Publicystyka

„Przez lud do narodu”. Jan Ludwik Popławski – ideolog zapomniany

12 marca 1908 roku zmarł jeden z twórców idei narodowo-demokratycznej, autor pierwszych narodowych tytułów prasowych, określany przez Dmowskiego „duchowym ojcem nowoczesnej polityki polskiej”. Choć sam pochodził z rodziny szlacheckiej, nie szczędził polskiej szlachcie krytyki. Naczelną rolę w kształtowaniu tożsamości narodu przyznawał ludności wiejskiej. Wykraczając poza podział prawica–lewica, łączył romantyczną koncepcję walki o niepodległość z pozytywistycznym przekonaniem o konieczności pracy u podstaw. Postęp i emancypacja często pojawiały się w jego publicystyce. Wypowiedzi Popławskiego dotyczące demokracji i patriotyzmu – tego, czym być powinien – mogłyby dziś zadziwić niejednego narodowca.

Pozytywista–romantyk

Dorastał na dworze szlacheckim, w ponurej atmosferze rozczarowania po upadku powstania. Jako student Carskiego Uniwersytetu Warszawskiego, został aresztowany i zesłany na Syberię za działalność w nielegalnej organizacji niepodległościowej „Synowie Ojczyzny”. Ułaskawiony w 1882 roku, powrócił do Warszawy po kilku latach. Rozpoczął pracę w tygodniku „Prawda” – liberalnym i postępowym piśmie redagowanym przez Aleksandra Świętochowskiego, duchowego ojca polskiego pozytywizmu. Prędko został stałym współpracownikiem tygodnika. Na łamach pisma, Popławski coraz częściej i coraz radykalniej krytykował polską szlachtę.

Demokratyzm więc nasz zawsze szedł z góry, był on pańskim kaprysem, łaską pańską, czasem wspaniałomyślną ofiarą, czasem poczuciem obowiązku, lub szlachetną chęcią zmazania winy, ale nie był nigdy naturalnym wyrazem uświadomionych dążeń warstw niższych. Jest to charakterystycznym znamieniem, że w rozwoju naszej umysłowości liberalizm mieszczański nie grał żadnej prawie roli, zasady jego były tylko chwilową naleciałością, albo pacierzem, powtarzanym za panią matką – Europą. Zastępował go samorodny „liberalizm szlachecki”, niewiele zresztą więcej wart od swego odpowiednika, bo równie samolubny i ciasny.”1

Silny wpływ na poglądy Popławskiego wywarła – obok polskiego pozytywizmu – liberalna filozofia Johna Stuarta Milla i Herberta Spencera, a także środowiska radykalnej młodzieży warszawskiej. W swych tekstach zwracał uwagę na znaczenie polskiego ludu jako kluczowego źródła siły nowożytnego narodu, do tej pory rozumianego wyłącznie jako szlachta i inteligencja. W 1886 roku został współtwórcą „Głosu” – organu młodej, radykalnej inteligencji. Wśród publicystów pisma znaleźli się m.in. Roman Dmowski, Zygmunt Balicki, Bolesław Limanowski, Ludwik Krzywicki, Władysław Reymont, Maria Konopnicka, Jan Kasprowicz oraz Stefan Żeromski. Choć „Głos” przedstawiał różnorodny światopogląd, z czasem zaczął dryfować w kierunku narodowo-demokratycznym.

Wielka trójka

W 1887 roku Popławski wstąpił do tajnej Ligi Polskiej. To właśnie tam nawiązał współpracę z Romanem Dmowskim i Zygmuntem Balickim – wówczas aktywistami studenckiego Związku Młodzieży Polskiej „Zet”. W 1893 roku Popławski, Dmowski i Balicki, rozczarowani dotychczasową działalnością Ligi, przejęli inicjatywę w strukturach – Liga Polska stała się Ligą Narodową.

W 1894 roku „Głos” został zlikwidowany przez władze, następnie wznowiony, jednak z Zygmuntem Wasilewskim w roli redaktora naczelnego. Popławski przeprowadził się do Lwowa. Tam kształtował profil wydawanych przez Ligę Narodową pism: „Przeglądu Wszechpolskiego”, brukowca „XX wiek”, sztandarowego pisma narodowych demokratów „Słowo Polskie” oraz „Polaka” kierowanego do ludności wiejskiej.

Po rewolucji 1905 roku, Popławski powrócił do Warszawy, gdzie objął funkcję redaktora politycznego „Gazety Polskiej”. Niedługo później przedstawiciele Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego znaleźli się w rosyjskiej Dumie2. Choć Popławski oficjalnie popierał działalność ugrupowania, faktycznie coraz częściej krytykował poczynania Dmowskiego. Stronnictwo zaczęło dryfować w kierunku, którego nie popierał: zbytniej akceptacji „legalnych” metod i złagodzenia społecznego radykalizmu. Postępująca choroba i konflikty spowodowały, że Popławski znalazł się na marginesie ruchu narodowego. Zmarł w 1908 roku. Jak powiedział Dmowski podczas mowy pogrzebowej, „to, co jest najlepsze w zakresie polskiej myśli politycznej, wyrosło z ziaren przez Popławskiego zasianych”3.

Patriotyzm historyczny?

Jan Ludwik Popławski to nacjonalista zapomniany – niestety, także przez niektórych nacjonalistów. Pora (sobie) o nim przypomnieć, szczególnie w dobie skarpetek i poduszek z motywem Żołnierzy Wyklętych, będących niekiedy głównym, jeśli nie jedynym wyrazem patriotyzmu.

W przeciwstawieniu z patriotyzmem historycznym jest to – jak wyraził [Bolesław – M.N.] Prus – patriotyzm bieżący, może lepiej – przyrodzony. Pierwszy zachowuje, ochrania, pilnuje ściśle praw swych i zabytków i z biegiem czasu po kolei je traci. Zasoby jego mają wartość archeologiczną lub podmiotową, stosownie do wspomnień, jakie w posiadaczach swych budzą. Drugi – postępowy, zdobywający i stwarzający pracą swą coraz to nowe wartości, które potęgują jego bogactwo. Jeden wydaje resztki spuścizny i uszczupla je ciągle, drugi wytwarza zapasy na dzień jutrzejszy.”4

Marta Niemczyk

1 Jan Ludwik Popławski, „Prawda” 1886, nr 43

2 Izba niższa parlamentu Imperium Rosyjskiego (1906-1917)

3 Piotr Koryś (red.), Jan Ludwik Popławski. Naród i polityka. Wybór pism, Ośrodek Myśli Politycznej Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2012

4 Jan Ludwik Popławski, Demokratyzacja zasad, „Prawda”, 1886

Social Network Widget by Acurax Small Business Website Designers