Łódź

[Poniedziałkowa retrospekcja] – 18-20 listopada

PIŁKA NOŻNA

ŁÓDŹ

Sokół Aleksandrów Łódzki – Widzew Łódź 3:1 (1:0)

20′, 54′ Wrzesiński, 71′ Przezak – 68′ Michalski

Sokół: Ostrowski – Pawlak (90′ Golański), Stępień, Woźniczak, Zasada – Marciniak (82′ Knera), Kobiera – Zwoliński, Chojecki (73′ Osowski), Wrzesiński – Przezak (90′ Bierżyński)

Widzew: Wlazłowski – Bartos (62′ Kowalczyk), Jędrzejczyk, Zieleniecki, Gromek (46′ Szewczyk) – Budka, Rodak, Bargieł (57′ Sabiłło), Michalski – Mąka – Strus (46′ Możdżonek)

Widzewiacy w ostatnią sobotę znowu nie rozpieścili swoich kibiców, a ich gra kolejny raz wyglądała katastrofalnie. Po beznadziejnej grze zostaliśmy pokonani w Aleksandrowie Łódzkim przez miejscowy Sokół 3:1. Niby rywal, który ma tylko kilka oczek przewagi nad strefą spadkową, a tu kolejny blamaż, bo jak inaczej można nazwać styl gry prezentowany przez łodzian?! Widzewiacy już w 3 minucie meczu byli blisko utraty bramki, gdzie piłka została uderzona w poprzeczkę. Takie sytuacje, jak ta z 18 minuty gry nie mają prawa się zdarzać. Patryk Strus po doskonałym podaniu piłki przez Daniela Mąkę znalazł z piłką kilka metrów od bramkarza, mógł zrobić dosłownie wszystko, a jednak gola nie było. Czterokrotni mistrzowie Polski już w 20 minucie spotkania przegrywali. Kolejny raz dała o sobie znać łódzka defensywa, która karygodnie kryje zawodników drużyny przeciwnej. Do tego doszła postawa naszego bramkarza, który przy dośrodkowaniu i strzale z głowy- został na linii i nie wiadomo, na co tam czekał. Kilka minut po przerwie- w 54 minucie spotkania przegrywaliśmy już 2:0. Znów dał o sobie znać nasz bramkarz, który nie potrafił złapać w ręce prostej piłki po dośrodkowaniu piłkarza drużyny gości. Wrzesiński strzela i było już 2:0. Kolejny raz Daniel Mąka posłał dobrą piłkę w pole karne – tym razem do Mateusza Michalskiego, niestety ten marnuje stuprocentową sytuację. Chwilę później odpokutował niewykorzystaną sytuację i z bliska uderzył na 2:1. Jeszcze walczyliśmy. Goście szybko zostali jednak sprowadzeni na ziemię. Sokół rozmontował obronę łodzian składną akcją i Przezak z bliska strzelił na 3:1!  W 74 minucie spotkania piłka po strzale Mąki uderzyła w poprzeczkę.

Mecz zakończył się porażką 3:1, a biorąc pod uwagę zwycięstwo ŁKS-u, mocno komplikuje to sytuację łódzkiego Widzewa w tabeli. Jedynym zawodnikiem, który zagrał dobre zawody wydaje się być Daniel Mąka. Katastrofalne spotkanie po raz kolejny zagrał Norbert Jędrzejczyk, który jest bardzo niepewnym punktem naszego zespołu. Trzeba sobie powiedzieć prawdę, postawa naszych bramkarzy i jednego ze środkowych obrońców- woła o pomstę do nieba! Niektórzy zawodnicy muszą zrozumieć, dla jakiego klubu grają i jakie barwy reprezentują. Łodzianie tracą już do ŁKS-u 12 punktów. Zaległy mecz z rezerwami Legii, który odbędzie się za tydzień trzeba bezwzględnie wygrać. Jeśli się to uda, strata do liderującego zespołu będzie wynosić 9 pkt, w perspektywie derby, więc wszystko może być do odrobienia. Nie możemy jeszcze się poddać. Kiedyś w 5 minut potrafiliśmy wywalczyć Mistrzostwo Polski, to teraz nie wywalczymy II ligi przez całą rundę?! Przede wszystkim potrzebne są zmiany i transfery. Kilku zawodników musi wejść z miejsca w pierwszy skład, by realnie walczyć o awans. I kolejna sprawa- w rundzie wiosennej bardzo ważna będzie pomoc 12 zawodnika na trybunach. Niech każdy to zrozumie i niech każdy wykupi karnet!

