawery Jasiak wygłosił wykład na temat struktur KWP działających na terenie Sieradza oraz omówił losy porucznika ,,Kuby” dla którego w miejscu tragedii stanął kamień upamiętniający.
Można było obejrzeć popularny podczas II Wojny Światowej samochód osobowo-terenowy Willys, w którym ranny Antoni, rzucony na pierzyny kapusiów Fochtów, zmarł w drodze do sieradzkiego PUBP.
 
Nota biograficzna:

Antoni Chowański ps. Kuba urodził się w 1919 roku w rodzinie rolniczej, z tradycjami patriotycznymi : łączniczką była jego najstarsza siostra Maria, dwaj bracia należeli do konspiracji.
Podczas wojny nie dostał przydziału do wojska i zajmował się nielegalnym handlem mięsem, później w 1941 roku wstąpił do ZWZ pod dowództwem Władysława Bobrowskiego ,,Zbyszka” aby zostać łącznikiem między obwodami wieluńskim i sieradzkim. Awansował na stopień dowódcy w sekcji ,,Związek Odwetu” . Operował na terenie gmin Wróblew, Warta, Gruszczyce, Bartochów. Później przydzielony do sekcji łączności AK Brzeźnio oraz do Kedywu w grupie dywersyjnej o kryptonimie ,,Barbara”. W lipcu 1944 został awansowany do stopnia kaprala i wziął udział w przygotowaniach do akcji ,,Burza”. W 1945 roku został aresztowany i rozbrojony przez żołnierzy Armii Czerwonej w Brzeźnie, udało mu się jednak zwolnić za ,,bimbrową” łapówkę. Po wtopieniu się w szeregi MO dostał ostrzeżenie o aresztowaniu i zbiegł. Od 1946 roku był żołnierzem grupy Służba Ochrony Społeczeństwa, która walczyła z szeroko pojętym bezprawiem komunistów, była bardzo dobrze uzbrojona. Dokonywano również standardowego rozbijania posterunków MO. Pod koniec czerwca grupa pod dowództwem Antoniego Bartolika ,,Szarego” została poważnie uszczuplona przez masowe aresztowania. Na skutek wcześniejszych doświadczeń Antoni Chowański podjął decyzję o nieujawnianiu się.

W 1947 roku był pod rozkazami Jana Małolepszego ,,Murata” gdzie razem z grupą żołnierzy dokonywał wielu zbrojnych akcji. Odkąd dowództwo nad grupą objął Skalski ,,Zapora” partyzanci operowali w okolicach Brąszewic i Złoczewa. W 1948 roku doszło do obławy w pobliżu Gołuchowa gdzie oddział Zapory został całkowicie rozbity, Antoni Chowański miał wiele szczęścia ale i wytrwałości, udało mu się przeczekać obławę… na drzewie, przyczepiwszy się doń skórzanym pasem.
Po krótkim epizodzie działań w powiecie średzkim pracując w nadleśnictwie powrócił w rodzinne strony. Niedługo potem jego brat Janek został skazany na karę śmierci wraz z innymi żołnierzami w procesie ,,Warszyca”. Struktury konspiracyjne do których należał Chowański powoli przestawały istnieć. Do ujęcia ,,Kuby” powołano specjalną grupę operacyjną KBW, niestety dotarto do jego narzeczonej Marii Dziadek i zmuszono do współpracy.

W połowie marca jak doniósł sierżantowi MO Stefan Focht, Antoni pojawił się w jego domu prosząc o chleb, gdy dostał odpowiedź przeczącą, wycofał się, wtedy żołnierz KBW ukryty za drzwiami oddał serię z karabinu. Rannego ,,Kubę” chciano przesłuchać w sieradzkim PUBP lecz po drodze do katowni zmarł od rany postrzałowej, która przebiła mu płuco.

Ciała Antoniego Chowańskiego ,,Kuby” nie udało się odnaleźć mimo poszukiwań na terenie dawnego PUBP w Sieradzu. Dzisiaj możemy oddać mu hołd przy symbolicznym kamieniu pamięci we wsi Kurki w gminie Brąszewice, nieopodal miejsca gdzie zginął.
Podarowaliśmy mu wiązankę polnych kwiatów.

Malwina Gogulska


Więcej dokładnych  informacji o Antonim Chowańskim ,,Kubie” można znaleźć w biuletynie IPN

 

Floating Social Media Icons by Acurax Wordpress Designers