Łódzki układ lewicowo – liberalny

Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Komitet Obrony Demokracji, Polskie Stronnictwo Ludowe i Nowoczesna wystartują z jednej listy do Rady Miejskiej w najbliższych wyborach samorządowych. Koalicja poprze również kandydaturę Hanny Zdanowskiej na prezydenta Łodzi.

Wygląda na to, że po raz kolejny polityka ogólnopolska przekłada się na łódzką. Widzimy, iż schemat podziału politycznego w mieście pokrywa się z podziałem sejmowym. Z tym, że siły zamieniły się miejscami. W Łodzi rządzi PO, a PiS jest w opozycji. Przekładanie schematów krajowych na lokalne zdecydowanie nie sprzyja merytorycznej debacie o mieście, skoro dla wyborców partyjne szyldy są ważniejsze niż konkretne wizje dla Łodzi.

Lewicowo – liberalny układ prezydent Zdanowskiej nie jest koalicją merytoryczną, wokół której zbierają się zwolennicy określonego programu, ale zwolennicy konkretnych ideologii. Nie robią tego dla dobra miasta, ale dla umocnienia siły totalnej opozycji na gruncie krajowym. Celem nie jest Łódź, celem jest Polska. Warto również zauważyć, że SLD, KOD, PSL i Nowoczesna są na gruncie łódzkim strukturami bardzo słabymi. Zdają sobie sprawę, że nie mogą stworzyć jakiejkolwiek większej siły w mieście. Koalicja Hanny Zdanowskiej jest zatem dla nich ostatnią deską ratunku, jedyną możliwością na zaistnienie i załatwienie kilku mandatów radnych dla swoich ludzi.

Dla wszystkich łódzkich lewicowców i euroliberałów to układ idealny. Prezydent Zdanowska zapewniła sobie szerokie wsparcie polityczne, tworząc przy tym wrażenie powszechnego poparcia społecznego. Platforma Obywatelska utrzymała pozycję partii przewodniej. Dla pozostałych natomiast jest to szansa na zaistnienie. Po raz kolejny mamy do czynienia z lewackim cwaniactwem, którego skutkiem będzie dalsze betonowanie układu rządzącego Łodzią. Ciągnie swój do swego.

HK

Please follow and like us: