Łódź

Propagandowa wtopa Zdanowskiej na testach Covid 19?

Kolejną propagandową wtopę zaliczyła prezydent Łodzi – Hanna Zdanowska. Jako pierwsza zdecydowała się przeprowadzić testy serologiczne, osobom pracującym w żłobkach i przedszkolach.

W sumie przetestowano 3337 osób, z czego ponad 400, wedle słów Zdanowskiej, ma „podejrzenie koronowirusa”. Brzmi strasznie? Oczywiście, tak miało właśnie brzmieć. Przy okazji oberwało się rządzącym, którzy mieli czelność narazić na niebezpieczeństwo łódzkie maluchy.

Jak jest naprawdę, o co chodzi z tymi testami? Zacznijmy od początku. Władze miasta zarządały od wojewody łódzkiego i sanepidu aby przebadał pracowników przedszkoli i żłobków pod kątem Covid 19. Chodziło o otworzenie placówek przez rząd, które było kolejnym etapem „rozmrożenia gospodarki”. Zdanowska obawiała się, że ewentulane zachorowania mogą pójść na konto samorządu, który wedle niej, zostały zostawiony sam z problemem.
Oczywiście sanepid nie zgodził się na masowane badanie, bowiem nie zachodziła główna przesłanka – „kontaktu z zarażonym”. Nie ma też co ukrywać, badania takie są dosyć drogie. Koszt dokładnych i wiarygodnych testów to ok. 500 zł. Zarówno rządzacy krajem, jak i samorządowcy nie mieli zamiaru tyle płacić. Rząd bał sie, że po Łodzi zgłosi sie reszta kraju. UMŁ już ma spore problemy finansowe, kolejne duże wydatki mogłby dla Łodzi być zabójcze.
Wybrano testy przesiewowe, które mają badać obecność przeciwciał „Koronawirusa”. Problem jest w tym, że są one bardzo wątpliwe i niewiarygodne. Są tańsze, to fakt, koszt ok. 150 zł, ale nie dają żadnej odpowiedzi, czy dana osoba jest chora, czy nie. Mało tego, gdyby powtórzyć test kilka dni później, wynik może być zupełnie inny. Zdaniem ekspertów, na których powołuje się „Polityka” (notabene bardzo antyrządowa): „testowanie bez wskazań, w dodatku testami o niskiej czułości i swoistości, przynosi raczej gorsze skutki niż dobre. Jedyne pozytywne efekty mogą sobie przypisać laboratoria, bo mają niezły zarobek – ale ugruntowanej wiedzy o tym, kto jest bezpieczny dla innych, a kto nie, po badaniach immunologicznych wcale mieć nie można. Co gorsza, gdyby dziś powtórzyć te testy u wszystkich, którym je wykonano w ubiegłym tygodniu, wyniki mogłyby być inne, więc pewność, kogo w ten sposób izolować, a kto może wrócić do pracy, jest nadal mocno wątpliwa.”

Co dały testy? Oprócz poczucia zgrożenia i niepewności, nie dały za wiele. Nadal nic nie wiemy, żłobki i przedszkola są w naszym mieście zamknięte. A prywatna firma cieszy się z lukratywnego zarobku, na wątpliwej decyzji naszej Pani Prezydent. Miarą błędu naszej lokalnej władzy jest to, że do tej pory, żaden samorząd nie zdecydował sie na podobne praktyki. Nawet te które, jak Zdanowska, są związane z Koalicją Obywatelską.
Propaganda? Tylko tak można to nazwać, bo trudno uwierzyć, że mając tylu doradców w UMŁ, nikt nie wytłumaczył jak działają testy na Covid 19.

Źródło: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1957184,1,slepe-testowanie-niczego-nie-rozjasnia-co-pokazuje-przyklad-z-lodzi.read?fbclid=IwAR0SPmoRtQT_UmGa_6beBXLefITw9r2Ag7PFYRpPLRoKFyJz4tiSaEHObz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Media Widget Powered by Acurax Web Development Company