Publicystyka

Pierwszomajowe refleksje

Pierwszy maja to święto pracy, a także rocznica wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej. Te dwie sprawy, powinniśmy starać się ze sobą połączyć. Coraz cięższe warunki dla ludzi pracujących ze wszystkich sektorów pracy oraz zacieśniająca się pętla brukselskiego „rządu” narzucającego z góry niby suwerennym krajom rozwiązań bez zgody narodów poszczególnych państw potrzebna jest solidnej rewizji, a przede wszystkim nacjonalistycznego buntu. Buntu i zmian, które w końcu naprawią system pracy, który u nas obecnie leży i doprowadza do emigracji, bądź depresji całą masę ludzi. Ten system gwarantuje nam marne zarobki, a także pozostawia na pastwę losu każdego co jest nie do przyjęcia. Młody człowiek wchodzący w obecnym systemie w dorosłe życie, wchodzi w nie z pewną depresją i pewnością, że we własnym kraju ani się niczego nie dorobi, ani start w te dorosłe życie nie będzie niczym przyjemnym. Dlatego tak wielu młodych ludzi wciąż ucieka z własnego kraju, a Polska stale się wyludnia. Jest to zupełnie nie do zaakceptowania, żeby Polak musiał uciekać z własnego kraju i planować w innym państwie osiedlenie siebie i swojej rodziny.

Unia Europejska

Unia europejska jest molochem przeciwnym naszej idei, jest czynnikiem imperialnym chcącym zabić państwa narodowe, stworzyć z nich jedną całość przez co chce narzucać wolnym narodom swoje prawa z góry. Unia europejska musi upaść, aby na nowo zwrócić wolność narodom, które powinny same decydować o swoim losie i prawach w swoich krajach. Obecnie jesteśmy skazani na łaskę brukselskiej kliki, która oprócz rozwiązań gospodarczych – uderzających bezpośrednio w naszą ojczyznę, przykładowo pakietem klimatyczno-energetycznym –  narzuca nam także zdegenerowane „wartości” oraz zachowania, które są przez nas nie do zaakceptowania. To jest nasz kraj i nikt nie ma prawa nas zmuszać do przestrzegania oraz przyjmowania obcych nam zachowań i praw. Europa wolnych narodów cały czas jest naszym celem. Dla wszystkich europejskich nacjonalistów UE  jest największym przeciwnikiem i razem powinniśmy w tej sprawie współpracować, aby ten moloch w końcu upadł. Miejmy nadzieję, że pewnego dnia odgłos otwieranych szampanów w całej Europie przez nacjonalistów da sygnał o upadku budowanego przez demoliberałów „superpaństwa”.

Narodowy solidaryzm

Od paru już lat w Warszawie odbywa się manifestacja organizowana przez Autonomicznych Nacjonalistów z okazji nacjonalistycznego 1 maja. Jest to świetny pomysł, który powinny załapać inne miasta w naszym kraju. 1 maja, ale także na co dzień musimy pamiętać o narodowym solidaryzmie, który jest fundamentem idei narodowo-radykalnej. Narodowy solidaryzm to domaganie się lepszego bytu dla wszystkich rodaków, walka o prawa pracownika, o lepsze jutro dla poszczególnej jednostki, ale w głównej mierze dla naszej całości – narodu. Narodowy solidaryzm musi być jednym z naszych znaków rozpoznawczych. Nasz nacjonalizm musi dać poczucie bezpieczeństwa Polakom. Nasi rodacy muszą być w pełni przekonani, że to właśnie pod naszymi rządami nikt nie będzie skazany tylko i wyłącznie na samego siebie. Narodowy solidaryzm musi być naszym rozwiązaniem na zawiść, wyścig szczurów, narzekanie oraz strach o jutro.

Warszawscy Autonomiczni Nacjonaliści pokazali, że 1 maja nie musi kojarzyć się z PRL’em i wciąż odwołującymi się do niego postkomunistami. 1 maja, a także w pozostałe dni w roku walczmy o lepsze jutro, wspierajmy się oraz budujmy narodowy solidaryzm, dzięki któremu będziemy mogli zbudować silny kraj z silnym i zadowolonym ze swojego życia narodem. Przed nami długa droga, lecz na końcu tej drogi czeka nas szczęście i ogromna satysfakcja. Chcemy, żeby młodzi ludzie chcieli w Polsce zostać oraz wracać, a nie z niej wyjeżdżać. Walczmy o lepsze jutro, każdego dnia domagajmy się godnej pracy w Polsce!

Krzysztof Kubacki

Social Network Integration by Acurax Social Media Branding Company