Publicystyka

Pandemia vs prywatność czyli o pożytkach płynących z RODO

Jedną z cichych ofiar pandemii jest nasza prywatność. Zastraszeni, otwierającymi wszystkie serwisy informacyjne, komunikatami o liczbie chorych i zmarłych, jesteśmy gotowi poświęcić nasze prawa w imię walki z zagrożeniem. Stąd akceptacja dla rozmaitych śledzących aplikacji, paszportów cowidowych i innych tego typu rozwiązań, o których dotąd czytaliśmy w antyutopiach lub doniesieniach z Chin. Stąd też „zrozumienie” dla absurdalnych przepisów czy nieformalnych nacisków np. pracodawców, bezprawnie ingerujących w sferę naszej prywatności.

Na fali tych nastrojów, z rzekomej troski o nas, także władze podejmują bezprawne działania, wykraczają poza swoje kompetencje, łamią prawo, ingerując w prywatność obywateli, gromadząc wrażliwe dane, dezinformując i zastraszając. Poniżej studium przypadku z ostatnich dni, zrekonstruowanego w oparciu o odpowiedzi na wnioski o udostępnienie informacji publicznej, skierowane do Kuratorium Oświaty w Łodzi i kilku placówek oświatowych..

W ostatnim tygodniu kwietnia br. do szkół podstawowych i średnich województwa łódzkiego wpłynęło żądanie Łódzkiego Kuratora Oświaty o przekazanie list nauczycieli uczestniczących w pracach zespołów powołanych do przeprowadzenia egzaminów maturalnych i ósmoklasisty. Listy, oprócz imienia i nazwiska nauczyciela, zawierać miały następujące dane: termin szczepienia w maju 2021 r., nazwa i adres punktu szczepień oraz rodzaj szczepionki.

Wobec wątpliwości wyrażonych przez wielu dyrektorów placówek, co do podstaw prawnych owego żądania, nazajutrz kuratorium rozesłało wiadomość korygującą, informując, że przedmiotem żądania są dane tylko tych nauczycieli, których terminy szczepień przypadają w okresie egzaminu maturalnego i ósmoklasisty i mogłyby kolidować z ich udziałem w komisjach. Zakres objętych żądaniem danych pozostał bez zmian.

Do wiadomości dołączono tekst klauzuli informacyjnej, skierowanej, jak się wydaje, do objętych żądaniem nauczycieli. O podstawie prawnej przetwarzania ich danych osobowych mogli się oni dowiedzieć z pkt. 3 i 7 tego dokumentu. W tym pierwszym kuratorium przywołało art. 6 ust. 1 lit. c ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO)), w drugim zaś – uspokoiło zainteresowanych stwierdzeniem, że Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane na podstawie przepisów prawa.

Niestety, przywołany w pkt. 3 klauzuli art. 6 ust. 1 lit. c RODO nie może być samoistną podstawą przetwarzania danych. Odwołuje się bowiem do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze. Należy zatem wskazać przepis, który obowiązek ten wywołuje. Z tym zaś może być pewien problem, bo przepis, który pozwalałby, na przetwarzanie takich danych nie istnieje. Ponadto, co zdaje się umknęło urzędnikom kuratorium, informacje dotyczące szczepień, tak szczegółowe, jak rodzaj użytego preparatu, stanowią dane szczególnej kategorii, których przetwarzanie reguluje art. 9 RODO. Zawarte tam regulacje są wszakże analogiczne – wymagają podstawy w przepisach prawa krajowego lub unijnego (art. 9 ust. 2 lit. i). Wobec braku takich regulacji moim zdaniem żądanie kuratora jest bezprawne.

Pojęcie praworządności wydaje się być jednak łódzkiemu kuratorowi całkiem obce, skoro na zadane w trybie dostępu do informacji publicznej pytanie o podstawy prawne skierowanego do szkół żądania, nie próbował nawet wskazać przepisu prawa, ale rozbrajająco wyjaśnił, że: zbieranie wskazanych wyżej danych odbywało się na podstawie przekazanego przez Ministra Edukacji i Nauki Wojewodom polecenia (podkr. moje). Odpowiedź ta byłaby może śmieszna, gdyby nie świadomość, że udzielił jej organ administracji rządowej, który zgodnie z art. 7 Konstytucji RP, ma obowiązek działać na podstawie i w granicach prawa.

W tym kontekście cytowana wyżej informacja z pkt. 7 klauzuli informacyjnej, że dane osobowe będą przetwarzane na podstawie przepisów prawa jest zwykłym kłamstwem, bo przetwarzane są li tylko na podstawie polecenia ministra, bez podstawy prawnej. Ale jakby tego było mało, kurator dopuścił się manipulacji w pkt. 10 klauzuli, informując nauczycieli, że: podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem uczestniczenia przez Panią/Pana w pracach zespołów nadzorujących i egzaminacyjnych powołanych w Państwa szkołach do przeprowadzenia ww. egzaminów. Informacja ta sugeruje istnienie prawnej przeszkody uczestniczenia w tych zespołach osób, które nie podadzą żądanych przez kuratora danych. Oczywiście przeszkoda taka nie istnieje. Nie zapominajmy bowiem, że rzecz dotyczy szczepień, które są dobrowolne i, wbrew różnym propagandowym hasłom, są prywatną sprawą i decyzją obywatela. Ponadto, jako informacje dotycząca zdrowia, stanowią dane osobowe szczególnej kategorii, których przetwarzanie jest co do zasady zabronione (art. 9 ust. 1 RODO), za wyjątkiem ściśle określonych przypadków, z których żaden nie odpowiada opisywanej sytuacji.

Warto także zauważyć, że działania resortu edukacji i nauki w zakresie szczepień nauczycieli były już przedmiotem kontroli Urzędu Ochrony Danych Osobowych, na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecz dotyczyła przetwarzania w Systemie Informacji Oświatowej (państwowy system informatyczny gromadzący dane o uczniach i nauczycielach) wykazu nauczycieli deklarujących chęć zaszczepienia się. Ponoć wykaz ten został z SIO usunięty, ale sprawa nie była nagłośniona.

Z informacji udzielonych przez łódzkie kuratorium wynika, że wydane wojewodom przez ministra edukacji i nauki polecenie dotyczyło rozpoznania sytuacji ewentualnych kolizji terminów egzaminów i szczepień uczestniczących w nich nauczycieli. Jednak sposób realizacji polecenia, w tym szczegółowy zakres zbieranych danych oraz termin realizacji zadania został określony przez Wojewodę Łódzkiego.

Sprawa ma zatem wymiar ogólnopolski z możliwymi akcentami lokalnymi, zależnymi od inwencji poszczególnych wojewodów. Jest więc wysoce prawdopodobne, że organy administracji państwowej nielegalnie przetwarzają wrażliwe dane nieznanej bliżej liczby nauczycieli. Będą to czynić jak długo zechcą, bowiem informacja łódzkiego kuratora o okresie przechowywania żądanych informacji wygląda tak: Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane […] przez okres niezbędny do realizacji celów przetwarzania wskazanych w pkt 3, lecz nie krócej niż okres wskazany w przepisach o archiwizacji, chyba, że co innego wynika z przepisów szczególnych. Jeśli ktoś pojął ten bełkot i zna okres przechowywania danych to będę wdzięczny za informację.

Przerysowując nieco, można powiedzieć, że szef resortu edukacji i nauki dr hab. nauk prawnych Przemysław Czarnek wydał wątpliwe prawnie polecenie zaś, wojewoda łódzki, dr nauk prawnych Tobiasz Bocheński nakazał bezprawne zbieranie danych. Wszystko to pod rządami partii z prawem w nazwie. A skoro o prawie mowa, to jest i takie: kto przetwarza dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do ich przetwarzania nie jest uprawniony, podlega grzywnie, … itd. Jeśli czyn dotyczy danych dotyczących zdrowia kara jest wyższa (art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych).

Sprawa wydaje się poważna, ale raczej nie należy spodziewać się spektakularnych reakcji właściwych organów państwa.Wszak nie po to są one przejmowane i obsadzane przez zaufanych funkcjonariuszy partyjnych – przykład Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych Jana Nowaka jest tu szczególnie wymowny – by szkodzić swoim.

Przyglądając się takim, dla większości obywateli mało istotnym, nadużyciom, widać jak zdegradowany został w ostatnich latach aparat państwowy. W jakim stanie jest praworządność, jaką świadomość i kulturę prawną reprezentują urzędnicy, bez zahamowań stosujący, tak ongiś krytykowane „prawo powielaczowe”. Jak bardzo brakuje niezależnych, kompetentnych, nieulegających naciskom instytucji.

Nie ma wątpliwości, że sfera naszej prywatności będzie się systematycznie kurczyć, a katalizatorem tego procesu jest pandemia. Sprzyja temu powszechny brak świadomości co do konsekwencji wprowadzanych rozwiązań. Obrońcy prywatności, próbujący wskazywać nadużycia i płynące z nich zagrożenia, przedstawiani są mediach głównego nurtu jako ludzie co najmniej niepoważni, nieodpowiedzialni.

W tej sytuacji, prawo stojące na straży naszej prywatności, wykpiwane i powszechnie krytykowane RODO, może stać się w tej walce ważnym i skutecznym narzędziem. Będące jego wynikiem uciążliwości, niekiedy absurdy, z czasem przeminą. Zamiast je krytykować i wyśmiewać nauczmy się je stosować w obronie swoich interesów.

RODOsław Nowak
Zdjęcie fb https://www.facebook.com/Kuratorium-O%C5%9Bwiaty-w-%C5%81odzi-100473091901017/

Social Media Icons Powered by Acurax Web Design Company