Publicystyka

Płynie Czajka płynie po polskiej krainie…

A właściwie to co z niej ubyło. Jak w poniedziałek poinformowała spółka Wody Polskie, także w wyniku zwiększonych opadów, ilość ścieków spływających do Wisły zwiększyła się aż do 15-20 tys. litrów na sekundę. Jak mogło do tego dojść w niecały rok od ostatniej, pamiętnej awarii tej oczyszczalni?

To jest atak!
Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w złożonym do warszawskiej prokuratury piśmie pisze, że „…zachodzi uzasadnione podejrzenie, że jedną z możliwości, która mogła doprowadzić do awarii jest sabotaż lub inne działanie o charakterze terrorystycznym”. Można jednak sądzić, że ewentualny sprawca powinien zostać dosyć szybko przyłapany, ponieważ… urzęduje on w warszawskim ratuszu.
Powyższą (ironiczną) tezę potwierdzają chociażby słowa mgr inż. Janusza Wasia: „…cała ta sprawa ujrzała światło dzienne […], jak bardzo zaniedbane są te sprawy w naszym kraju, a w Warszawie szczególnie i winne są wszystkie po kolei ekipy, które zarządzały Warszawą”. Cytat ten pochodzi z ostatniego wywiadu w Radiu WNET ze wspomnianym ekspertem, który mówi także, że Polsce grozi kara wynosząca aż ponad 5 mld euro. Można więc się śmiać z „Trzaskowianek”, jednak ich produkcja może nas słono kosztować.

Polityka
No właśnie, „Trzaskowianka”. Termin ten został zapewne ukuty przez jakichś sympatyków partii Prawo i Sprawiedliwość. Swoją drogą niestety w wykonaniu polityków tego stronnictwa, ale także i tego, z którego wywodzi się Rafał Trzaskowski, nie możemy liczyć na dbanie o interes narodowy, przez co czeka nas kolejny etap walki politycznej, której wspomniany „napój” jest niejako symbolem.
Smutne, że w rocznicę tak doniosłej, ale i tragicznej chwili – ataku Niemiec na Polskę – będziemy, a właściwie już jesteśmy świadkami kolejnej przepychanki politycznej, tym razem o jakże szlachetną sprawę wycieku ścieków do Wisły…

A kto jak zwykle za to wszystko zapłaci? „Miasto”, czyli zwykli warszawiacy.

Link do wywiadu:

Social Network Integration by Acurax Social Media Branding Company