Publicystyka

Polityczne rozgrywki kosztem wyborów

W ostatnim czasie jesteśmy świadkami dziwnej kampanii wyborczej w równie dziwnym czasie pandemii. Rząd, mimo pewnych swoich niezdecydowanych decyzji, które nieraz zmieniał (np. obowiązek noszenia maseczek, udostępnienie ludziom lasów itd.), w jednej sprawie jest niezwykle konsekwentny: w sprawie wyborów.

PiS od początku dąży do przeprowadzenia wyborów i najprawdopodobniej odbędą się one w pierwszym, właściwym terminie, czyli 10 maja. Oczywiście odnośnie tego tematu rodzi się wiele wątpliwości: czy wybory nie będą sfałszowane, jaka będzie na nich frekwencja, kiedy w ogóle się one odbędą i w jakiej formie oraz czy w ogóle są one nam teraz do czegoś potrzebne? Rządzący, widząc sondaże, które dają prezydentowi Dudzie zwycięstwo już w I turze, niezwykle zawzięli się, aby je przeprowadzić. Jednak wokół nich toczy się teraz gra polityczna o niemałą stawkę, bo jeśli nawet senat odda tą ustawę z powrotem do sejmu, to czy partia pana Gowina zagłosuje za nią? A nawet jeśli, to może być już za późno na wybory 10 maja. Wielu polityków opisuje i krytykuje te i inne wady tej ustawy, jednak rządzących chyba najszczególniej boli aktywność pana Krzysztofa Bosaka z Konfederacji. Dlaczego? Najlepiej widać to po obecności pana Bosaka, jak i całej Konfederacji w TVP… a właściwie jej braku. Jak podaje na swoim profilu na Facebook’u Konfederacja, jej członkowie w marcu w TVP Info dostali tylko nieco ponad godzinę czasu antenowego. W porównaniu do innych partii jest to niezwykle mało: PSL i Lewica miały po ponad 6 godzin, KO blisko 9, a PiS aż 72 godziny czasu antenowego. Ponadto sam kandydat na prezydenta Konfederacji – Krzysztof Bosak – w TVP mógł przemawiać jedynie przez… 6 minut. Obecny prezydent RP – Andrzej Duda – miał w marcu prawie 20 godzin czasu antenowego w TVP Info. A to nie wszystko, bo przecież zarówno pan Bosak, jak i inni kandydaci na prezydenta m.in. nie mieli możliwości organizowania spotkań z wyborcami, na dalszy plan zeszły ich postulaty ideowe, co również przeszkadza w pewien sposób nie tylko samym kandydatom, ale przede wszystkim wyborcom itd.

Jak ukazałem powyżej czas kampanii wyborczej to okres dużego niepokoju, chaosu i niepewności. Wiele sondaży jest ze sobą sprzecznych i trudno ocenić kto ostatecznie będzie 2./3./4./5. Kto na tym aktualnie zyskuje, a kto traci? Myślę, że realnie zyskało tak naprawdę 3 kandydatów: obecny prezydent, pan Bosak oraz pan Hołownia. Pozostali kandydaci albo utrzymują stałe poparcie, które ani nie rośnie, ani nie spada, albo tracą poparcie. Do wyborów zostało jednak niecałe 2 tygodnie, o ile nie więcej, więc jeszcze trochę może się zmienić. Pewnej podpowiedzi może nam udzielić chociażby najbliższa (raczej tylko z nazwy) debata w TVP, gdzie wystąpi również obecny prezydent Andrzej Duda. Czas więc pokaże.

Rafał Bartosiewicz

Źródło:

gazetaprawna.pl

Social Media Integration by Acurax Wordpress Developers