Wciąż nie wiadomo, kto zostanie nowym trenerem łodzian. Jakiś czas temu usłyszeliśmy informację, że trenerem może zostać Franciszek Smuda. Sam trener podchodzi do tej propozycji raczej sceptycznie, chciałby popracować na wyższym poziomie rozgrywkowym. Na giełdę nazwisk wskoczyło kolejne nazwisko. Mowa o Marcinie Broniszewskim, który był asystentem Franciszka Smudy w kilku klubach. Kiedyś nawet przez chwilę prowadził samodzielnie Krakowską Wisłę, ale tam kariery nie zrobił. Kandydat na trenera Widzewa terminował u Smudy nie tylko we wspomnianej Wiśle, ale także w Zagłębiu Lubin, czy pierwszej reprezentacji Polski. Czas pokaże, kto zostanie trenerem naszego zespołu.

 

ŁKS Łódź – Ursus Warszawa 3-1 (3-0)

Cichowlas 15’, Radionow 22’ 37’ – Muszyński 74’

ŁKS: Kołba – Pyciak, Cichowlas, Juraszek, Rozmus, Kopka (89’ Kacela), Gamrot (72’ Kowal), Kocot, Nowak (46’ Guzik), Bryła (65’ Sarafiński), Radionow.

 

 

WOJEWÓDZTWO

II Liga

Olimpia Zambrów – GKS Bełchatów 0-0

III Liga

Ruch Wysokie Mazowieckie – Pelikan Łowicz 0-2 (0-1)

Kuczak 37’, Hłuszko 61’

Drwęca Nowe Miasto Lubawskie – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2-2 (0-1)

Domżalski 50’ 67’(k) – Rozwandowicz 43’, Żytek 60’(k)

 

 

SIATKÓWKA

ŁÓDŹ

Orlen Liga Kobiet:

ŁKS Commercecon Łódź – Chemik Police 1:3 (18:25, 25:16, 24:26, 19:25)

ŁKS: Muhlsteinova, Osadchuk, Bryda, Kowalińska, Kwiatkowska, Oleksy, Szyjka (libero) oraz Pawłowska.

Chemik: Wołosz, Veljković, Smarzek, Zaroślińska, Bednarek-Kasza, Jagieło, Zenik (libero) oraz Blagojević, Gajgał-Anioł.

MVP: Katarzyna Zaroślińska.

Mimo że siatkarki ŁKS-u przegrały mecz to wykazały się ogromną wolą walki przeciwko Mistrzowi Polski. Spotkanie było bardzo wyrównane. Gospodynie dysponowały dobrym przyjęciem, na poziomie 61% i udało im się zaserwować aż 8 asów. Łodzianki nie potrafiły jedna zatrzymać ataków przeciwniczek. Dodatkowo same były blokowanie 13 razy przez siatkarki Chemika. Jednak wszyscy komentatorzy i kibice twierdzą że był to jak dotąd najlepszy mecz w wykonaniu zespołu z Łodzi.

Giacomini Budowlani Toruń – Budowlani Łódź 0:3 (16:25, 18:25, 17:25)

Giacomini Budowlani: Polak, Wójcik, Pavan, Ryznar, Giera, Lewandowska, Martinez (libero) oraz Janik, Paulava, Wojcieska, Gancarz.

Budowlani Łódź: Beier, Vincurova, Grobelna, Pycia, Grajber, Polańska, Maj-Erwardt (libero) oraz Kutyła, Pelc.

MVP: Heike Beier (Budowlani Łódź).

