Łódź

Oświadczenie ws. tworzenia kolejnych marketów w Łodzi

Publikujemy oświadczenie Przemysława Kicowskiego z Ruchu Narodowego dotyczące planów budowy supermarketu przy ulicy Strażackiej w Łodzi:

„W związku z decyzją Rady Miejskiej w Łodzi dotyczącą sprzedaży działki przy ulicy Strażackiej, na której ma powstać kolejny hipermarket, jestem zmuszony wyrazić swój zdecydowany sprzeciw oraz niezadowolenie z postępowania władz naszego miasta.

                W Łodzi mamy obecnie ponad 100 supermarketów, czyli możemy szacować, że na około 7000 mieszkańców miasta przypada jeden duży market. Widać ewidentnie, że liczba takich placówek handlowych jest bardzo duża i wciąż rośnie. Okazuje się również, że Łódź przoduje w ilości tego typu sklepów na tle reszty dużych miast w kraju.  Pytanie, po co nam taka ilość wielkopowierzchniowych sklepów spożywczych, budowlanych, ogrodowych itp.? Jakie korzyści odnosi miasto z tępienia małych i średnich przedsiębiorców, którzy nie są w stanie wygrać walki z wielkimi korporacjami?

Według ostatnich doniesień medialnych, Łódź jest zadłużona na 3 mld złotych i zapewne władze muszą desperacko szukać pieniędzy, aby spłacić długi związane z wielkimi inwestycjami pani Zdanowskiej. Jednak sądzę, że nie tędy droga – ze sprzedaży terenu pieniądze dla miasta rzeczywiście się pojawią, ale musimy sobie zdawać sprawę, iż następnie zagraniczne hipermarkety wyprowadzają znaczną część dochodu za granicę, zostawiając w mieście jedynie resztki zysków. Dodatkowo supermarkety są de facto wyrokiem śmierci dla okolicznych lokalnych przedsiębiorców, którzy prawdziwie utrzymują miasto, a także cały kraj. Czy nie lepiej byłoby sprzedać działkę polskiemu inwestorowi, nawet za mniejszą cenę, który na tym miejscu mógłby zbudować swój zakład pracy, magazyn lub coś, co realnie przyniesie korzyści? Ewentualnie samodzielnie zapewnić infrastrukturę, która przynosiłaby zyski, jak np. parkingi, których brakuje w naszym mieście?

Szanowni radni, apeluję do Was po raz kolejny, abyście nie działali na szkodę naszych łódzkich kupców i przedsiębiorców. Takie działania doprowadzają tylko i wyłącznie do upadku coraz większej ilości małych i średnich firm, a ludzie zamiast rozwijać własny interes, inwestując w niego, ale także lepiej zarabiając (co przekłada się też na rozwój miasta) są zmuszeni pracować za psie pieniądze w marketach, na kasach lub w innych zagranicznych korporacjach, w których często mamy do czynienia z wyzyskiem.

Domyślam się, że podjętej decyzji cofnąć już nie można, lecz liczę, że jest to ostatnie tego typu działanie w najbliższych latach i zamiast dobijać naszych łódzkich przedsiębiorców, zaczniecie Państwo działać tak, aby ułatwiać im nierówną konkurencję z wielkimi koncernami.

Przemysław Kicowski

Łódzki koordynator akcji „Swój do swego po swoje”

Rzecznik prasowy Ruchu Narodowego w Łodzi”

Animated Social Media Icons by Acurax Wordpress Development Company