Łódź

Protest studentów nie porwał. Dlaczego?

Poszłam z ciekawości – w końcu dobrze wiedzieć kto i po co powołuje się na opinię naszego studenckiego grona, kim są ci studenci, od których postulatów odcina się Niezależne Zrzeszenie Studentów i Parlament Studentów RP. Dotrwałam do samego końca. Niestety, nie dowiedziałam się co z taśmową produkcją magistrów, inflacją kierunków i katedr, brakiem perspektyw zatrudnienia i emigracją polskich absolwentów – dowiedziałam się za to, że „silna Polska możliwa jest tylko w silnej Unii Europejskiej”.

protest2Wtapiam się w tłum, choć w tym wypadku słowo „tłum” to hiperbola. Widzę starszą panią z hasłem „Strefa wolna od PiS” naklejonym na tekturowym kartonie, podobny do tych, którymi uliczni śpiewacy proszą przechodniów o jałmużnę. Z boku stoi starszy pan z papierosem i tabliczką „Indoktrynacja to nie edukacja”, inny z uśmiechem deklaruje, że „nie ma zaliczenia z wolności”. Nie będę obliczać średniej wieku uczestników – to już się stało nudne, poza tym nieładnie jest wyśmiewać osoby starsze. Gwoli ścisłości, byli tam również ludzie młodzi. W sumie kilkadziesiąt osób zgromadziło się na ulicy Piotrkowskiej przy OFF-ie. Młodych (duchem) rozgrzał na początek hymn Unii Europejskiej, a następnie „antysystemowy” utwór zespołu Big Cyc Krzysztofa Skiby, który udzielił swego błogosławieństwa inicjatywie. Miłym zaskoczeniem był natomiast hymn Polski odśpiewany w całości pod koniec zgromadzenia. Jednak narodowcy potrafią zainspirować;)

Opowieści o Jarosławie K.

Krótko mówiąc, protestowano przeciwko PiS. Gdyby się okazało, że dziura ozonowa drastycznie powiększyła się od czasów ostatnich wyborów parlamentarnych, prawdopodobnie winnym okazałby się polski rząd. Refren stanowili „misiewicze-pisiewicze”. O ile rozumiem obawy przed ustawą o zgromadzeniach, państwem opiekuńczym, poczynaniami Ministerstwa Środowiska, centralizmem, zwiększoną ingerencją państwa w życie prywatne, czy zniesmaczenie „miesięcznicą smoleńską” i „obiektywizmem” Telewizji Publicznej, o tyle nie rozumiem, czemu miałyby iść w parze z umiłowaniem instytucji UE, organizacji LGBT, czy masowego napływu uchodźców. Zwracali na to uwagę nawet sami sympatycy protestu na stronie wydarzenia na Facebooku. Bezskutecznie.protest3

W kwestii edukacji, zdawałoby się dla studentów najistotniejszej, powiedziano niewiele. Szczególnie intrygująca okazała się wypominana przez organizatorów „ideologizacja nauczania historii, WOS i języka polskiego”, dla której furtką ma być reforma edukacji, a mianowicie ideologia nacjonalistyczna wtłoczona do podręczników” – dowiaduję się z dyskusji na stronie wydarzenia1. Jakim cudem, na lekcjach języka polskiego, przemycono nacjonalizm? W „opowieściach o Jarosławie K.” wypierających inne lektury, szczególnie „niesłusznych autorów”. Cóż, jeśli organizatorzy protestu utożsamiają polski nacjonalizm z Jarosławem Kaczyńskim, to znaczy, że zdecydowanie przeceniają „prezesa”.

Głos w tej studenckiej dyskusji, zabrała także – całkowicie prywatnie – Urszula Niziołek-Janiak, randa PO. W programie nauczania historii, wskazała na „forsowaną politykę historyczną zamiast historii”, a na lekcjach WOS – „straszenie obcymi”. Jeden z organizatorów, Michał Mostowy stwierdził, że wskutek reformy, na lekcjach historii „ma się nie wspominać o Wałęsie”. Kilka lat temu, gdy kończyłam liceum w klasie z rozszerzonym programem nauczania historii, do tematu Lecha Wałęsy (a przy okazji Solidarności, czy Okrągłego Stołu) nie dotarliśmy wcale, ledwo zahaczając o temat II wojny światowej. Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że u władzy był wówczas zupełnie kto inny. Jedna z organizatorek powołała się również na artykuł Newsweeka (z listopada 2015 roku), z którego wynika, że w podręcznikach do historii już wówczas czaił się antysemityzm – przynajmniej zdaniem Żydowskiego Stowarzyszenia Czulent2.

Hańba

– Obecny rząd nienawidzi kobiet! – grzmiała ze sceny jedna z organizatorek – Hańba! – odpowiadają jej zgromadzeni. Wszystko przez słynny projekt ustawy antyaborcyjnej – projekt organizacji pozarządowych, dawno odrzucony, m.in. głosem znienawidzonego Jarosława K. (co można sprawdzić na stronie internetowej Sejmu RP – dla chcącego nic trudnego), ale dobry pretekst nie jest zły. Szkoda tylko, że organizatorzy najwidoczniej tak nisko cenią naszą inteligencję. – Wprawdzie mamy premierkę… – celnie spostrzega mówczyni – Marionetka! – przerywa jej jedna ze zgromadzonych. Nie należąc do funklubu Beaty Szydło stwierdzam, że w opinii zwolenników protestu, kobieta „jest, myśli, decyduje” tylko wtedy, gdy mówi to, co chcą usłyszeć.

Śmierć wrogom UE

protest4Dużo miejsca poświęcono Polsce na arenie międzynarodowej, w końcu – jak dowiadujemy się na stronie wydarzenia – obecny rząd izoluje Polskę od Europy i ośmiesza nas na arenie międzynarodowej, choć Andrzej Duda nie miał jeszcze okazji stąpać po krzesłach. – Czy chcemy Polski zwróconej w stronę Węgier? – pyta organizator – Nie!!! – dopowiadają zgromadzeni, po czym rozlega się kilkakrotnie okrzyk „silna Polska europejska!” – My chcemy (…) by Polska (…) stała się bardzo dobrym, zaufanym partnerem dla wszystkich państw na świecie! Między partnerstwem, a prostytucją jest jednak zasadnicza różnica.

Oddolnie” choć nieudolnie

Organizatorzy kreują obraz nieformalnej inicjatywy studenckiej, choć sami – przynajmniej ci z Łodzi – nie kryją swego zaangażowania w KOD (Michał Mostowy) i partię Nowoczesną (Damian Raczkowski). Mostowy określił protest jako inicjatywa no logo, choć na zakończenie wymienił instytucje wspierające: Amnesty International, Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz „najróżniejsze mniejsze lub większe organizacje naukowe, które niekoniecznie bardzo się z tym afiszowały, ale były”, następnie Inicjatywa Feministyczna i łódzkie Dziewuchy Dziewuchom, Fabryka Równości, no i rzecz jasna „bardzo wiele autorytetów – profesor [Magdalena] Środa, profesor [Jan] Hartman, wiele wspaniałych ludzi”. Mocne słowa.

                                                                                                                                                             Studentka M.

1https://www.facebook.com/events/635271423331369/?active_tab=discussion

2http://m.newsweek.pl/polska/antysemityzm-i-dyskryminacja-w-podrecznikach-szkolnych,artykuly,373923,1.html

1 KOMENTARZ

Komentarze są wyłączone.

Social Media Icons Powered by Acurax Web Design Company