W meczu 6 kolejki faworytem były siatkarki Budowlanych i nie zawiodły one oczekiwań kibiców.  Łodzianki były nie do pokonania, dominowały w każdym elemencie nie dając siatkarkom z Torunia dojść do głosu. Tym zwycięstwem siatkarki Budowlanych powróciły na fotel lidera w tabeli Orlen Ligi.

 

WOJEWÓDZTWO PlusLiga:

PGE Skra Bełchatów – PAOK Saloniki 3:1 (25:14, 21:25, 25:15, 25:17)

PGE Skra: Uriarte, Kłos, Penczew, Kurek, Lisinac, Szalpuk, Piechocki (libero) oraz Janusz, Bednorz, Marcyniak.

PAOK: Sotiriou, Petković, Szafranowicz, Smaragdis, Takouridis, Sakoglou, Gkaras (libero) oraz Terzis, Pantakidis, Andreadis, Konstantinidis (libero), Papadopoulos.

Pierwszy mecz: 3:0 dla PGE Skry Bełchatów. Awans: PGE Skra Bełchatów

Niedzielny mecz o awans do Ligi Mistrzów rozgrywany był w Wieluniu. Siatkarze z Bełchatowa bez większych problemów pokonali grecki zespół, dominując w każdym siatkarskim elemencie. Tym zwycięstwem siatkarze Skry Bełchatów przypieczętowali awans do Ligi Mistrzów.

 

KOSZYKÓWKA

ŁÓDŹ

Tauron Basket Liga Kobiet:

Cosinus Widzew Łódź nie rozegrał w ten weekend żadnego spotkania z powodu zgrupowania kadry narodowej i meczu eliminacji EuroBasketu 2017. Kadra Polski 23 listopada (środa) podejmować będzie Belgijki w Wałbrzychu. Na zgrupowanie powołane zostały koszykarki Widzewa: Sylwia Bujniak oraz Aleksandra Pawlak.

I Liga kobiet:

MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra – ŁKS SMS Łódź 54-50

Koszykarki z miasta Włókniarzy zagrały dobre spotkanie jednak tym razem nie miały tyle szczęścia co w spotkaniu poprzednim. Momentami słaba skuteczność była widoczna w obu zespołach. Jednak większą celnością popisały się gospodynie, które ostatecznie wygrały całe spotkanie.

 

WOJEWÓDZTWO

Tauron Basket Liga:

Polfarmex Kutno – PGE Turów Zgorzelec 74-78

Drużyna z Kutna przegrała kolejny, 2. z rzędu i 4. z 5. ostatnich meczów. Gospodarze tym razem ulegli koszykarzom spod niemieckiej granicy. Turów zagrał bardzo pewnie ale nie był w stanie odskoczyć aptekarzom na więcej niż kilka punktów. Koszykarze Polfarmexu zagrali bardzo skutecznie w ataku ale defensywa wciąż była za słaba by pokonać faworyzowanego rywala.

I liga kobiet:

1KS Ślęza II Wrocław- UKS Basket SMS Aleksandrów Łódzki 73-62

Koszykarki Basketu przegrały swoje wyjazdowe spotkanie i zsunęły się na 9. pozycję w tabeli. Porażka z drugim zespołem Ślęzy była znaczna. Gospodynie szybko wyszły na prowadzenie a późniejszy scenariusz jest w przypadku drużyny z Aleksandrowa bardzo powtarzalny. Pogoń podejmowana znów za późno kończąca się niepowodzeniem. Pora na zmianę i przełamanie.

 

 

PIŁKA RĘCZNA – PGNiG Superliga:

MKS Piotrkowianin – Gwardia Opole 34-39 (17-19)

PGNiG Superliga Kobiet:

MKS Piotrcovia – Energa AZS Koszalin 24-26 (13-14)

 

FUSTAL – Ekstraklasa

 Gatta Active Zduńska Wola – Clearex Chorzów 3-2 (3-1)

 

Please follow and like us:

1 KOMENTARZ

Komentarze są wyłączone.

Animated Social Media Icons by Acurax Responsive Web Designing Company